Patrzysz na wiadomości znalezione dla zapytania: wypadek armii krajowej

armie krajowe (wewnętrzne) państw NATO okresu zimnej wojny

Witam

jestem na tej grupie pierwszy raz i mam pytanie może NTG:
w latach 80-tych czytałem w Forum przedruk z jakiegoś czasopisma o tzw.
armiach krajowych czy wewnętrzych tj. tajnych, kadrowych zalążków ew. armii
partyzanckiej na wypadek przegrania wojny konwencjonalnej. O ile pamiętam
austria i niemcy posiadały takie struktury. Czy ktoś wie coś na ten temat
albo gdzie można by coś tak z ciekawości przeczytać. Próbowałem google, wiki
itp ale nic nie wychodzi.
Pozdrawiam

 » 

Polskie OC

Biorąc pod uwagę założony cel istnienia i fakty , o których mowiliśmy (bez
koszarowania,wzywanie na przeszkolenia krótkoterminowe) myślę,że 10% nie
stanowiloby za dużo .Nie byłoby źle,gdyby w założonych planach na zasadzie
wspólnoty krajowej każdy obywatel (oprócz małoletnich i osób w wieku
podeszłym) miał swoje zadania na wypadek klęski żywiołowej,wojny,katastrofy
i innego wydarzenia nadzwyczajnego.
Ja nie nazywałbym tego państwem militarnym.Raczej uważałbym go za państwo
samopomocy społecznej.
Z wyrazami szacunku!!!


| Nie bylaby to armia w pelnym tego slowa znaczeniu wiec nie podlegalaby
| ograniczeniom ze strony umow miedzynarodowych. 2 mln to raptem cos kolo
| 5% naszej populacji. To tak duzo?

Po odjeciu mlodziezy do lat 18 i powyzej 50, robi sie 10%.
Toz to bez mala panstwo militarne.

J.


gripen?


Jestes pewny, że to właśnie przeczytałeś?

Nie lotnictwo, tylko Zemessardze (Obrona Krajowa).


Fakt, wyraziłem się mało precyzyjnie. Lotnictwo Wojskowe to ciut inna
formacja. Nie zmienia to faktu, że Zemessardze ma być podstawą armii na
wypadek konfliktu, jest też nią ściśle zintegrowana.

co się stało dziś na Slowackiego przed 8 rano???




...

To juz ktorys raz jest taki korek.
Wjezdzalem od strony Moreny i zadnego wypadku nie widzialem.


ale, zeby az taki dlugi??? od Zlotej Karczmy? - jechales w tym czasie w
strone obwodnicy ?
na calej dlugosci w kierunku Wrzeszcza byl ten korek???

bo jesli tak, to tak na oko ok 40-50 min stania w korku do Niedzwiednika,

stalem juz kilka razy w korku, ktory zaczynal sie jakies 1000m przed
niedzwiednikiem - wtedy jakies 15-20 min sie stoi, ale zeby az taki duzy
korek byl to sie jeszcze nie spotkalem

dzis postalem sobie dla odmiany w korku na Armii Krajowej, nastepnym
razem moze sprobuje sobie postac na Kartuskiej,

wychodzi na to, ze niestety coraz ciezej sie wbic rano do Wrzeszcza zza
obwodnicy, Armii Krajowej NIE, Slowackiego NIE, Kartuska NIE, cholera
motolotnię czas kupować ;-)))

Daniel

 » 

co się stało dziś na Slowackiego przed 8 rano???



| To juz ktorys raz jest taki korek.
| Wjezdzalem od strony Moreny i zadnego wypadku nie widzialem.

ale, zeby az taki dlugi??? od Zlotej Karczmy? - jechales w tym czasie w
strone obwodnicy ?
na calej dlugosci w kierunku Wrzeszcza byl ten korek???


Korek byl w kazdym razie od ronda w gore. Jezdze na Kokoszki ta droga.
Ktorys raz juz korek siega co najmniej do polowy drogi do Zlotej KArczmy

bo jesli tak, to tak na oko ok 40-50 min stania w korku do Niedzwiednika,


Ano. Mniej wiecej.

stalem juz kilka razy w korku, ktory zaczynal sie jakies 1000m przed
niedzwiednikiem - wtedy jakies 15-20 min sie stoi, ale zeby az taki duzy
korek byl to sie jeszcze nie spotkalem
dzis postalem sobie dla odmiany w korku na Armii Krajowej, nastepnym
razem moze sprobuje sobie postac na Kartuskiej,


Kartuska -wertepy na Mysliwskiej (zjazd w lewo zaraz za zwirownia) -
Piekarnicza i wyjezdzasz kolo Carrefoura i dalej juz mozna w miare
spokojnie zjechac Sobieskiego do Wrzeszcza.

wychodzi na to, ze niestety coraz ciezej sie wbic rano do Wrzeszcza zza
obwodnicy, Armii Krajowej NIE, Slowackiego NIE, Kartuska NIE, cholera
motolotnię czas kupować ;-)))


Rower? eeee... nie. za zimno juz.
Moze skuterek? Bocznymi drozkami sie da :)

Uwaga na skrzyzowanie przy PKS Marymont

Zona mojego kolegi zostala okradziona w tradycyjny juz sposob - przez
wybicie szybki. Rzecz miala miejsce przy wjezdzie a Armii Krajowej w
Marymoncka, koles zwial przez torowisko w krzaki (zeby bylo smutniej - 200m
od komisariatu policji). Sam fakt kradziezy moze akurat nikogo nie
obchodzic, ale policjant ktory ja przesluchiwal stwierdzil, ze to nie
pierwszy taki wypadek w tym miejscu, wiec ostrzegam kobiety, ktore beda
musialy stanac tam na swiatlach.
Ciekawa byