Patrzysz na wiadomości znalezione dla zapytania: Wypadek śmiertelny na drodze nr

de>pl durchwüte



[...]
| Oto fragment, w którym się znajduje: "Es ist ihm ja selbst der
Tod,/
| Ob auch die herbste Todesqual/
| Die Brust durchwĂźte, wonnevoll!"

| Czy chodzi o to, że podmiot liryczny ma "pierś pełną
| wściekłości"?

| Na wszelki wypadek podaję też link do całości:
| http://www.karadar.com/Lieder/brahms_3.html#Op.32%20no.9

z poezją zawsze byłem na bakier, ale tu chodzi raczej o to, że
śmiertelne bóle w jego piersi szaleją i on jest z tego bardzo
zadowolony. Masochsta, psia jego dola...


Dziwne... Ale pewnie o to chodzi, że dla tej swojej KĂśningin jest w
stanie zrobić wiele i nawet śmiertelny ból, kiedy jest w jej ramionach
nie zmąci mu słodyczy - to by się zgadzało, bo "wonnevoll" powtarza
się w tekście aż pięć razy, za każdym razem w coraz to mroczniejszym
kontekście.
Swoją drogą - jeśli ktoś lubi tego typu wokalistykę - polecam tę pieśń.
"Wie bist du meine KĂśnigin", op.32 nr 2.

Pozdrawiam,

cd

 » 

niedbalstwo mediow

Swego czasu w mieście Pruszków doszło do wypadku w którym zginęły bodaj 3
osoby. Z ulicy Mostowej (jak ktoś się orientuje) - droga podporządkowana -
na Poznańską - droga z pierszeństwem - wyjeżdzał samochód. Ulicą Poznańską
(ładna długa prosta jakkolwiek trochę tam zakrętów, na odcinku od ronda na
Żbikowie do skrzyżowania z ul. Żbikowską właściwie nie ma tam zabudowań -
jakiś kilometr drogi) pędził drugi samochód. Doszło do zderzenia. Trzy
ofiary śmiertelne, słowem tragedia. Na miejscu wypadku pojawiła się ekipa
TVN. Oczywiście pokazano w TV przebieg wypadku, dlaczego i tak dalej. Ku
mojemy zaskoczeniu nagle się okazało, że ulica Poznańska jest uczęszczana
przez dzieci idące do szkoły - na dowód tego w tle pokazana była grupka
dzieci z pobliskiej SP nr. 9. - stwierdzono, że dochodzić do takich wypadków
będzie dopóki nie powstanie obwodnica. Przeoczono tylko fakt, że żadne
dzieci w wieku "szkoły podstawowej" nie chodzą tędy do szkoły, a ulica
Poznańska jest w rzeczywistości obwodnicą Pruszkowskiego Żbikowa. Przestałem
wtedy wierzyć w to co przekazują dziennikarze
BTW. mam na imię Paweł, jestem studentem, nie jestem tu nowy, tylko
sezonowy, mieszkam niedaleko Pruszkowa, w Ożarowie Maz. Tyle o mnie
pzdrwm
Carbo

KEN/Belgradzka ile jeszcze trzeba stluczek aby zmieniono dzialanie swiatel?

Dnia 2004-12-07 15:47,Użytkownik Sierp uraczył nas tekstem:

ja mowie o wysepce, ktora zostala "dorobiona" po smiertelnym wypadku
w tej okolicy - wysepka jest na wysokosci byles szkoly podstawowej 325,
aktualnie bodaj gimnazjum numer 4 przy ulicy na uboczu 9


Nie masz racji! Na wysokosci szkoly to jest przejscie dla pieszych. To
na koncu rozdzielacza jezdni z metalowym parkanem, ktory ciagnie sie do
skrzyzowania z Belgradzka. To jest przejscie, ktore spokojnie moze byc
zlikwidowane. W jedna strone jest przy skrzyzowaniu z Plaskowickiej, w
druga wlasnie to przejscie przy szkole. Tak po ok. 60 m do jednego lub
drugiego. Nie ma tam zadnych sklepow, przystankow, szkoly!

Zwezila ona czteropasmowa jezdnie do dwoch pasow (po jednym w kazda strone)
Nie po to wybulono m.in. moje pieniadze na ta droge, aby teraz nieudolnie
probowano poradzic sobie z problemem... bo to nie jest rozwiazanie, to
jest łata


To jest wymysl pozal sie boze speca od organizacji ruchu. Powinien sobie
takie cos przed wlasnym domem zafundowac.

Michał

!Pościg za zabójca 9-cio latka!


Dzisiaj w miejscowości Rudna w Małopolsce, na drodze między Sułkowicami
a Jawornikiem kierujący samochodem Golf II potrącił 9-letniego chłopca.
Chłopiec nie żyje. Kierowca uciekł z miejsca wypadku. Trwa policyjny
pościg.

Zdaniem świadków samochód odjechał w kierunku trasy Limanowa-Myślenice.
Może mieć rozbitą przednią szybę.

 http://fakty.interia.pl/news?inf=511589
ps. niedawno podali w RMF-FM


Śmierć członkini komisji

Członkini komisji z Bzowa w gminie Warlubie (woj. kujawsko-pomorskie)
została śmiertelnie potrącona przez motocyklistę, gdy udawała się do
domu na odpoczynek w czasie przysługującej jej przerwy.

Z informacji uzyskanych od Katarzyny Witkowskiej z zespołu prasowego
kujawsko-pomorskiej policji wynika, że do wypadku doszło w niedzielę w
Bzowie na drodze krajowej nr 1. Kierujący motocyklem kawasaki zahaczył o
wyprzedzany samochód bmw, stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w
prowadzącą rower 25-letnią członkinię komisji. Kobieta zginęła na
miejscu, a motocyklista z ciężkimi obrażeniami został zabrany do szpitala.
http://fakty.interia.pl/news?inf=510392

 » 

I jedź tu na Święta człowieku...ehhhh

http://info.onet.pl/616109,11,item.html

"Dwie osoby zginęły z winy pijanego kierowcy

Dwie osoby zginęły w wypadku samochodowym na drodze krajowej nr 16 koło
Olsztyna. Sprawca wypadku Ireneusz S. był pijany; miał ponad 3 promile
alkoholu we krwi.

Bożena Przyborowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w
Olsztynie poinformowała w niedzielę PAP, że do wypadku doszło na drodze
Ostróda - Olsztyn.

Pijany 44-letni kierowca forda zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył
się z ciężarówką scania z naczepą. Tir w wyniku zderzenia zjechał na drugą
stronę drogi i uderzył w opla.

Kierowca opla, 31-letni Jacek D. z Olsztyna i pasażerka 26-letnia Żaneta S.
z Dąbia w woj. pomorskim zginęli na miejscu. Sprawca wypadku ma złamaną
nogę.

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku po pijanemu grozi do 12 lat więzienia i
dożywotni zakaz prowadzenia samochodu."

Busy walcza z PIC



Bezpieczenstwo
prawie jak w "maluchu" - to ja moze jednak podziekuje.


Pewnie chodzi o takie:
http://info.onet.pl/999368,11,item.html

Wypadek z udziałem busa z dziećmi

     Trzy samochody, w tym bus przewożący dzieci, zderzyły się na drodze
krajowej nr 3 w okolicach Sulechowa w Lubuskiem.

      Kilka osób zostało rannych. Trasa jest całkowicie zablokowana -
poinformowała rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze
Donata Wojnicz.

      Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nie ma ofiar śmiertelnych. Na
miejscu wypadku trwa akcja ratunkowa. Dla samochodów osobowych wytyczono
objazd przez most w Cigacicach, tiry muszą czekać na odblokowanie drogi.

      Do wypadku z udziałem jednego auta osobowego i dwóch busów, doszło
krótko przed godziną 10.00, około jednego kilometra przed mostem na rzece
Odrze.

Szanuje wszystkie Wasze opinie, sam też jechałem raz busem. Mam nadzieję, że
ostatni. Był klimatyzowany, wszystkie szmery bajery. 2 godziny jak koń w
ciasnej klatce.

Pozdrawiam
Ubies

begin 666 0.dat
K1TE&.#EA`0`!`(#_`,# P ```"'Y! $`````+ `````!``$`0 ("1 $`.P``
`
end

Kto jechał szybciej niż 230 km/h ?


To nie rozumiem, z jakiej przyczyny ten zjazd na drugą jezdnię?


Mnie sie pytasz? Droga nr 1.

Rozwiń to.
"Czarne punkty" to mniej więcej to samo co znak wskazujące na
częste wypadki.
Niby wszystko w porządku a w tym miejscu się zdarzają.
Jadąc do Krakowa E40 jest tych miejsc kilka, droga szeroka, płaska,
dobra widoczność - a tu "czarny punkt".


Na pewno plaska? Zadnych bocznych drog, lekki luczek wylozony nie w ta
strone, pare chalup, zjazd po luku, sliski asfalt, etc., etc.

Tu się mylisz.
Przy zmniejszeniu prędkości do 50 wyraźnie zmniejsza
się ilość śmiertelnych wypadków wśród pieszych.


Najbardziej sie zmniejszy przy ograniczeniu do 0 km/h. Tylko gdzie tu
sens transportu kolowego wogule?

To chyba mało jeździsz.


70-80kkm rocznie.

Dużo jest takich ulic
na Śląsku (jestem z Zabrza)


Na pewno nie ma ich duzo w centrum Polski.

| Ta "kultura" rzadko zwiazana jest z predkosia jazdy.

Ta "kultura" często zwiazana jest z prędkością jazdy.


Przypomina mi to regularne wytlumaczenie, ze wszystkiemu jest winna
"nadmierna" predkosc. Jak kogos jadacego 70 wyrzuci w koleinach pod
TIR-a z naprzeciwka to tez winna jest nadmierna predkosc (mogl jechac
30), a nie koleiny.

Andy

Od Romy do Scanii

jestem kierowcą zawodowym regularnie jeżdżącym przez świnoujście, nie wiem czy masz wrogie podejscie do ciężarówek ale gwarantuję Ci że nie walczymy z osobowymi. Generalnie ruch często jest akceptowalny, ale latem jest ciężko... Do tego dochodzi zachowanie niektórych kierowców osobowych, ostatnio jak jechałem to na moście na obwodnicy wolina był wypadek śmiertelny, samochód leżał na dachu. Miało to miejsce ze 2 tygodnie temu. Była tylko straż, oczywiście policji zero (około godziny 23.30) więc musiałem cofnąć się w nocy w ulewie przez cały most... Natężenie ruchu ciężarówek nie jest tam moim zdaniem aż tak duże jak na innych drogach, ale droga nr 3 jest bardzo rozowjowa i chyba niedoceniana. Wszyscy mówią o A1 do Gdańska, która obroni nasze porty. A większość ruchu z południowej Europy - Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Turcja jedzie w kierunku Świnoujscia więc rozbudowa trasy chyba jest konieczna. Ale pewnie tam na górze nikt tego nie widzi...

Wypadek polskiego autokaru we Francji. 27 osób nie zyje

Tragedia tych ludzi jest nie do opisania. Szczerze mówiąc, nie wiem komu bardziej współczuć, tym co zginęli tak straszną śmiercią, czy tym, którzy muszą żyć po stracie najbliższych.


Pozwól, że inaczej spojrzę na ten wypadek. Zacytowałem Twoje słowa, bo wynika z nich, że jesteś człowiekiem wrażliwym.
Być może wynika to z faktu, że w tym samym czasie i w jednym miejscu zgineło 26 osób. A przecież tej niedzieli mieliśmy inne wypadki, w których również były ofiary śmiertelne. To zeszło na dalszy plan.
Również, jakby w tle, pozostają inne informacje. Eksponuje się jednak tę najważniejszą.
Oczywiście jest i temat pieniędzy dla poszkodowanych. Podany numer konta - Caritas.
Podobnie jak po katastrofie w "Halembie".
Ciekawe ile z tego otrzymają poszkodowani. Może podobnie jak rodziny górników, tylko po kilka tysięcy złotych?
A wizyta pana prezydenta na miejscu wypadku. Ile kosztuje podatnika? Czy była potrzebna, skoro we Francji mamy przedstawicielsta dyplomatyczne?
I jakby na drugim końcu świata poszkodowani przez tornado. Zburzone domu, utracony dorobek całego życia. To mniej medialne i jakoś nie słychać o zbiórce pieniędzy.

Przyznam, że też wstrząsnał mną ten wypadek, ale spoglądam na to trzeźwo. Nie musiał się stać. Na poczatku tej drogi stoją znaki ostrzegające przed niebezpieczeństwem. Lekceważąc te ostrzeżenia i wjeżdżając na tę drogę wiedzieli dokąd jadą.

Drogi Zaufania

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uruchomiła długofalowy program poprawy bezpieczeństwa ruchu na drogachDrogi Zaufania”. Program ten ma doprowadzić do radykalnego zmniejszenia liczby wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych.

Konkretne działania rozpoczęły się już na drodze krajowej numer 8, jako program operacyjny „Bezpieczna Ósemka”. Wspomniana akcję promują m.in. spoty telewizyjne i radiowe, komunikaty podawane są kierowcom przez CB radio. Przy drogach, ale nie tylko będzie można również spotkać stojące billboardy czy też plakaty informujące o tym, jak ważna jest bezpieczna jazda. W tym roku na ósemce zginęło już 2328 osób. To mniej niż w roku poprzednim, ale wciąż za dużo.

Tymczasem na drugiej stronie miasta trwają prace modernizacyjne kolejnej krajowej drogi- tym razem nr 43. Ekipy położyły już pierwszą, nową warstwę asfaltu, a w tej chwili kończą budowę nowych chodników z kolorowej kostki, znajdujących się po obu stronach jezdni. Pracy do wykonania jest jednak jeszcze sporo.

Drogowcy i wykonawca inwestycji planują jeszcze wybudowanie zatoki autobusowej na wysokości głównego wejścia do hali sportowej, czyli przy Nadodrzańskiej. Zanim jednak ona powstanie, trzeba będzie wyciąć kilka starych drzew.

Bogusław Orzeł przewiduje, że wszystkie prace remontowe prowadzone na tym odcinku powinny zakończyć się do połowy sierpnia. Warunkiem jest jednak sprzyjająca pogoda, a do tej pory jak wiemy było przecież bardzo deszczowo.

Źródło: http://www.tvk.wsm.wielun.pl

Wypadek autokaru

20 Polaków zginęło w wypadku autokaru we Francji

Autokar z 61 pielgrzymami ze Stargardu i okolic wpadł w przepaść i rozbił się pod Grenoble w Alpach Francuskich na wschodzie kraju. Prawdopodobnie na krętej górskiej drodze zawiodły hamulce. Pojazd spadł 15 metrów i rozbił się na brzegu rzeki. Stanął w płomieniach. Zginęło co najmniej 20 osób.
20 osób jest w stanie ciężkim, 17 rannych. Liczby nie są jeszcze pewne. Miejscowa policja podejrzewa, że ofiar śmiertelnych może być więcej.

Autokar wiózł parafian ze Szczecina, Stargardu i Mieszkowic - poinformował rzecznik MSZ Robert Szaniawski. Dziennik.pl dowiedział się, że pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej w La Salette zorganizowała parafia Miłosierdzia Bożego w Stargardzie. Z Polski autokar miał wyjechać 10 lipca. Powrót był zaplanowany na wtorek.

Wypadek wydarzył się, gdy pielgrzymka wracała z La Salette - w pobliżu miejscowości Vizille. Autokar jechał w dół krętą drogą łączącą Grenoble z Gap w Alpach Francuskich. Właśnie wtedy - według strażaków - zawiodły hamulce. Pojazd przebił barierkę i spadł 15 metrów na brzeg rzeki płynącej w dole. Na pomoc natychmiast ruszyli okoliczni mieszkańcy.

"Tam są bardzo kręte niebezpieczne drogi" - usłyszał dziennik.pl w Sanktuarium Matki Boej Saletyńskiej w Dębowcu, które organizuje pielgrzymki do Francji. Francuscy żandarmi twierdzą z kolei, że autokary z Europy Wschodniej znane są ze złego stanu technicznego.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło infolinię na temat wypadku. Nr tel.:0 22 523 90 09.

Mam nadzieje, ze to nikt z nas :(

http://wyborcza.pl/1,9144...trudnienia.html


Dwie osoby zginęły w wypadku, do którego doszło w piątek rano na drodze krajowej nr 1 w miejscowości Kolonia Ostrowicka (Pomorskie), między Gniewem a Nowem. Ruch samochodów w tym miejscu odbywa się wahadłowo.
Jak poinformował PAP dyżurny pomorskiej straży pożarnej Robert Walendziuk, ofiarami śmiertelnymi wypadku są dwaj mężczyźni z samochodu osobowego rover, który zderzył się czołowo z ciężarówką scania.

Wypadki

OLKUSZ, DROGA WOJEWÓDZKA NR 791
data zdarzenia: 11.11.2008, godz. 11:20, data publikacji: 12 listopada 2008
kategoria: Informacje Prasowe Wypadki drogowe
Kierujący samochodem marki Ford Transit 59- letni mieszkaniec Żurady, wyjeżdżając z ulicy Kochanowskiego na drogę wojewódzką nr 791 Olkusz- Trzebinia, wymusił pierwszeństwo na poruszającym się prawidłowo motocykliście. Motocyklem marki Suzuki kierował 18- letni mieszkaniec Żurady. Kierujący jednośladem zjechał na lewą stronę jezdni, wjechał na pobocze i uderzył w drzewo. 18- latek, na skutek odniesionych obrażeń, zmarł a Szpitalu Powiatowym w Olkuszu. Jest to 13. ofiara śmiertelna olkuskich dróg w bieżącym roku. Już czwarty wypadek z udziałem jednośladu zakończył się śmiercią kierującego lub pasażera.

Wypadki

OLKUSZ, DROGA WOJEWÓDZKA NR 791
data zdarzenia: 11.11.2008, godz. 11:20, data publikacji: 12 listopada 2008
kategoria: Informacje Prasowe Wypadki drogowe
Kierujący samochodem marki Ford Transit 59- letni mieszkaniec Żurady, wyjeżdżając z ulicy Kochanowskiego na drogę wojewódzką nr 791 Olkusz- Trzebinia, wymusił pierwszeństwo na poruszającym się prawidłowo motocykliście. Motocyklem marki Suzuki kierował 18- letni mieszkaniec Żurady. Kierujący jednośladem zjechał na lewą stronę jezdni, wjechał na pobocze i uderzył w drzewo. 18- latek, na skutek odniesionych obrażeń, zmarł a Szpitalu Powiatowym w Olkuszu. Jest to 13. ofiara śmiertelna olkuskich dróg w bieżącym roku. Już czwarty wypadek z udziałem jednośladu zakończył się śmiercią kierującego lub pasażera.



Heh a wczoraj był jakiś dzwon na zwężeniu koło kopalni i korek był od przed 16 do przed 18...

wypadek koło Strzelnik

Strzelniki, droga K 94 - wypadek śmiertelny

29.11.2007 r. godz. 13:45 - w miejscowości Strzelniki (pow. Brzeg) doszło do czołowego zderzenia osobowego volkswagena golfa z samochodem ciężarowym (kierowca 37 - lat). W wyniku zderzenia śmierć poniósł kierowca golfa. Droga nr 94 w miejscu wypadku jest zablokowana. Policjanci zorganizowali objazd ulicami Strzelnik. Przewiduje się, że utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 16.

KWP Opole

kolejny smiertelny wypadek koło Lubszy

Kobieta jadąca Oplem Corsa drogą nr 39 od strony Brzegu nagle zjechała na lewy pas i zderzyła się czołowo z samochodem ciężarowym. Kierowca samochodu ciężarowego próbował uniknąć zderzenia zjeżdżając do rowu lecz nie udało się uniknąć tragedii. Kobieta około 40 letnia mieszkanka Mąkoszyc zginęła na miejscu.

W dniu wczorajszym na tej samej drodze wypadek miał21 letni mieszkaniec Mąkoszyc oraz jego 17 letnia pasażerka zginęła na miejscu.

info i foto: Łukasz Jasiński forumbrzeg.pl / gazeta.pl

Wypadek na drodze krajowej 39

Właśnie, chłopak zapędził się, a to że mógł zabić ludzi to jest zupełnie nie istotne. Dość sporo jeżdżę i widzę takich 'Kubiców', którym się wydaje, że logo BMW, Audi, VW, itp znosi wszelkie prawa fizyki.



Wypadek śmiertelny koło Komorna.

W dniu 1.09.2008 r. o godz. 21.10 na drodze krajowej nr 45 pomiędzy Komornem, a Poborszowem gm. Reńska Wieś mężczyzna kierujący motocyklem marki BMW zjechał na prawe pobocze i wjechał do rowu ponosząc śmierć na miejscu. Droga jest zablokowana. Zorganizowano objazdy dla samochodów osobowych na terenie wsi Komorno.

Śmiertelny wypadek na DK 39

Śmiertelny wypadek na drodze nr 39

Na drodze nr 39 pomiędzy Brzegiem, a Strzelinem o godz. 3.30 prawdopodobnie w wyniku nadmiernej prędkości kierujący samochodem Audi stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. W wyniku zdarzenia w wypadku zginął 21 letni mieszkaniec Brzegu, a trzech innych mężczyzn z obrażeniami ciała zostało przewiezionych do szpitala.

Info: KWP Opole

Widziałem/am dziś na drodze

Klasyczne warunki dla wypadku ze skutkiem śmiertelnym w Polsce: piękna pogoda, godzina 18:00, prosty kawałek drogi (w tym przypadku numer 7, 10 km na północ od Płońska). Czołówka VW Transportera T5 z ostatnią generacją Nissana Primera - chyba pokrycie wyniosło około pół metra, po czym Primera zaliczyła kilkukrotną rolkę (tak wskazywały ślady na nadwoziu). Nie wiem jakie były straty w ludziach, ale Primera skasowana konkretnie, prędkość nie była mała.

Czosnów, droga ekspresowa S7, pani około 40ki w Renault Thalia prowadzi konwersację przez telefon jadąc lewym pasem 40 km/h.

Widziałem/am dziś na drodze

:sad: Klasyczne warunki dla wypadku ze skutkiem śmiertelnym w Polsce: piękna pogoda, godzina 18:00, prosty kawałek drogi (w tym przypadku numer 7, 10 km na północ od Płońska). Czołówka VW Transportera T5 z ostatnią generacją Nissana Primera - chyba pokrycie wyniosło około pół metra, po czym Primera zaliczyła kilkukrotną rolkę (tak wskazywały ślady na nadwoziu). Nie wiem jakie były straty w ludziach, ale Primera skasowana konkretnie, prędkość nie była mała.

Czosnów, droga ekspresowa S7, pani około 40ki w Renault Thalia prowadzi konwersację przez telefon jadąc lewym pasem 40 km/h.



Oba przypadki widziane także przezemnie, Oxan niestety nie miał ze sobą CB, więc nie wiedział, że Transporter nie miał wogóle styczności z Primerą. Tam było "spotkanie" większej ilości autek. Transporter jako ostatni uderzył ale nie w Primerę. Podobno był niezły karambol. A primera rzeczywiście wyglądała jak nowy Civic tylko w wersji mini.....

Zmieniam zawód na Dentystę :-)

witam serdecznie , fanka numer 3 malinkaa ..pozdrawiam drpap - a, popowa, oraz wszystkich członków wesolego fanklubu

- Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny i inteligentny?
- Uczestnik wycieczki szkolnej.

Nauczycielka pyta ucznia:
- Jasiu, dlaczego napisałeś, że odległość geograficzna to rzecz względna?
- Bo kiedyś najbliższa droga do polskiego parlamentu wiodła przez Moskwę, a teraz wiedzie przez Częstochowę.

Nowe przedmioty od 1 września:
a) religia z elementami fizyki
b) religia z elementami biologii
c) dewocjonalia- zajęcia praktyczno-techniczne
Skala ocen z zachowania:
przewielebny
wielebny
ledwie wielebny
niewielebny
666

Co wyjdzie z koalicji Kaczyńskiego z Lepperem?
- Kaczka w buraczkach.

Zgubiono czarną dyplomatkę.
Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie alkoholiczki do ambasady Czadu.

Żeby zwiększyć frekwencję na sali podczas obrad Sejmu, zaczęto na korytarz wypuszczać tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzył się śmiertelny wypadek i tygrysy usunięto.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci była ta sprzątaczka? Ja tydzień temu zjadłem czterech posłów i do tej pory tego nikt nie zauważył.

Lider Samoobrony zapowiedzial zmianę wzoru partyjnych krawatów.
Zamiast biało-czerwonych będa obowiazywały krawaty w kaczorki.

A słyszeliscie o tragedii?
Sploneła biblioteka Leppera...
OBIE książki...
A jednej nawet jeszcze nie skończył kolorować!
_________________

OFFTOPIC

Chca nas wykonczyc fotoradarami i gdzie tu teraz otwierac

Drogowcy chcą doprowadzić do spadku liczby ofiar wypadków. Do 2013 roku na drogach krajowych ofiar śmiertelnych ma być mniej o minimum 75 proc. - poinformował minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

Oznacza to zmniejszenie liczby ofiar z 2 tys. obecnie do najwyżej 500 za sześć lat.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) prowadzi pilotażowy program na drodze krajowej nr 8, w ramach którego m.in. postawiono 90 fotoradarów. Od lipca do grudnia 2007 roku liczba śmiertelnych ofiar na tej drodze spadła o 30 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku - powiedział Grabarczyk na konferencji prasowej.

W tym roku GDDKiA zamierza rozszerzyć program poprawiający bezpieczeństwo na kolejnych osiem dróg. Przy tych trasach stanie 450 fotoradarów (wszystkie będą dokładnie oznakowane), a 65 skrzyżowań będzie zbudowanych lub przebudowanych. W tym roku budżet programu ma wynieść 250 mln zł.

Na odcinkach, gdzie nie dochodzi do wypadków, drogowcy zezwolą na jazdę nawet do 100 km/h. Mają być wycięte drzewa, które rosną zbyt blisko jezdni i stanowią śmiertelne zagrożenie w przypadku, gdy samochód zjeżdża z pasa ruchu.

GDDKiA zapowiada również kampanie informacyjne w szkołach i środkach przekazu. Liczy też na współpracę z Kościołem.

W ramach programu drogowcy przeprowadzą symulacje wypadków. Na poboczu jezdni pojawią się rozbite auta, statyści odgrywający role ofiar, wozy straży pożarnej, policji, pogotowia ratunkowego i służby drogowej. O tym, że wypadek jest inscenizacją, podróżni dowiedzą się z billboardów rozstawionych kilkaset metrów dalej.

Korki na ulicach jakich nie było

"Śmiertelny wypadek na "17", trzy osoby zginęły
Trzy osoby zginęły w wypadku, do którego doszło w miejscowości Tarzymiechy (Lubelskie) na drodze krajowej nr 17 na odcinku Lublin - Zamość. Trasa w miejscu w wypadku jest nieprzejezdna.
Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Lublinie Ryszard Starko poinformował, że w wypadku uczestniczyły trzy samochody. Cztery osoby zostały ranne."

onet.pl

Białogard: Ciężarówka zderzył się z pociągiem

Jedna osoba zginęła a 17 zostało rannych w wypadku, do którego doszło w poniedziałek po południu na niestrzeżonym przejeździe kolejowym koło Białogardu (Zachodniopomorskie).

Około godz. 14.55 jadący drogą wojewódzką nr 166, która łączy Białogard z krajową "6" Szczecin- Gdańsk, tir z nieustalonych dotąd przyczyn uderzył w pociąg osobowy relacji Kołobrzeg-Poznań. Pociąg wykoleił się, a ciężarówka stanęła w płomieniach. Ogień z ciężarówki przeniósł się na pobliski las. Strażakom udało się stłumić pożar.

Śmiertelną ofiarą wypadku - jak powiedział rzecznik białogardzkiej policji Jerzy Zachaczewski - jest kierowca tira. Według Fierek z 17 poszkodowanych, 5-6 osób jest w stanie ciężkim. Ranni trafili do szpitali w Białogardzie, Kołobrzegu i Koszalinie.
czytaj dalej

W wyniku wypadku zniszczone zostało 600 metrów sieci trakcyjnej. Pociągi pospieszne jeżdżą objazdem przez Koszalin. Dla pasażerów składów osobowych kolej zorganizowała transport zastępczy.

Droga nr 166 jest zablokowana. Przywracanie ruchu na torach ma się zacząć w nocy. Prawdopodobnie zajmie to wiele godzin.

źródło informacji: INTERIA.PL

Anime, czyli o bajkach (nie do końca) dla dzieci

Postaram się jak najszybciej nadrobić moje horrendalne braki i zaległości w oglądaniu i czytaniu (chociaż nie będzie łatwo - sesja itp )

Eksperymenty na dzieciach... Hmmm, brzmi apetycznie. A kojarzy mi się nieodparcie z 'Akirą'. Ekipa gangu motocyklowego walcząc z konkurencją dociera do zamknięj drogi. Ta akcja kończy się wypadkiem, kiedy to główny bohater unikając zderzenia z dzieckiem, sam ląduje w rowie. TYlko że ten dzieciak ma twarz starca, numer 26 na ramieniu i śmiertelnie przerażone oczy. Ponadto wojsko zabiera obu sprawców kraksy do zamkniętego ośrodka, a po wyjściu z naszym motocyklistą zaczyna dziać się coś dziwnego. Zmienia się fizycznie, zaczyna się nie kontrolować, popełnia dziwne czyny... I wyjaśnienie jest dużo gorsze, niż zwykła hipnoza albo nafaszerowanie lekami/prochami/sterydami. Duuużo gorsze.
Wspaniałe kilkanaście (jeśli nie dwadzieścia kilka) tomów mangi oraz średni, bo straszliwie upraszczający wątki fabularne, film.

[CB-RADIO] Czy warto kupić ?

Dzisiaj byl niezly mlyn na A4 kierunek Cz-wa - Lodz jechalem ok 8:30 wypadek na wysokosci Kruszyny kolo samolotu ponoc 4 Tiry sie zderzyly o 4:00 rano 1 osoba zginela na miejscu, widzialem wlasnie tego Tira szok naprawde szok, pozniej wracajac z Lodzi rowniez kolo Kruszyny na zwezce kolejna kolizja, jechalem objazdem stara droga na Cz-we nr 91
Kolejny plus dla CB
Cyt. Komenda miejska Policji w Czestochowie" Wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym Drukuj E-mail
czwartek, 21.09.2006
Wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym

Na trasie DK-1 w okolicach Kruszyny kierujący samochodem ciężarowym z naczepą 25 letni mieszkaniec Siemianowic Śląskich jadąc w kierunku Radomska, na odcinku drogi gdzie ruch odbywa się w dwóch kierunkach, na jednym pasie ruchu zjechał na lewy pas uderzając w bok jadącego w kierunku Częstochowy samochodu Volvo z naczepą kierowanego przez 41 letniego mieszkańca Starogardu Gdańskiego, następnie uderzył w tył jadącego w kierunku Radomska cementowazu ciągniętego przez DAF kierowanego przez 51 letniego mieszkańca woj. śląskiego, po czym uderzył w bok jadącego w kierunku Częstochowy samochodu Scania z naczepą kierowanego przez 24 letniego mieszkańca woj. Sprawca wypadku zginął na miejscu.

Wypadek Otylii Jędrzejczak

Postawiono zarzut O. Jędrzejczak

Prokuratura postawiła Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Mistrzyni olimpijska w pływaniu Otylia Jędrzejczak uległa wypadkowi samochodowemu w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock. Na miejscu zginął jej 19-letni brat, Szymon.

Do wypadku doszło podczas manewru wyprzedzania przez pływaczkę kilku pojazdów. Gdy z naprzeciwka nadjechał fiat uno, Otylia zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu i dachowała. Według mazowieckiej policji, kierująca chryslerem 300 C pływaczka wyprzedzała przynajmniej dwa samochody - osobowy i ciężarówkę.

W związku z tym zdarzeniem, śledztwo prowadziła płońska prokuratura.

W tragicznym w skutkach wypadku Otylia Jędrzejczak doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka. Lekarze stwierdzili także u niej niewielkie urazy kręgosłupa.

Otylia Jędrzejczak urodziła się 13 grudnia 1983 roku w Rudzie Śląskiej. Największe sukcesy świętowała podczas igrzysk olimpijskich w Atenach, gdzie trzykrotnie stanęła na podium. Na swym koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym wywalczyła złoty medal, a na 100 m stylem motylkowym i 400 m stylem dowolnym była druga. W jej dorobku jest także m.in. pięć medali MŚ na basenie 50- metrowym, w tym dwa złote na 200 m stylem motylkowym z Fukuoki (2003) i Montrealu (2005). Zdobywając ten ostatni w lipcu tego roku poprawiła własny rekord świata.

[Wałbrzych] Inwestycje drogowe

Boją się drogi

Władze Starych Bogaczowic w powiecie wałbrzyskim apelują do marszałka województwa dolnośląskiego, by budowa obwodnicy Szczawna-Zdroju nie odbywała się kosztem bezpieczeństwa mieszkańców tej gminy.
Samorządowcy obawiają się zwłaszcza o osoby z miejscowości Jabłów, Struga i Lubomin. Wsie te leżą przy drodze wojewódzkiej nr 376, która ma być włączona do przyszłej obwodnicy. W piśmie do marszałka władze gminy żądają, by inwestycja uwzględniała ochronę mieszkańców przed zwiększonym i uciążliwym ruchem samochodów. Droga wojewódzka jest wąska, pozbawiona chodników, poboczy, zatok przystankowych, z gęstą zabudową i brakiem jakichkolwiek zabezpieczeń dla pieszych i pojazdów. Często dochodzi tu do wypadków samochodowych i potrąceń pieszych, także ze skutkiem śmiertelnym.
- O budowę drogi zabiegaliśmy od wielu lat. Chcemy jednak, by służyła zarówno kierowcom, jak i pieszym - mówi Irena Skulska, sołtys Jabłowa. - O tym, jak u nas jest niebezpiecznie, najlepiej świadczą ustawione wzdłuż drogi krzyże.
Władze Starych Bogaczowic nie są przeciwne inwestycji. Stawiają jednak warunek, że wraz z jej budową ma powstać infrastruktura zapewniająca bezpieczeństwo mieszkańców gminy. Chcą, by powstały chodniki lub pobocze dla pieszych. A w pobliżu domów ekrany dźwiękoszczelne.

Artur Szałkowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/783057.html

(OT)(Pr) Kierowcy busów sieją strach na drodze

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/915249.html

Kierowcy busów sieją strach na drodze

W kontrolowanych busach najczęściej w fatalnym stanie były opony (fot.
Dariusz Gdesz)

Dwóch kierowców busów trafiło do szpitala po wypadku, do którego doszło
w poniedziałek rano na drodze krajowej nr 15 w okolicach Milicza.

Trasa na tym odcinku przez kilka godzin była nieprzejezdna, Przyczyną
wypadku była najprawdopodobniej nadmierna prędkość.

I to zbyt szybka jazda jest jednym z głównych grzechów kierowców busów i
samochodów dostawczych.
- Przy przekroczeniu prędkości każde awaryjne hamowanie czy omijanie
przeszkody na drodze może skończyć się wypadkiem - ostrzega Krzysztof
Zaporowski z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji we Wrocławiu.

Policja twierdzi, że dla zbyt szybko jeżdżących kierowców busów i
ciężarówek nie ma litości, bo wypadki takich samochodów bardzo często
kończą się ofiarami śmiertelnymi.
Podczas sobotniej akcji "Bus" tylko w ciągu jednego dnia funkcjonariusze
wlepili na Dolnym Śląsku kierowcom takich pojazdów ponad 230 mandatów.

Do tego co piąty bus skontrolowany przez policję na drogach regionu był
w bardzo złym stanie technicznym. Większość z nich została odholowana na
parkingi policyjne.
- Najczęściej w fatalnym stanie są opony, ale zdarzają się też dużo
poważniejsze zaniedbania. W kilkunastu była pęknięta przednia szyba.
Kilka miało niesprawne hamulce. Byli kierowcy, którzy jeździli z
zepsutymi światłami - wylicza Alina Dziurzyńska z wrocławskiej drogówki.

Zarzuty co do stanu technicznego dotyczą zarówno tirów, jak i mniejszych
busów przewożących ludzi.
W efekcie ostatnich kontroli na drogach Dolnego Śląska 139 kierowców
straciło dowód rejestracyjny. Pięciu pozbyło się prawa jazdy, bo
prowadzili po alkoholu. Policja już zapowiada, że sobotnią akcję wkrótce
powtórzy.

Palma - przenosiny? [znowu się zacznie...]

Niebezpieczna palma
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_...
ews_id=29161

"Władze miasta przyjęły palmę w prezencie od artystów, teraz jednak
najchętniej przesadziłyby drzewo w inne miejsce. Podobno jest bardzo
niebezpieczne.
Wiceprezydent Andrzej Urbański twierdzi, że palma nie powinna dłużej stać na
rondzie de Gaulle'a z powodów... bezpieczeństwa. - W tym miejscu zdarzają
się wypadki. Turyści chcą się fotografować przed palmą i wkraczają na drogę.
Był nawet jeden wypadek śmiertelny - argumentuje wiceprezydent. Tymczasem
pod palmą na stałe urzęduje patrol policji z drogówki, z racji tego
sąsiedztwa już zresztą ochrzczony przez warszawiaków sympatyczną nazwą
"słonecznego patrolu" .
Gdzie zatem miałaby stanąć palma? - Tam, gdzie będą chcieli mieszkańcy -
mówi Urbański. W wyborze nowej lokalizacji liczy również na Czytelników
Życia Warszawy. Jednak zdaniem artystów, którzy postawili palmę, zmiana
lokalizacji drzewa nie jest możliwa. - Projekt jest nierozerwalnie związany
z rondem de Gaulle'a. Jego nazwa to "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" -
argumentują. Właśnie pod takim hasłem dzieło Joanny Rajkowskiej zostało
rozreklamowane nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. I urzędnicy
mają tutaj rację - palma jest niewątpliwie turystyczną atrakcją stolicy."

Co z palmą?
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_...
ews_id=29162

"Czy wyobrażamy sobie możliwość postawienia palmy w innym miejscu?
Wiceprezydent Andrzej Urbański zapytany, co się stanie, jeżeli warszawiacy
nie będą chcieli przeniesienia drzewa, odpowiada: - Palma pozostanie, ale
będziemy musieli pomyśleć nad środkami bezpieczeństwa.
Prosimy o opinie na temat możliwości przeniesienia palmy. Można do nas
dzwonić pod numer tel. 334-89-11 oraz wysyłać e-maile:

# Jeśli chodzi o moje zdanie, to oczywiście jestem przeciwko przenoszeniu
palmy gdziekolwiek.

Krzysiek Supera

Czy (i czemu) jezdzimy na pamiec??? (dlugie)

Ilekroc jestem w Bielanach Wroclawskich i wyjezdzam z Centrum Bielany od
strony ul. Czekoladowej, stoje na skrzyzowaniu drogi nr "8" z ul.
Czekoladowa, widze sytuacje kiedy to kierowcy skrecajacy w lewo do
Wroclawia z ul. Czekoladowej zajedzaja droge jadacym z naprzeciwka
(wyjazd z OFFFICE DEPOT i KFC), czyli lamia podstawowy przepis KD ktory
mowi ze w przyadku skretu w lewo nalezy ustapic jadacemu z naprzeciwka
nie zaleznie czy jedzie prosto czy tez skreca w swoje prawo (moja wlasna
interpretacja). Jeszcze sie nie zdarzylo zeby jesli ktos jedacy z  KFC
nie byl zmuszony do ostrego hamowania. Sam obserwujac kilkanasice razy
taka sytuacje zwracam szczegolna uwage tam. Nie bylo tam chyba
powazniejszych wypadkow. Jedynie stluczki osobiscie widzialem dwukrotnie
jak osoby spisywaly oswiadczenia.

Ale pamietam okrzykniete chyba nawet nazwa "skrzyzowania smierci"
skrzyzowanie ul. Gajowickiej i Hallera we Wroclawiu gdzie po zmianie
programu dochodzilo do wypadkow w tym kilku z ofriarami smiertelnymi. W
prawie wszystkich przypadkach winnymi byli kierowcy skrecjaocy w lewo w
ulice Gajowicka jadac od Grabiszynskiej. Jezdzili na pamiec i ladowali
sie wprost pod rozpedzone samochody jadace Hallera na wprost jad od
Powstanow Slaskich.

Podobne skrzyzowanie na ktorych zdarzalo sie mnostow wypadkow po oddaniu
do uzytku dla kierowcow to Legnicka/Niedziwedzia , Legnica/ Rysia (na
moje stronie mam zdjecie ze zderzenia Lanosa i Poloneza Trucka na tym
skrzyzowaniu niestety nie wiem czyja byla to win)

Mi tez sie  zdarza jezdzic na pamiec jednak zawsze staram sie w stosowac
zasade ograniczonego zaufania i widzac zielone swiatlo sciagam noge z
gazu i upewniam sie ze nikt mi sie nie wladuje przed maske.

Swojego czasu wroclawskie gazety opisywaly skrzyzowania we Wroclawiu
gdzie nagle wzrosla liczba wypadkow w porownaiu z rokiem poprzedim.
Uwazam ze byl to dobry pomsl, takie publikacje powinny pojawiac sie
czesciej i ostrzegac nas przed niebezpieczymi skrzyzowaniami. Jednak to
i tak nie pomorze jesli  bedziemy jezdzic na  pamiec, uwazajac ze jak
miesiac temu mielismy pierszenstow, bo byly inny program swiatel to tym
razem tez tak jest.

Pozdrawiam Lukasz

Czy (i czemu) jezdzimy na pamiec??? (dlugie)


Ilekroc jestem w Bielanach Wroclawskich i wyjezdzam z Centrum Bielany od
strony ul. Czekoladowej, stoje na skrzyzowaniu drogi nr "8" z ul.
Czekoladowa, widze sytuacje kiedy to kierowcy skrecajacy w lewo do
Wroclawia z ul. Czekoladowej zajedzaja droge jadacym z naprzeciwka
(wyjazd z OFFFICE DEPOT i KFC)


inna ciekawa sprawa to wjazd do KFC z Wroclawia jesli skrecasz z
Karkonoskiej

Ale pamietam okrzykniete chyba nawet nazwa "skrzyzowania smierci"
skrzyzowanie ul. Gajowickiej i Hallera we Wroclawiu gdzie po zmianie
programu dochodzilo do wypadkow w tym kilku z ofriarami smiertelnymi.


bo to bezsens, zeby na tak ruchliwych skrzyzowaniach nie robic
bezkolizyjnego lewoskretu.

Podobne skrzyzowanie na ktorych zdarzalo sie mnostow wypadkow po oddaniu
do uzytku dla kierowcow to Legnicka/Niedziwedzia


moje rejony... powod: kiosk i fatalne ogrodzenie przystanku tramwajowego w
kierunku centrum. Kiosk przesunieto, ogrodzenie "przerzedzono" i jest
troche lepiej. Ale niebezpieczna sytuacja nie dotyczy wyjezdzajacych z
Niedzwiedziej, tylko nawracajacych Legnicka w kierunku centrum lub
skrecajacych do Zakladow Miesnych.

Legnica/ Rysia (na moje stronie mam zdjecie ze zderzenia Lanosa i
Poloneza Trucka na tym skrzyzowaniu niestety nie wiem czyja byla to win)


na prawym pasie Legnickiej pomiedzy Bialowieska i Rysia pozniej zapalalo
sie zielone, niz na pasach 2 i 3. Wielu kierowcow sygerowalo sie, ze jesli
ci, ktorzy jada pasami 2 i 3 maja zielone i jada, to oni tez moga jechac. A
mialo to umozliwic skret w prawo z Rysiej. ATSD wielu tam jedzie ile
fabryka dala, czesto nie sygnalizujac albo niepotrzebnie sygnalizujac skret
w Rysia (ciekawostka - ulica bez zadnego adresu na niej).

Mi tez sie  zdarza jezdzic na pamiec...


Jak wszystkim ;)

Swojego czasu wroclawskie gazety opisywaly skrzyzowania we Wroclawiu
gdzie nagle wzrosla liczba wypadkow w porownaiu z rokiem poprzedim.
Uwazam ze byl to dobry pomsl, takie publikacje powinny pojawiac sie
czesciej i ostrzegac nas przed niebezpieczymi skrzyzowaniami.


bardziej powinny sugerowac ZDiK (Zwiazek Debili i Kretynow ;))), ze cos z
takim skrzyzowaniem jest nie tak

Pozdrawiam Lukasz


rowniez

Volvo vs TIR

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4286075.html

http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=4286296

Aż 33 osoby zostały ranne, a dwie zginęły w wypadkach, do jakich doszło we
Wrocławiu i Mirosławicach w ciągu ostatniej doby. Zderzyły się w nich dwa
autobusy - jeden dowożący pracowników do zakładu, drugi - komunikacji
miejskiej. Zginął też potrącony pieszy.

Do pierwszego wypadku doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na drodze nr 35
między Mirosławicami a Wojnowicami.

28-letni kierowca mercedesa z Wałbrzycha jechał od strony Mirosławic. Było
ślisko. Na trasie przed Wojnarowicami podczas wyprzedzania zderzył się z
jadącym z naprzeciwka autobusem dowożącym na trzecią zmianę pracowników LG.
Kierowca samochodu osobowego zginął na miejscu.

Ratownik medyczny, biorący udział w akcji: - Mercedes rozpadł się na pół.
Części porozrzucane były kilkadziesiąt metrów wokół.

Podczas zderzenia rannych zostało 19 pasażerów autobusu. Na miejsce wypadku
przyjechały wszystkie karetki z Wrocławia. Przez kilka godzin rozwoziły
rannych po wrocławskich szpitalach. Dwie osoby trafiły też do Świdnicy. Po
obserwacji i opatrzeniu 13 z nich zwolniono do domu. W szpitalach leży
jeszcze sześć najbardziej poszkodowanych osób.

Nadkom. Beata Tobiasz, rzeczniczka dolnośląskiej policji: - Policjanci
zbadali kierowcę autobusu, był trzeźwy. Przyczyny wypadku ustalą biegli,
wstępnie można powiedzieć, że najprawdopodobniej kierowca mercedesa nie
zachował wystarczającej ostrożności przy wyprzedzaniu.

We wtorek przed godz. 14. doszło do kolejnej katastrofy. Tym razem we
Wrocławiu.

Na skrzyżowaniu Krzywoustego i Jana III Sobieskiego tir wymusił
pierwszeństwo i na czerwonym świetle wjechał w jadący prawidłowo autobus.

Chociaż autobus miał tylko wgnieciony bok, 14 osób, w tym troje dzieci,
zostało rannych. Przez godzinę trzy pasy ruchu w kierunku Psiego Pola były
zablokowane. Po południu dwoje dzieci i dwóje dorosłych wróciło już do
domów, resztę lekarze zostawili na obserwacji.

Policja ustala też przyczyny śmiertelnego potrącenia mężczyzny na krajowej
ósemce w okolicach Barda Śląskiego. Zwłoki mężczyzny leżały na poboczu
drogi.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Otylia jechała 150 czy 90?

Prokuratura Rejonowa w Płońsku wystąpi wkrótce o trzecią opinię biegłych, która ma określić przyczynę ubiegłorocznego wypadku samochodowego mistrzyni olimpijskiej w pływaniu, Otylii Jędrzejczak. Wyniki dwóch dotychczasowych ekspertyz w tej sprawie są sprzeczne - poinformował w piątek szef prokuratury Stanisław Sawicki.

W pierwszej ekspertyzie biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, że przyczyną wypadku Otylii była nadmierna prędkość - 130 do 150 km/h - z jaką prowadziła ona samochód oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi. W drugiej opinii specjaliści z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie orzekli, że prędkość, z jaką jechała pływaczka, była o wiele mniejsza, nawet o około 40 km/h, a ona sama nie ponosi winy za zdarzenie.

Obie niezależne grupy ekspertów wybrała płońska prokuratura - drugi zespół biegłych został powołany na wniosek adwokatów Otylii J., którzy wcześniej zapoznali się z aktami sprawy, w tym z pierwszą opinią, obciążającą pływaczkę winą za wypadek.

"W sytuacji, gdy wnioski dwóch odrębnych opinii są sprzeczne, nie ma wyjścia i trzeba powołać, kolejny zespół biegłych. W najbliższym czasie rozstrzygnie się jego wybórĚ"- powiedział prokurator Sawicki.

Do wypadku Otylii doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów pływaczka, prowadząc chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu i dachowała. Na miejscu zginął 19-letni Szymon Jędrzejczak, brat mistrzyni olimpijskiej.

Pod koniec listopada 2005 roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat więzienia.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Jędrzejczak doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję, oraz urazu oka, a także niewielkie urazy kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego szpitala na Bródnie, który opuściła w połowie października. Lekarze opiekujący się po wypadku sportsmenką, od początku oceniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

sports.pl

21.02.07 Otylia nie chce ugody...

Otylia Jędrzejczak odrzuciła propozycję ugody, przedstawionej przez prokuraturę - dowiedziało się RMF FM. Przed Sądem Rejonowym w Płońsku rozpoczął się dzisiaj proces pływaczki, oskarżonej o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Prokurator zaproponował jej ugodę - dwa lata więzienia w zawieszeniu. Warunek to dobrowolne poddanie się karze. Mistrzyni olimpijska w pływaniu nie przyznaje się do winy - według kodeksu grozi jej nawet 8 lat więzienia.

Otylia Jędrzejczak stawiła się w sądzie z dwoma obrońcami. Obecni są też jej rodzice.
Sąd przychylił się do wniosku obrony o wyłączenie jawności rozprawy na czas składania wyjaśnień przez Otylię Jędrzejczak. Uznał, iż jawne rozpoznanie sprawy w tej części procesu "mogłoby naruszać ważny interes prywatny oskarżonej, w tym prawa do zachowania tajemnicy szczegółów dotyczących jej życia prywatnego".

Sąd zezwolił jednocześnie na publikację wizerunku oraz nazwiska pływaczki.

Do wypadku doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Samochód, który prowadziła Otylia, wpadł do rowu, uderzył w drzewo i dachował. Na miejscu zginął 19-letni Szymon. Otylia Jędrzejczak została ranna. Specjaliści sądowi orzekli, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość i nieprawidłowo przeprowadzony manewr wyprzedzania oraz nadmierna prędkość - około 110 do 120 km/h.

- Nie wracamy do tej tragedii. Wszystkie związane z tym sprawy zostały zamknięte - mówi RMF FM trener pływaczki, Paweł Slomiński. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy o Szymonie, o tym, że był moim zawodnikiem i kolegą moich zawodników. Pamięta o tym również Otylia - dodaje. Posłuchaj:Audio

Z Pawłem Słomińskim reporter RMF FM rozmawiał w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie polska kadra przygotowuje się do rozpoczynających za miesiąc mistrzostw świata.

Za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od pół roku do 8 lat więzienia. Na razie wyznaczono dwa terminy rozpraw - drugą zaplanowano na jutro.

www.interia.pl

[30.01]Pod koniec lutego ruszy proces Otylii J.

Pod koniec lutego przed Sądem Rejonowym w Płońsku ruszy proces mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii J., oskarżonej o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Jak poinformował we wtorek PAP przewodniczący wydziału karnego płońskiego sądu Radosław Jarosiński, wyznaczono dwa terminy rozpraw - 21 i 22 lutego.

Do wypadku doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki, Szymon J.

Podczas wyprzedzania kilku pojazdów Otylia J. prowadząca chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu, który kilkakrotnie dachował.

Pod koniec listopada 2005 roku Prokuratura Rejonowa w Płońsku postawiła Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. W grudniu 2006 roku do sądu trafił akt oskarżenia wobec pływaczki.

Za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

W trakcie śledztwa przeprowadzono trzy ekspertyzy, które miały wyjaśnić przyczyny wypadku Otylii J. W ostatniej, rozstrzygającej opinii, biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych z Krakowa uznali, iż przyczyną zdarzenia był nieprawidłowo wykonany manewr wyprzedzania oraz nadmierna prędkość - około 110 do 120 km/h.

Wykonanie trzeciej ekspertyzy okazało się konieczne, gdyż wyniki dwóch wcześniejszych opinii wzajemnie się wykluczyły. W pierwszej biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, iż przyczyną wypadku Otylii J. była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód (130 do 150 km/h) oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi. W drugiej opinii specjaliści z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie orzekli, iż prędkość, z jaką jechała pływaczka, była o wiele mniejsza - nawet o około 40 km/h - a ona sama nie ponosi winy za zdarzenie.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii J. wykazały, że przed wypadkiem było ono sprawne technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Otylia J. doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego - który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka, a także niewielkich urazów kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego Szpitala Bródnowskiego, który opuściła po dwóch tygodniach. Lekarze opiekujący się po wypadku mistrzynią olimpijską w pływaniu od początku zapewniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

wp.pl

Nie umiemy zrozumieć ostrzeżeń?

Ferbik, być może „czarne punkty” nie spełniają zadań jakie im wyznaczyła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, choć moje zdanie znasz. Ale skoro nie pomaga jedna tablica, to druga będzie panaceum? Trzeba by się było nad tym zastanowić bo ta sama dyrekcja;

By walczyć z brawurą na drodze wszystkie środki dozwolone. Do policji przyłączyła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad która zorganizowała odważny happening na krajowej jedynce. Worki na zwłoki
i plansze z liczbą ofiar to argumenty które mają przekonać kierowców do zachowania zdrowego rozsądku.
Takie happeningi były już prowadzone w wielu województwach, w śląskim to pierwszy raz i można powiedzieć, że spotkał się z dość przychylnym przyjęciem. Prawda jest taka, że jeśli choć jedną osobę uratujemy tą akcją to warto ją kontynuować - uważa Wojciech Gierasimiuk, GDDKiA w Katowicach.



Jak się okazuje te akcje są prowadzone na kilku drogach krajowych;

Kierowcy podróżujący podczas weekendu drogą krajową nr 9 muszą przygotować się na makabryczny widok - na poboczu będzie leżał foliowy worek ze zwłokami.
To element happeningu zorganizowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w ramach programu "Drogi Zaufania - Bezpiecznych Osiem". Organizatorzy chcą, by zmniejszyła się liczba śmiertelnych wypadków na ośmiu najważniejszych drogach krajowych.



Powraca zatem pytanie, które już postawiłem;

Czy nie jest to przypadkiem tak, że trzeba zrobić dziką nagonkę na jedno, żeby można było zarobić na drugim, całkiem bliźniaczym pomyśle, tyle że pokazanym w innej formie?



PS. Frebik, zastanawiasz się dlaczego na owych „czarnych punktach” kierowcy przyśpieszają? Być może to jakaś niezdrowa podświadomość każe im jak najszybciej opuścić teren objęty „złą sławą”. Zapominają o tym że w tym przypadku ominąć zło da się tylko powoli, nie szybko .

Ścieżki rowerowe w Wieluniu

LIST OTWARTY

Pan
BURMISTRZ
STAROSATA
KOMENDANT KP

w Wieluniu

Wciąż pamiętamy ostatni śmiertelny wypadek , w którym pod kołami naczepy tira zginęła rowerzystka.
Na wieluńskich drogach rowerzyści przestali się czuć bezpiecznie.
Nawet te wyremontowane i zmodernizowane ulice pozbawione są ścieżek rowerowych.
Trudno to zrozumieć, jak można modernizować ulicę lub chodnik i zapomnieć o rowerzystach?
Wskazuje to że zarządcy dróg i władze miasta nie chcą inwestować i dbać o poprawę bezpieczeństwa użytkowników jednośladów.
Trudniej jeszcze zrozumieć postępowanie miejscowej POLIICJI, za jazdę po chodniku możesz być pewny że dostaniesz mandat, nawet 500 zł.
Wieluń jest pod tym względem jedynym w powiecie.
W Wieruszowie i Pajęcznie nikt nie może sobie przypomnieć by kiedykolwiek ktoś został ukarany za jazdę rowerem po chodniku.
Jak tak można postępować?
To nie wina rowerzystów , że w mieście nie ma metra ścieżki rowerowej a ulice są bardzo niebezpieczne?
Do takiego stanu doprowadziły wieloletnie zaniedbania i lekkomyślność naszych decydentów.
Podam tylko jeden przykład, GDDKiA remontując ulicę Głowackiego tak prowadziła nadzór że zapomniała o rowerzystach a chodnik wybudowała poza pasem drogowym ( sprawa w sądzie).
Nowa sygnalizacja świetlna ul. Sieradzka – ciągle szwankuje, przejazd przez to skrzyżowanie staje się bardzo niebezpieczny.
Na przejściu dla pieszych popalone żarówki, ostatnio tylko można liczyć na czerwone.

Zwracam się z apelem do Pana STAROSTY, BURMISTRZA i KOMENDANTA KP w Wieluniu o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Ponieważ jest to list otwarty myślę, że autor nie będzie miał nic przeciwko jego dalszej publikacji. Ze swojej strony dodam, że od czasu śmiertelnego wypadku opisanego w liście były jeszcze dwa wypadki ze skutkiem śmiertelnym (rowerzystka na drodze nr 8 w Dąbrowie oraz potrącona babcia na pasach obok stacji benzynowej na ul. Sieradzkiej) i potrącenie kobiety na pasach na ul Traugutta. Jeśli będzie na forum odzew na ten temat można będzie podjąć dalsze działania - zbieranie podpisów lub wysyłanie maili. Adresy mailowe burmistrza i starosty sa na stronach miasta i powiatu.

KIEROWCO PATRZ W LUSTERKA 4

w sobote, 17 Maja godz- 13-30 spotykamy sie już poraz Czwarty- na Pl.Zamkowym..Miejce spotkań Warszawskich Motocyklistów>Potocznie zwane "Kolumna Zygmunta"

*Przejazd głównymi ulicami Warszawy
*wspólne ognisko(poznać se, porozmawiac o moto,bezpieczenstwie itp)

Sezon rozpoczął się na dobre! NIE ZABRAKŁO jednak już kilkunastu WYPADKÓW,i wraz z nimi OFIAR ŚMIERTELNYCH dlatego też PRZYPOMNIJMY się Kierowcom, PRZYPOMNIJMY O SWOIM ISTNIENIU:)
Codzienne wymuszenia,potrącenia, celowe zajeżdzanie drogi,otwieranie dzrzwi, zajeżdzanie drogi, zastraszanie.. można by wymieniać długo..

INFORMACJE O WSZYTSKICH POPRZEDNICH ZANJDZIECIE TUTAJ

http://grono.net/gallery/5292418/0/
http://grono.net/gallery/3830269/0/
http://grono.net/gallery/3442349/0/

Kilka reportaży z Poprzednich akcji:

http://www.youtube.com/watch?v=lMpdD-amYfk

http://www.youtube.com/watch?v=NVP5hCUgrQo

http://pl.youtube.com/watch?v=EdxzrKG2JHM

ZBIERAMY SIĘ POD KOLUMNĄ, W ŻÓŁTYCH KOSZULKACH - JEŻELI ICH NIE MACIE, TEŻ PRZYJEDZCIE...CHCEMY ABY BYŁO NAS JAK NAJWIĘCEJ!

NA MIEJSCU ROZDAMY NAKLEJKI "KIEROWCO PATRZ W LUSTERKA". BĘDZIE TAKŻE MOŻLIWOŚĆ ZAKUPIENIA LUB ODBIORU ZAMÓWIONEJ KOSZULKI.

WSZELKIE INFORMACJE I SZCZEGÓŁY - NA PRIV LUB POD NR. 668-407-779
YARSON

Wypadek śmiertelny na drodze nr. 423

Około 1.00 w nocy pomiędzy Rozwadzą a Zdzieszowicami doszło do tragicznego w skutkach wypadku.
30-letni kierowca citroena z nieustalonej przyczyny zjechał na prawe pobocze i uderzył w drzewo.
Mężczyzna zginął na miejscu.

Otylia skazana?

Przyczyną wypadku mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii Jędrzejczak była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód (130 do 150 km/h) oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi - taką opinię zawiera ekspertyza Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy.

Poinformował o tym w środę Stanisław Sawicki, szef Prokuratury Rejonowej w Płońsku, która prowadzi śledztwo w sprawie wypadku pływaczki.

Do zdarzenia doszło 1 października ub. roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów Otylia Jędrzejczak, prowadząc chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu i dachowała. Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki Szymon.

Pod koniec listopada zeszłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii Jędrzejczak wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W najbliższym czasie z aktami sprawy zapoznają się obrońcy Otylii Jędrzejczak - ona sama nie chciała skorzystać z tego prawa.

W wypadku Otylia Jędrzejczak doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka, a także niewielkie urazy kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego Szpitala Bródnowskiego, który opuściła w połowie października ub. roku.

P.S. Sorki, ale teraz naprawdę nie mam czasu na skomentowanie tego newsa

Wypadek Modliszewko 25.01.2009

Tragedia w Łabiszynku! Dwie osoby nie żyją! Sześć osób rannych!

Jak już dzisiaj informowaliśmy na drodze krajowej nr 5 Gniezno – Bydgoszcz doszło do wypadku drogowego. Teraz poznaliśmy szczegóły tej tragedii do której doszło w okolicach Łabiszynka, a nie jak wstępnie podawaliśmy Modliszewa. W zderzenie trzech samochodów śmierć poniosły dwie osoby, a sześć zostało rannych. Na trasie przywrócono już ruch wahadłowy. Na miejscu nadal jest policja i prokuratur, którzy wyjaśniają okoliczności tragedii.

Do zdarzenia doszło dzisiaj około godz. 5.50. Jak nas poinformowała mł. asp. Anna Osińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, do wypadku doszło po tym, jak auto marki Renault Megane z nieznanych na razie przyczyn zjechało na lewy pas jezdni i zderzył się czołowo z autem marki Volkswagen Sharan. Na te samochody najechał dodatkowo volkswagen polo.
- W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniósł kierujący renault 21-letni mieszkaniec Poznania i 55-letnia kobieta, także z Poznania. Z kolei dwie osoby z tego auta w wieku 18 i 29 lat zostały ranne i przewiezione do szpitala w Gnieźnie – mówi A. Osińska.
Ranni zostali także kierowca i pasażer (osoby w wieku 31 i 37 lat) VW Sharan, mieszkańcy miejscowości Krupin w powiecie elbląskim, ale po opatrzeniu zostały wypisane ze szpitala. Ranne są również dwie osoby w wieku 37 i 38 lat,które jechały VW Polo.
Na trasie Gniezno – Bydgoszcz, która była zablokowana przez około trzy godziny, został już przywrócony ruch wahadłowy. Na miejscu przebywa policja i prokurator którzy wraz z biegłymi wyjaśniają okoliczności tej tragedii.
Wypadek w Łabiszynku to drugie w tym roku zdarzenie drogowe z ofiarami śmiertelnymi. Szóstego stycznia w Lulkowie w wyniku zderzenia dwóch aut śmierć poniosła jedna osoba

Seria Wypadków na Południu Polski

Osiem ciężarówek i samochód osobowy zderzyło się na autostradzie A4, między zjazdami Bielany Wrocławskie a Wrocław Wschód. Nikt nie zginął, jedna osoba jest ranna. Obecnie droga jest już przejezdna.
Zła pogoda sprawia, że wypadków jest więcej. Na drodze ekspresowej S1 w miejscowości Ogrodzona, prowadzącej od przejścia granicznego w Cieszynie, tir uderzył w barierę, a następnie zablokował drogę - donoszą internauci na na platformę Kontakt TVN24.

Informację o wypadku potwierdza policja. Jak poinformował st. sierż. Grzegorz Żebrowski z KPP w Cieszynie, kierowca samochodu ciężarowego MAN z naczepą - z powodu złych warunków atmosferycznych - stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę.

Nikt nie doznał obrażeń. Droga była zablokowana, ale jest już przejezdna.

Dwie osoby zginęły w zderzeniu aut

Do śmiertelnego wypadku doszło ok. godz. 5.30 w Miasteczku Śląskim, na prowadzącej ze Śląska w kierunku Częstochowy drodze wojewódzkiej nr 908. Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ciężko ranne po tym, jak kierowca audi A-4 stracił panowanie nad samochodem i zderzył się z seatem leonem. Kierowca i pasażer audi zginęli na miejscu, a dwaj inni pasażerowie tego samochodu w bardzo ciężkim stanie trafili do szpitala. Równie poważne są obrażenia kierowcy seata.

Policjanci nie ustalili na razie, co było jego przyczyną. Hipotezy mówią m.in. o nadmiernej prędkości, z jaką mogło jechać audi, lub śliskiej nawierzchni drogi.

Droga wojewódzka nr 908 łączy Częstochowę z Tarnowskimi Górami. W praktyce stanowi odnogę drogi krajowej nr 78, również łączącej te miasta.
TVN 24
http://www.tvn24.pl/12690...,wiadomosc.html

MOD Team Grupa zajmująca się forum, portalem i news'ami. Chyba do niej nie należysz //Wojas

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...

Region | Pod koniec kwietnia ruszy druga edycja akcji "Drogi zaufania", która ma radykalnie zmniejszyć tragiczną dziś statystykę wypadków drogowych

Dolny Śląsk przecinają cztery drogi krajowe: ósemka, trójka, czwórka i piątka. Na wszystkich będą w tym roku prowadzone prace, które mają poprawić bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych. W Polsce średnio na 100 wypadków umiera aż 11 osób, podczas gdy np. w Czechach - 6, a w Niemczech - zaledwie 2. Program "Drogi zaufania", który realizuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ma spowodować radykalną zmianę w tej tragicznej statystyce. Do 2013 r. liczba osób ginących w wypadkach samochodowych na drogach krajowych w Polsce ma zmniejszyć się aż o 75 proc. Czy taki cel jest osiągalny?
Wyniki ubiegłorocznej, pierwszej edycji "Dróg zaufania" napawają optymizmem. Przez cały rok 2007 prowadzone były prace na całej długości krajowej ósemki: od Kudowy-Zdroju na południu aż po Budzisko na północy kraju. W wielu miejscach wymieniono nawierzchnię jezdni, powstały nowe chodniki i ścieżki rowerowe, pojawiła się sygnalizacja, zamontowano fotoradary.
- Liczba śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych na tej drodze spadła o 30 proc. W tym samym czasie na wszystkich pozostałych drogach liczba ta wzrosła o 6 proc. - informuje Joanna Wąsiel, specjalistka ds. komunikacji społecznej wrocławskiego oddziału GDDKiA
W tym roku programem objęto nie tylko drogę nr 8, ale i wszystkie pozostałe "krajówki" od 1 po 9. Prace na tych szlakach komunikacyjnych ruszą oficjalnie pod koniec kwietnia, chociaż już teraz w niektórych miejscach trwa przebudowa jezdni, przystanków i chodników.
- Prace remontowe zaplanowane zostały przez inżynierów ruchu z Politechnik Krakowskiej i Gdańskiej. Chodzi nam o to, by w miejscach, gdzie dochodzi do wypadków, maksymalnie zniwelować niebezpieczeństwo -mówi Joanna Wąsiel.
Na czym będą polegały remonty? Drogowcy przebudują wiele skrzyżowań, wytyczą lewoskręty, uspokoją ruch budując wysepki, zmodernizują zatoki autobusowe. Układane będą też chodniki i ścieżki rowerowe, powstaną nowe przejścia dla pieszych, zaczną działać dodatkowe latarnie oświetlające pobocza i wytnie się drzewa, które rosną zbyt blisko jezdni lub zasłaniają kierowcom widok na zakrętach.
W najniebezpieczniejszych miejscach prędkość zostanie ograniczona (i tam będzie ustawionych około 450 fotoradarów w całym kraju), a na odcinkach, gdzie nie dochodzi do wypadków, drogowcy zezwolą na jazdę nawet z prędkością 100 km na godzinę.
Mapka.jpg

Gospodarka - Polska

Drogi: Polska będzie wielkim placem budowy

qub 2007-12-17, ostatnia aktualizacja 2007-12-19 11:43

Polska będzie jednym z największych w Europie placów budowy autostrad z udziałem prywatnego kapitału - zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

W tym roku po raz pierwszy wydatki na polskie drogi przekroczyły 10 mld zł. - Z optymizmem patrzymy na możliwość wykorzystania pieniędzy, które w najbliższych latach dostaniemy z UE - cieszył się na konferencji prasowej szef GDDKiA Zbigniew Kotlarek.

Tegoroczny plan inwestycji Dyrekcja wykonała w 87 proc. i zdaniem Kotlarka mogłoby być lepiej, gdyby w tym roku GDDKiA nie było przerw w dostarczaniu przez budżet pieniędzy na przygotowanie dróg. W przyszłym roku płynność finansowania inwestycji będzie jeszcze ważniejsza, bo na drogi przewidziano 20,8 mld zł - prawie dwa razy więcej niż w tym roku.

Dyrektor Kotlarek powiedział, że Dyrekcja wycofała się z ogłoszonego w połowie października unieważnienia przetargu na budowę drogi S8 łączącej przyszłą autostradę A2 z północą Warszawy. Tę decyzję podjęto, bo za mniej więcej 10 km drogi jeden wykonawca zażądał 2,15 mld zł, czyli około 400 mln zł ponad kosztorys Dyrekcji, a drugi nawet 2,4 mld zł. Wczoraj Kotlarek tłumaczył, że GDDKiA zmieniła zdanie, aby nie opóźnić inwestycji. Zapowiedział też, że wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na budowę jeszcze droższego południowego połączenia A2 z Warszawą. Wiosną przyszłego roku GDDKiA chce wyłonić firmy, które w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego zbudują autostrady A2 spod Łodzi do Warszawy i A1 spod Łodzi do Katowic. Trwają negocjacje z firmą Autostrada Wielkopolska o doprowadzeniu autostrady A2 do granicy z Niemcami. Kończone są też przygotowania do budowy autostrady A1 z Grudziądza do Torunia i Kotlarek nie przesądzał, kto zajmie się tą inwestycją - państwowa GDDKiA czy prywatna firma Gdańsk Transport Company.

Dla poprawy bezpieczeństwa GDDKiA chce w 2008 r. postawić 450 słupów z fotoradarami przy drogach krajowych, a w 2009 r. dalszych 250 fotoradarów. Ustawienie 90 fotoradarów przy drodze krajowej nr 8 było jednym z głównych powodów zmniejszenia w tym roku o jedną trzecią liczby śmiertelnych ofiar wypadków na tej drodze - ocenił wiceszef Dyrekcji Waldemar Królikowski. Dla usprawnienia zarządzania zimowym utrzymaniem dróg w piaskarkach i innych pojazdach Dyrekcji zamontowano urządzenia GPS, które pozwalają za pomocą satelitów sprawdzać, gdzie znajdują się te pojazdy i np. z jaką prędkością wykonują pracę - powiedział Królikowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza

http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4772510.html

Palma - przenosiny? [znowu się zacznie...]


Niebezpieczna palma
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_...
ews_id=29161

"Władze miasta przyjęły palmę w prezencie od artystów, teraz jednak
najchętniej przesadziłyby drzewo w inne miejsce. Podobno jest bardzo
niebezpieczne.
Wiceprezydent Andrzej Urbański twierdzi, że palma nie powinna dłużej stać na
rondzie de Gaulle'a z powodów... bezpieczeństwa. - W tym miejscu zdarzają
się wypadki. Turyści chcą się fotografować przed palmą i wkraczają na drogę.
Był nawet jeden wypadek śmiertelny - argumentuje wiceprezydent. Tymczasem
pod palmą na stałe urzęduje patrol policji z drogówki, z racji tego
sąsiedztwa już zresztą ochrzczony przez warszawiaków sympatyczną nazwą
"słonecznego patrolu" .
Gdzie zatem miałaby stanąć palma? - Tam, gdzie będą chcieli mieszkańcy -
mówi Urbański. W wyborze nowej lokalizacji liczy również na Czytelników
Życia Warszawy. Jednak zdaniem artystów, którzy postawili palmę, zmiana
lokalizacji drzewa nie jest możliwa. - Projekt jest nierozerwalnie związany
z rondem de Gaulle'a. Jego nazwa to "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" -
argumentują. Właśnie pod takim hasłem dzieło Joanny Rajkowskiej zostało
rozreklamowane nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. I urzędnicy
mają tutaj rację - palma jest niewątpliwie turystyczną atrakcją stolicy."

Co z palmą?
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_...
ews_id=29162

"Czy wyobrażamy sobie możliwość postawienia palmy w innym miejscu?
Wiceprezydent Andrzej Urbański zapytany, co się stanie, jeżeli warszawiacy
nie będą chcieli przeniesienia drzewa, odpowiada: - Palma pozostanie, ale
będziemy musieli pomyśleć nad środkami bezpieczeństwa.
Prosimy o opinie na temat możliwości przeniesienia palmy. Można do nas
dzwonić pod numer tel. 334-89-11 oraz wysyłać e-maile:

# Jeśli chodzi o moje zdanie, to oczywiście jestem przeciwko przenoszeniu
palmy gdziekolwiek.

Krzysiek Supera


Witam!

Oczywiscie ze te barachlo nalezy usunac z Warszawy.
Moze byc pod stolice: Ur_ynow, Bemowo, Bialoleka, Ursus, Bielany - tylko
czekaja na takie koszerne atrakcje - wszak tam nie ma tylu pamiatek dla
"dzianych" gapowiczow o wyszukanych gustach...

Powiedzmy, ze ta raza darowujemy zzawislanym praskim rzechom, gdyz
szanowna publika musiem zostac legularnie poinformowana o tem, ze to
wlasnie dla tego powodu zakazu osiedlania sie starozakonnych tandeciarzy
po warszawskiem brzegu - zaludnili i naniesli wschodniego zapaszku
wlasnie na praskiem, maloletniem wysypisku - tak wiec Praga juz swoj
krzyz z niemi posiadla, dletego ku otwarciu nowszego, wspanialszego Roku
Panskiego 2004 - nie bedziem sie jak raz wyczynowo znecac nad temi
lebiegamy.

Ale mozna jeszzce lepiej spozytkowac ten koszerny geszeft:

DO KRAKOWKA! I "bendzie artistowsko", i "bendzie kazimierzowsko" - wszak
kazden jeden picus w lakierkach z mucha pod zczerwienialym nosem jest
znakomy, ze jak koszernie - tylko, panie wladzuchno - tylko w
Centusiowie! W tem podkazimierzowskim miasteczku Krakowek...
(gdzie Bida z Nedza tancuja w przebraniu Konika z Lajem...)

Uklony

kpawlak

jak plus traktuje klientow

Witajcie!

witam wszystkich


No ja tez ostatni korzystałem z PWA - po prostu droga krzyżowa...
Zaczęło się od telefonu w dniu 3.07 pod 2601 (dodam że koniec umowy 06.07),
połączenie z Programami Lojalnościowymi.
Miły pan wyjaśnił mi, że nie ma problemu i w ogóle, ale brak telefonów w
magazynie (Nokia 6610). Myślę sobie - podzwonię po dealerach i pewno cos
znajdę. No i tak było. Ucieszony poleciałem do jednego z salonów w Wa-wie
(ul. Mokotowska). Radość nie trwała długo - system nie pozwala na wymianę
trzy dni prze końcem umowy! ( No mogę to zrozumieć). Dzwonię więc do PWA i
pytam dlaczego tak jest - przecież wczoraj rozmawiałem z wami i pan mi już
proponował, tyle, że za tydzień telefon przyślą kurierem - odpowiedź:
"dealer musi zgłosić to i poprosić o zezwolenie na wymianę"
Jednak pan który tam siedział nie miał dobrej woli, więc poszedłem z
kwitkiem.
Na moje nieszczęście pomyślałem :-) - a nuż mają w firmowym przy
Jerozolimskich - dzwonię. Miła pani powiedziała, że są oczywiście ( dwa razy
pytałem czy do PWA) - otrzymałem potwierdzenie. Lecę tam - kolejka jak po
schab w stanie wojennym (Plus wprowadził numerki jak na poczcie :-))
Staję. Na wszelki wypadek zapytam czy jeszcze są. Obsługa: "No na wymianę to
nie mamy już od tygodnia...Nie wiemy kiedy będą..."
Myślałem, że mnie szlag jasny trafi. Dobrze, że nie stałem jak ten debil w
kolejce z 50 osób przede mną...
Odpuściłem, myślę zadzwonię do BOK-u, po 06.07 i zamówię kurierem.
Poniedziałek 07.07
Dzwonię do BOK-u. ":Niestety nie możemy panu wymienić telefonu, bo nie mamy
go na stanie..."
Mają być 10.07. Dobra... poczekam.

We wtorek wyjechałem na Mazury, koło Augustowa.
W czwartek 10.07 dzwonię do BOK-u i... JUŻ NIE MAMY TELEFONÓW DO PWA!!!
(godzina 12.35). Super...
Tylko dlatego, że byłem na wsi i nikogo nie było pod ręką nie było ofiar
śmiertelnych w ludziach...

I nagle mnie olśniło! A może w Augustowie będą mieli? Pojechałem na rynek,
Salon firmowy Plus GSM. Bardzo miła obsługa, ładne dziewczyny :-))
(POZDRAWIAM)
Bez problemu - proszę zostawić numer  - oddzwonimy, bo trzeba zarejestrować
umowę wymiany. W piątek popołudniu telefon - zapraszamy do wymiany. Umówiłem
się na sobotę - po półgodziny sprawa była załatwiona...

Jaki z tego morał - żeby załatwić PWA to trzeba jechać na jakąś wiochę - tam
będą mieli ;-)))

A w Plusie zostałem tylko dlatego, że szkoda mi darmowych minut (50) z Plus
Tobie.

Dodam tylko, że mam jeszcze dwa inne numry i zawsze załatwiałem PWA przed
upływem terminu umowy - teraz im się nie chce...

Wakacyjnie pozdrawiam,

Atreides

(Zach-Pom) Wariacka jazda busem


wrzesien 2007 trasa Lublin - Łódz 2 osoby zabite.
styczen 2008 trasa Łowicz - Sochaczew 3 osoby zabite
luty 2008 Osiek woj. świętokrzyskie (chyba) 1 osoba zabita
luty 2008 Jonkowo 1 osoba zabita
marzec 2008 Przemyśl - 1 osoba zabita
kwiecien 2008 A4 pod Bolesławcem 1 osoba zabita
maj 2008 trasa Łódź - Gdańsk 1 osoba zabita
maj 2008? droga nr 74 koło Kraśnika 1 osoba zabita


Tylko tyle? Nie tysiace?????

Miales podac TYSIACE ludzi zabitych w busach. Tutaj mamy raptem 12
osob ( w tym Krasnik odpada bo tam byl bus wiozacy ludzi do pracy a
nie kursowy).
Setki tysiecy ludzi w okresie wrzesien 2007-maj 2008 dojechalo busami
bez szwanku do miejsca przeznaczenia. Zginelo raptem 12 osob czyli
bardzo malo w porownaniu do ilosci osob ktore dojechaly bezpiecznie. O
ile oczywiscie to wszystko byly busy kursowe a nie jakies takie co
ludzie jechali na pace jak pod Leczna.

Czyli racja jest po mojej stronie - prawdopodobienstwo smierci w busie
kursowym jest mniej wiecej takie jak prawdopodobienstwo wygranej w
lotto.

czy chociażby wspomniany przez Ciebie wypadek z busem przewożącym pilotów PLL
LOT (pomijają fakt, że jesteś gorszy od tych dziennikarzy bo oni przynajmniej
nie pisali kogo to jest bus, bo nie wiedzieli. A Ty, o zgrozo, piszesz
fałszywe informacje i też żadnej prawdy nie znasz...)Więc facet wyluzuj i nie
wypisuj na drugi raz głupot!


To ty wypisujesz glupoty bo pod Krasnikiem to nie byl bus kursowy

wypadków w samym 2008 było mnóstwo mógłbym te liste powiększyć pewnie z 10x
ale już mi się znudziło..


Miales podac TYSIACE ludzi zabitych w busach!!!!

dlaczego ci sie znudzilo? Podawaj smialo? A moze to nieprawda i nie
potrafisz podac tych tysiecy osob zabitych w busach?  A ponoc sa ich
tysiace???

. mam nadzieje ze ta odrobinka danych rozjaśni Ci

umysł i przestaniesz wypisywać takie bzdury ze jest to bezpieczny transport.


bo jest to transport o wiele bezpieczniejszy niz debilni dziennikarze
i kolejarze twierdza. I ludzie o tym doskonale wiedza i masowo
korzystaja z busow nawet wtedy jak cena biletu PKP jest taka sama albo
nizsza ( Lublin - Chelm chocby).

nie chce mi się już dalej pisać ale jak jesteś dociekliwy to sam możesz sobie
sprawdzić ze takich wypadków z busami jest średnio 2 na tydzień, wystarczy
wpisać 'wypadek busa' w google i rekordów wyświetli się setki jeśli nie masz
dostępu do statystyk.


Srednio 2 na tydzien to za malo zeby twierdzic ze busy sa
niebezpieczne. Poza tym nie kazdy wypadek jest smiertelny. 100 osob
zabitych w busach kursowych tygodniowo - a to juz by bylo cos. A nie
ma.

To teraz jak jesteś taki kozak to pokaż mi ile osób z winy PKP zginęło w
wypadkach kolejowych w roku 2008...?? CZEKAM !!!


Na PKP w samej katastrofie w Osiecku zginelo wiecej osob niz w busach
kursowych w woj. lubelskim od poczatku dzialalnosci busow

Tak ze PKP do likwidacji.

aron

Za szybcy zabojcy !!!!!! UWAGA NA ZAKRET SMIERCI TUZ ZA REDA !!!

wczorajszego pieknego wieczorku wracajac z przyjacielem
z baseniku i sauny na wysokosci miejsowosci Rumia (woj.pomorskie)
zauwazylem w lusterku wstecznym jedno autko dosc zwawo i dynamicznie
poruszajace sie pomiedzy pasmi jezdni...
w tle zauwazlym rowniez drugi samochod goniacy pierwszego
pierwszy blekitny samochod robil wrazenie dosc mocno utwardzonego
on bardziej rzucal mi sie w oczy (kwestia koloru) zatrzymalismy
sie na swiatlach, mowie do kumpla spojrz w prawo
wlasnie podjezdzaja bohaterzy dzisiejszego wieczoru
ciemno-zielone Porsche i blekitne Subaru
zmienily sie swiatelka, czekamy na to co sie stanie
obydwaj kierowcy po kliku manewrach i przeskokach
z pasa na pas znikaja nam z pola widzenia
w pewnej chwili przemawiala przez nas zazdrosc
fajnie by bylo tak poszosowac i czasem gdzies na trasie
bezpiecznie wdepnac:) dobra lecimi za nimi
doganiamy ich w Redzie gdzie utkneli w gaszczu pojazdow
bacznie obserwujemy poczynania naszych bohaterow
musze przyznac ze wszytskie manewry wykonywane przez
kierowcow byly bezpieczne i nie zagrazaly innym uczestnikom
ruchu, rowniez kierowcy nie wykazywali sie hamstwem podczas
prowadzenia autka tylko zgodnie z przepisamy wykonywali
dosc dynamicznie swoje manewry:)
jedziemy dalej Porsche skierowalo sie w strone Wejherowa
natomiast Subaru w moje rodzinne strony czyli w strone Pucka
jestesmy dokladnie za Subaru... kierowca nie wykazuje checi
wyprzedzania choc dosc nerwowo spoglada w wsteczne lusterko
mimo mozliwosci wyprzedzania trzyma sie w szyku
dojezdzamy do przejazdu kolejowego, mamy mila przyjemnosc
odczytac co driver ma tak powypisywane na tylnej klapie bagaznika
i tak dalo sie poznac ze bardzo utozsamia sie z klubem pochodzacym
http://www.klubsubaru.pl nr autka zaczynaja sie na KR
wyjezdzamy z Redy spokojnie przed nami krzyzoweczka
i podwojna ciagla wraz z zakazem wyprzedzania :(kocham ten kraj)
TERAZ SIE DOPIERO ZACZNIE
dojezdzamy do wzniesienia, mowie do kumpla patrz teraz na subaru
wlasnie dojezdzamy do dwupasowej jezdni
subaru zmienia pas i wyciska spod maski tylke ile fabrka da
koles nie oszczedzal pedalu gazu...zmienil bieg i dalej w rure...
dojezdzamy do ZAKRETU SMIERCI !!!
wlasnie ta droga zmodernizowana 3-4lata temu okazala
sie wielkim bublem przynoszacym zniwa smierci
ten wlasnie zakret jest fatalnie wyprofilowany
kierownik subaru wlasnie znalazl sie w zakrecie
na skuteczne hamowanie bylo juz za pozno
predkosc tak na nasze oko mial rzedu ponad 130-140km/h
przed zakretem jak byk wielki znak i ograniczenie do 60
jestem ciekaw jakie mysli mial wowczas kierownik
patrzac na cala sutyacje, jedynym rozwiazeniem jakie mogl
zastosowac to wprowadzic auto w poslizg i probowac pozniej wyprowadzic
lecz nie bylo juz miejsca wszedl w zakret z ogormna predkoscia
po zewnetrznym pasie podjol decyzje wjechania w ten zakret wlasnie
z ta predkoscia, dojezdzamy do wzniesienia.. slyszymy piski opon,
widzimy 4 dokladne slady kazdego z kol, niestety gosc wjezdza
na linie ciagla, lapie farbe i wpada w poslizg zarzucilo mu kufer
wykrecil kilka razy baczka i w odleglosci ponad 100m od zakretu
uderzyl tylem w lewy przedni bok forda escorta
na tym zakrecie dosc czesto wyjezdzaja przyjezdne samochody
w plener, ja wjezdzajac w niego pierwszy raz wiedzialem jakie
bedzie zniowo ponosil, prawda jest taka ze ktos zaoszczedzil
budujac w ten sposob ten zakret a koszty przyjdzie wlasnie nam
ponosic szczegolnie niewinnym uczestnikom ruchu
kierownik Subaru zdecydowanie przegiol, po calym zdarzeniu
(na szczescie nikimu sie nic nie stalo) chlopaczek bezstresowo
wyciagnol komorke i wykonal telefon...
efekt jest taki ze rocznie dochodzi w tym miejscu do kiludziesieciu
wypadkow,
w wiekoszosci nich sa to wlasnie ofiary smiertelne gdyz pojazdy jadace
z Rekowa-Pucka zjezdzaja do tego zakretu z gorki rozwijajac duze predkosci,
a wylatujacy w plener wlasnie wbijaja sie ze tragicznym skutkiem
apeluje do was wszytskich przyjezdnych...
jadac nad morze do Wladyslawowa Plw Heslki jadac z Redy
uwazajacie na ten zakret... nie znacie trasy, tego zakretu nie widac
dopiero jak juz w nim sie znajdziesz odczujesz jego zdradliwe wyprofilowanie
nie dajcie sie poniesc fantazji... wiem ze to nowy asfalt gladko pieknie itp
to wszytsko jest zludne...
zalaczam kiepsiej jakosci zdjecia, dzis musze wyczyscic telefonik:)

http://sezamek.pl/ibiza/sub1.jpg
http://sezamek.pl/ibiza/sub2.jpg
http://sezamek.pl/ibiza/sub3.jpg

pozdr i zycze szerokiej drogi

Dżizes...

Z praktyki moich ostatnich 3 dni (pasażera Neoplana).

Bruksela (0 km) - wyjazd godz. 22.50
Świecko (830 km dalej) - godz. 8.30
Poznań (180 km dalej) - godz. 14.00 (!)

Z chwilą przekroczenia granicy płynny "lot" w stabilnym tempie 80-100 km/h zamienił się w czkawkę 70-40-70-0-70-40-0 km/h. Bo autochtoni wymieszali się z tranzytem. Bo co chwilę ktoś skręcał w lewo na swoje podwórko. Bo co chwilę zwężenie, fotoradar, sradar, przejazd kolejowy, ronda, światła, roboty drogowe, krokodyle, psy, koty, dwunogi, traktory, tir za tirem nie do wyprzedzenia... Bo nigdzie w cywilizowanej Europie nie podróżuje się przez niemal wszystkie wioski, wioseczki i wioseseczki jednojezdniowymi drogami.

Niestety, waaadza postawiła na eskalację zjawiska dokręcania śruby.
No bo przy tym nieźle zarobi do państwowej kiesy.
"Wyciszyć", spowolnić, zwięzić, utrudnić. JESZCZE bardziej.
Durna statystyka potwierdza, że to jest właściwa droga.
Kłania "cud" Bezpiecznej Ósemki, tzn. rewelacyjne wyniki akcji na SAMEJ trasie nr 8.

Ale jakoś nikt nie przytacza statystyk z równoległych do niej, sąsiadujących dróg wojewódzkich. Bo tam wyniki dziwnym trafem zaczęły się psuć.
Ciekawe, nie?

Liczą, że po dokręceniu śruby zaczniemy jeździć grzecznie i spokojnie?
Gdy przeciętnego kierowcę rozsadza "kur*wica drogowa", bo nie może pokonać samochodem osobowym dystansu 200 km w czasie <4 h???

Agresja (a za nią "genialne" pomysły, dantejskie manewry i kosmiczne prędkości) na naszych drogach bierze się ze zniecierpliwienia.

Mam anielską cierpliwość drogową, ale już przynajmniej raz miałem sytuację, w której "nieprzejezdność" jakiegoś odcinka (połączona z wkurzającym zachowaniem innych uczestników ruchu) skończyła się tym, że spontanicznie zjechałem do przydrożnej knajpy na nieplanowaną kawę. Bo miałem wrażenie, że inaczej zaraz nastąpi u mnie atak "kur*wicy drogowej", który mógłby się skończyć jakimś desperackim, katastrofalnie durnym manewrem.

* * *
A najbardziej wkurzają mnie przykłady "fahowości", "kąpetęcji" i "imponójącej wiedzy wew temaciem psyhologi kierofcy" u ludzi, którzy decydują o naszym bezpieczeństwie.

Skutki?

"Szkolne" błędy w oznakowaniu poziomym. (Ciekawe ile śmiertelnych wypadków nocnych, ocenionych przez policję na "nieprawdłowe wyprzedzanie", zostało faktycznie zainicjowanych przez takie błędy?)


Przydrożne zatoczki parkingowe i przejścia dla pieszych usytuowane tuż ZA czubkami wzniesień.

Niejednoznaczne, mylące oznakowanie (Opel jedzie zgodnie z przepisami):



I wiele ograniczeń wziętych z koziej d****.

Głupota i tumiwisizm organizatorów ruchu po prostu czasem porażają.
Człowiekowi chce się usiąść płakać. Ze śmiechu, z żalu, na przemian.

Jadąc odcinkiem drogi przedstawionym na focie poniżej - liczącym około 800 metrów - z prędkością 82 km/h zapłacicie według nowego cennika 500 zł.



Bo to jest pełnowartościowy obszar zabudowany!

Wielkopolanie mogą sprawdzić, jeżeli nie wierzą. To droga powiatowa Żydowo - Przecław (okolice Szamotuł i Rokietnicy).

Ów odcineczek był już bohaterem mojego małego gazetowego serialu pt. "Łączka kwiatków drogowych", w którym jeżdżę jak na łysej kobyle po organizatorach ruchu.

Mandaty za wykroczenia drogowe popełnione za granicą.

Jeśli popełnimy wykroczenie drogowe w innym państwie UE, na razie jeszcze możemy liczyć na to, że uda nam się uniknąć kary. Ale już niedługo. Parlament przyjął projekt dyrektywy, która ułatwi identyfikację kierowców i karanie grzywną za wykroczenia drogowe w całej UE.

Nadmierna prędkość, jazda bez pasów, prowadzenie po pijanemu czy niezatrzymanie się na czerwonym świetle to na razie cztery wykroczenia, które obejmie swoim zakresem dyrektywa.

Parlament zatwierdził kompromis w sprawie projektu dyrektywy dotyczącej bezpieczeństwa drogowego w Europie. Posłowie są zgodni, że obecna sytuacja, w której kierowcy najczęściej unikają kar, jest nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drogach, ale również dyskryminuje lokalnych mieszkańców, którzy za te same przewinienia musieliby ponieść karę. W związku z tym takie nierówne traktowanie zostanie zakończone poprzez wprowadzenie zharmonizowanych przepisów umożliwiających ściganie i karanie kierowców naruszających kodeks drogowy w krajach UE.

Mandat, który musisz zapłacić
Posłowie w przyjętej rezolucji podkreślili, że niezbędny jest elektroniczny system wymiany informacji na temat popełnionych przestępstw pomiędzy państwami członkowskimi. Kiedy zostanie popełnione przestępstwo, do sprawdzenia będą przekazywane numer rejestracyjny pojazdu i inne dane osobowe. Po weryfikacji przez państwo, w którym pojazd jest zarejestrowany, właściwy organ wyśle powiadomienie o popełnieniu przestępstwa z prośbą o zapłatę kary. Jak podkreślili posłowie, w tym celu pożądane jest stworzenie bezpiecznych, wspólnotowych sieci elektronicznych umożliwiających wymianę informacji w bezpiecznych warunkach i zapewniających zachowanie poufności przekazywanych danych.

Co jeśli nie zapłacę?
Posłowie chcą, aby zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia zawierało przynajmniej przedmiot zawiadomienia, nazwę organu uprawnionego do egzekwowania kar, nazwę właściwego organu odpowiedzialnego za wykonanie niniejszej dyrektywy, a także opis istotnych szczegółów związanych z danym przestępstwem lub wykroczeniem. Dodatkowo powinniśmy zostać poinformowani o wysokości kary pieniężnej oraz o najdogodniejszych procedurach płatności, terminie, możliwościach i procedurze odwołania się od decyzji.

W przypadku, jeśli nie zapłacimy kary, każda odmowa zapłaty zostanie przekazana właściwemu organowi państwa zamieszkania w celu wykonania orzeczenia.

Bezpieczeństwo w całej Unii
Należy ujednolicić praktyki w dziedzinie kontroli bezpieczeństwa drogowego dla lepszej koordynacji strategii politycznych w tej dziedzinie na poziomie europejskim, podkreślili posłowie. W celu realizacji polityki bezpieczeństwa drogowego posłowie zalecają, aby państwa członkowskie podejmowały działania, zgodne z wytycznymi zaproponowanymi przez Komisję. W odniesieniu do prędkości zachęca się do wykorzystywania automatycznych urządzeń kontrolnych w szczególności na tych odcinkach sieci dróg, na których liczba wypadków wynikających z nadmiernej prędkości jest wyższa od średniej. Kontrole powinny zostać zwiększone o 30%. Podobnie w przypadku kontroli w odniesieniu do jazdy po pijanemu. Kontrole powinny zostać zwiększone także w państwach, w których pasów bezpieczeństwa używa poniżej 70% mieszkańców. Urządzenia kontrolne powinny być także w większym stopniu wykorzystywane na skrzyżowaniach, na których często nie przestrzega się przepisów.

Polityka informacyjna
Polityka informacyjna, powinna być jednym z głównych elementów projektu. Posłowie uważają, że informowanie kierowców jest zasadniczym elementem polityki bezpieczeństwa drogowego, który powinien odgrywać rolę zapobiegawczą i odwodzić od popełniania przestępstw i wykroczeń. W raporcie czytamy, że odpowiednie informacje na temat konsekwencji nieprzestrzegania przepisów w dziedzinie bezpieczeństwa na drogach mogą mieć zapobiegawczy wpływ w fazie poprzedzającej przekazywanie uprawnień do egzekwowania kar.

Ewaluacja projektu
Dwa lata po wejściu w życie niniejszej dyrektywy Komisja przedstawi PE i Radzie sprawozdanie z wdrażania dyrektywy przez państwa członkowskie i jej skuteczności w zakresie celu, jaki został postawiony, czyli zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych na drogach w UE.

Posłowie wierzą, że dyrektywa pomoże zwiększyć bezpieczeństwo drogowe. Unia Europejska postawiła sobie za cel zmniejszenie o 50% liczby osób zabitych na drogach do roku 2010. Cztery objęte dyrektywą wykroczenia są przyczyną prawie 75% śmiertelnych wypadków na drogach w Europie.

źródło:
Serwis Prasowy Parlamentu Europejskiego
http://moto.onet.pl/1523095,2217,1,artykul.html

TURYSTYKA-czyli gdzie warto pojechac

na razie tylko pare zdan

temperatury.
polnoc kolo 15-23 st i cieplutko
samo poludnie gdzie juz jest poczatek pustyni 25-33 w dzien i zaledwie 2-3 w nocy.
wyjatkiem sa atlantyckie plaze na ktorych w nocy jest 10 st
drogi
poza autostradami (platnymi) ktore niczym nie odbiegaja od europejskich kazdy kilometr przejechany w tym kraju to istna masakra dla czlowieka mieszkajacego w UE
asfalt jest bardzo chropowaty czasem nierowny i jazda takim niskim i twardym autem jak sej powoduje ze po przejechaniu po maroku 2500km mialem totalnie dosc i czulem sie jak bym zrobil z 5 razy wiecej...czesto drogi sa tak waskie ze jeden samochod musi zjechac na pobocze (drogi na mapie zolte) a czerwone czyli glowne sa szersze...mitem okazalo sie to iz na forach przed wyjazdem kazano zabrac mi kanister na paliwo bo stacji jest na poludniu jak na lekarstwo...stacja co 10km i to do tego z myjnia prawie kazda paliwo tylko 95 oktanow wiec moj sej troche sie meczyl
odcinki dwupasmowek ale nie autostrady sa jak pole minowe...w poprzek chodza ludzie,zwierzaki,osiolki zaprzegniete do roboty a w krzakach przy drodze czesto mieszkaja ludzie i trzeba uwazac by ich nie rozjechac lub ich dolu zakrytego plachta ktory stanowi forme domu.kazda droga daje zycie i je zabiera...daje bo przy drodze toczy sie zycie i handel a zabiera bo na moich oczach jedna osoba przy niej zginela...duzo nie brakowalo bym i ja podzielil jej los gdybym...
a.w gorach nie zjechal na pobocze gdy wyprzedzaly sie na zakretach gorskiej serpentyny 2 ciezarowki
b.wjechal do rowu na szczescie plytkiego kolo marakeszu z powodu waskiej drogi i wariactwa kierowcow ciezarowek (skonczylo sie tylko na rozwalonym wydechu na szczescie)
c.na obwodnicy jednego miasta dwupasmowej pod prod z krzakow wyjechal mi osiolek zaprzegniety do jakiejs rikszy....znowu ratowalem sie hamulcami i ostra kontra po sliskim asfalcie i lawirowaniem miedzy samochodami
kierowcy jezdza jak wariaci nie maja polecia o jakich kolwiek przepisach i chcac byc nierozdeptanych trzeba jezdzic jak oni
co 30-50km sa kontrole policyjne lub prowadzone przez zandarmerie krolewska..turystow przepuszczaja bez zadnego gadania a kontroluja tylko autochtonow
telefony
w hiszpanii mialem czasem problemm z zasiegiem tel kom a w maroku nigdy...nawet na pustyni...
miasta
duze miasta jak rabat,casablanca,narakesz,fez,al sawira to poprostu w wiekszosci jeden wielki slams w ktorym jezdzi 2-5 milionow 30 letnich mercedesow 123 jeszcze starszych renault18 ,9,21 czy peugeotow...ogolnie kroluje francuska 20 letnia i starsza motoryzacja...jednak nie brakuje wielu luksusowych i drogich mercedesow,peugeotow,land roverow czy bmw.
asfalt wyglada jak polany olejem.
ruch uliczny haotyczny i wyglada jak by nikt na tym nie panowal ale wypadkow nie widzialem (w miescie)
poza miastem widzialem kilka w tym jeden smiertelny niestety
wyjatkiem od tej reguly jest agadir ktory to z racji miana kurortu jest czysty i jezdzi sie w tym miescie prawie jak w europie
zakwaterowanie
hotele jak w europie z tym ze jest tez sporo 5 gwiazkowych...te 3 gwiazdkowe sa licznie oblegane bo i tanie
400-600 drh czyli 40-60 euro
w maroku spedzilem 2 noce w aucie na autostradzie.parkingi sa dozorowane i oswietlone zawsze pelne ludzi,spacerujacych polcjantow i aut...jest tam zawsze taki jeden pan ktory spisuje sobie nr rej auta i budzi kierowce za 10 drh o okreslonej porze swietny patent! zamowienie budzenia
granica
nie latam samolotami ale slyszalem ze zero problemow
nie tym razem...wjezdzajac do maroka od ceuty musicie sie przygotowac na korek,problemy natury lapowkowej 10-30 euro oraz koszmarny haos
to samo przy wyjezdzie tylko jeszcze dluzej i jeszcze gorzej bo sprawdzaja czy nie wywoze dragow ktore sa tam produkowane wlasnie...chodzi facet i wali srubokreten po lakierze sluchajac czy za blotnikiem czegos nie ma...nie wazne czy to 9 letnie seicento czy za pol miliona pln nowy range rover
ludzie
jesli widzieliscie kiedys surykatki zrozumiecie
marokanczycy sa jak surykatki. calymi dniami siedza i wypatruja.czego? nie mam pojecia.

cdn

Proces Otylii dobiegł końca

Sąd Rejonowy w Płońsku skazał Otylię Jędrzejczak, oskarżoną o nieumyślne spowodowanie wypadku, na 9 miesięcy ograniczenia wolności i prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
- Sąd Rejonowy w Płońsku, wymierzając Otylii Jędrzejczak m. in. karę ograniczenia wolności i prac społecznych, oparł się głównie na zeznaniach części świadków, które w jego ocenie stanowią pewną logiczną całość - poinformował przewodniczący składu sędziowskiego Andrzej Szymański. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd uznał, iż Otylia Jędrzejczak nie zachowała szczególnej ostrożności, wyprzedzając inne pojazdy z prędkością około 110 km/h. Sąd zgodził się z opinią jednego z biegłych, iż Otylia Jędrzejczak "niewystarczająco dokładnie, wręcz nierozważnie, rozpoczęła manewr wyprzedzania".

- Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnych przypadkach, jeżeli na przykład w zdarzeniu ofiara jest osobą najbliższą sprawcy zdarzenia. I tak jest w tym przypadku - powiedział Szymański.

Sąd skazał Otylię Jędrzejczak, oskarżoną o nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym zginął jej brat, na karę 9 miesięcy ograniczenia wolności i prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez jeden rok.

Za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Oskarżenie żądało dla Otylii Jędrzejczak kary jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz zakazu prowadzenia pojazdów przez dwa lata. Obrona wnosiła o uniewinnienie. Z wnioskiem o uniewinnienie wystąpił także przedstawiciel stowarzyszenia "Alter ego", zajmującego się obroną interesów ofiar wypadków.

Obrońcy Otylii Jędrzejczak uzależniają złożenie apelacji od wyroku od decyzji swej klientki.

- Złożymy wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, a decyzję czy będzie składana apelacja podejmie nasza klientka - powiedział Jakub Wende, jeden z adwokatów Jędrzejczak.

Prokurator Ewa Ambroziak uznała wyrok 9 miesięcy ograniczenia wolności i prac publicznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie oraz zakaz prowadzenia pojazdu przez jeden rok za satysfakcjonujący.

Jędrzejczak razem z kadrą Polski w pływaniu przebywa w Australii, przygotowując się do rozpoczynających się w niedzielę mistrzostw świata.

Do wypadku doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Otylia Jędrzejczak, wyprzedzając inne samochody, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała prowadzonym przez siebie chryslerem 300 C na lewą stronę jezdni, a następnie na pobocze. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią częścią samochodu, który później dachował.

Na miejscu zginął 19-letni brat Otylii Jędrzejczak, Szymon. Ona sama doznała m.in. licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego i kręgosłupa. Trafiła do szpitala, który opuściła po dwóch tygodniach. Potem przeszła rehabilitację.

Trzecia opinia biegłych

Instytutu Ekspertyz Sądowych (IES) z Krakowa ustalił przyczynę ubiegłorocznego wypadku samochodowego mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii J.
Według biegłych instytutu przyczyną wypadku był nieprawidłowo wykonany manewr wyprzedzania oraz nadmierna prędkość - poinformowała we wtorek prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.
To trzecia ekspertyza w sprawie przyczyny wypadku Otylii J. Jej wykonanie okazało się konieczne, gdyż wyniki dwóch wcześniejszych opinii wzajemnie się wykluczyły.


"W ekspertyzie stwierdzono nieprawidłowości w kierowaniu pojazdem przez Otylię J. Chodzi o nieprawidłowy manewr wyprzedzania pojazdów przy prędkości w chwili wypadku ustalonej przez biegłych na 110 do 120 km/h" - powiedziała prokurator Ambroziak.

Zastrzegła, że zakończenie śledztwa w sprawie wypadku Otylii J. zależeć będzie m.in. od stanowiska adwokatów pływaczki, którym przysługuje prawo złożenia własnych wniosków dowodowych.

W pierwszej ekspertyzie biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, że przyczyną przypadku Otylii J. była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód (130 do 150 km/h) oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi. W drugiej opinii specjaliści z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie orzekli, że prędkość, z jaką jechała pływaczka, była o wiele mniejsza, nawet o około 40 km/h, a ona sama nie ponosi winy za zdarzenie.

Ze względu na sprzeczne wnioski obu ekspertyz płońska Prokuratura Rejonowa zwróciła się w maju do IES o wykonanie dodatkowych badań - na wyniki czekano 7 miesięcy.

Istniejący od 1929 roku IES jest jedyną tego rodzaju placówką naukowo-badawczą Ministerstwa Sprawiedliwości. Prowadzi badania w zakresie nauk sądowych, a także opracowuje opinie dla sądów i prokuratur w sprawach karnych i cywilnych, w tym m.in. w dziedzinie rekonstrukcji wypadków drogowych.

Do wypadku Otylii J. doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów pływaczka, prowadząc chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu, który w efekcie kilkakrotnie dachował. Na miejscu zginął 19-letni Szymon J., brat mistrzyni olimpijskiej.

Pod koniec listopada 2005 roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat więzienia.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii J. wykazały, że przed wypadkiem było ono sprawne technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Otylia J. doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję, oraz urazu oka, a także niewielkie urazy kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do warszawskiego szpitala Bródnowskiego, który opuściła w połowie października. Lekarze opiekujący się po wypadku mistrzynią olimpijską w pływaniu, od początku zapewniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

PAP

Program Druid w powiecie brzeskim

W badaniu oprócz policjantów z brzeskiej drogówki biorą udział pracownicy Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie. Program DRUID ma na celu określenie skali patologicznych zachowań wśród kierowców tj.: jazdy pod wpływem alkoholu oraz innych środków odurzających.



DRUID to unijny program naukowo - badawczy. Uczestniczy w nim ponad 200 ekspertów z 37 różnych instytucji z 19 krajów. Polskę reprezentuje Instytut Transportu Samochodowego z Warszawy i Instytut Ekspertyz Sądowych z Krakowa. Współpracuje z nimi Komenda Główna Policji.

Działania realizowane są na zlecenie Komisji Europejskiej. Ich celem jest sprawdzenie jak często kierowcy w różnych krajach Unii Europejskiej kierują pojazdami pod wpływem alkoholu lub innych podobnie działających środków.

Policja zatrzymuje losowo kierowców, sprawdza zawartość alkoholu we krwi i pobiera próbki śliny. Instytut Ekspertyz Sądowych przeprowadza ekspertyzy toksylogiczne. Wyniki tego programu pozwolą na zbadanie skali tego zjawiska w Polsce.

10 sierpnia policjanci z brzeskiej drogówki wraz z pracownikami Instytutu Transportu Samochodowego z Warszawy przeprowadzili (droga krajowa numer 94) działania pod kryptonimem DRUID. Podczas tej akcji skontrolowano 50 kierowców. Zgodnie z wymogami, narkotestami przebadali 14 losowo wybranych kierowców. U żadnej z przebadanych osób nie stwierdzono obecności w organizmie alkoholu czy też narkotyków.

Urządzenia do wykrywania środków działających podobnie do alkoholu (narkotesty) zostały wprowadzone na wyposażenia opolskiej Policji w Ramach przygotowanych w Komendzie Głównej Policji projektów z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, który w 75 % finansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Transport. Projekty służył wdrożeniu założeń i celów Krajowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – Program GAMBIT 2000 – zgodny również z założeniami polityki transportowej UE, których głównym celem jest zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych wypadków na drogach do 50% do roku 2010.
W ramach działań SPO Transport mających na celu poprawę skuteczności działań prewencyjnych Policji Ruchu Drogowego Komenda Główna Policji wyposażyła opolską policję w:
- 1928 urządzeń do wykrywania środków działających podobnie do alkoholu (narkotesty),
- 1 wideorejestrator,
- 89 sztuk mobilnych terminali noszonych,
- 20 urządzenia do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu (alkotesty),
- 1 urządzenie do automatycznego nadzoru nad przestrzeganiem limitów prędkości (fotoradar).

Wyposażenie Opolskiej Policji w wymieniony wyżej sprzęt wymagało nakładu finansowego w wysokości 1041544,18 zł., z czego aż 75% pokryto z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, która wspiera w ten sposób działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Nowe radary na drogach krajowych nr 7 i 9



W ramach programu „Bezpiecznych Osiem”, realizowane będą działania mające zwiększyć poziom bezpieczeństwa m.in. na dwóch ważnych świętokrzyskich drogach krajowych. Pojawią się na nich nowe fotoradary, ale będą także przebudowywane skrzyżowania.

Aż w piętnastu nowych punktach przy najważniejszych świętokrzyskich drogach krajowych nr 7 i 9 będzie można umieścić fotoradary. Konstrukcje pod te urządzenia ustawi kielecki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w ramach programu „Drogi Zaufania – Bezpiecznych Osiem”. Realizowany w całym kraju od ubiegłego roku program poprawy bezpieczeństwa ruchu „Bezpiecznych Osiem” ma doprowadzić do zmniejszenia liczby wypadków śmiertelnych w miejscach, w których dochodziło do nich najczęściej. Programem objętych zostało w pierwszej kolejności osiem najważniejszych polskich dróg krajowych, oznaczonych numerem jednocyfrowym, stąd nazwa „Bezpiecznych Osiem”.

W województwie świętokrzyskim działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa ruchu prowadzone będą w tym i w przyszłym roku na drogach krajowych nr 7 Warszawa – Kielce - Kraków i nr 9 Radom – Ostrowiec – Rzeszów. Na tych trasach zostaną ustawione między innymi nowe konstrukcje pod policyjne fotoradary, oświetlone zostaną przejścia dla pieszych i wysepki, przebudowane zostaną skrzyżowania, powstaną też nowe chodniki. Miejsca, w których prowadzone będą działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa wytypowano na postawie kilkuletnich badań prowadzonych w ramach programu „Gambit” przez naukowców z Politechniki Warszawskiej i Gdańskiej.

W tym roku nowe radary będzie można umieścić w 9 punktach na trasie nr 7. Konstrukcje pod urządzenia zamontowane zostaną w Skarżysku, Suchedniowie, Ostojowie, Gozdzie, Chęcinach, Miąsowej, Podchojnach i na obwodnicy Kielc. Na drodze nr 9 drogowcy ustawią takie konstrukcje w Nietulisku, Miłkowie, Jacentowie, Opatowie Okalinie i Łążku. Ponadto w ramach programu „Bezpiecznych Osiem” wykonane zostanie oświetlenie 28 przejść dla pieszych, zamontowane zostaną aktywne znaki na 14 wysepkach i na 80 łukach. Na węźle Chęciny w ciągu drogi krajowej nr 7 zamontowane zostaną bariery ochronne oddzielające pasy ruchu. Powstanie również sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 9 z droga wojewódzką w Ostrowcu. Na przyszły rok zaplanowano przebudowę skrzyżowań drogi krajowej nr 9 z trasami gminnymi w Krynkach i Młynkach, budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 9 i 74 w Opatowie oraz budowę chodników o łącznej długości 26 km. W tym roku powstaną chodniki w Suchedniowie, Skarżysku i Młynku. Na realizację programu poprawy bezpieczeństwa ruchu kielecki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad otrzymał w tym roku 5,6 mln zł.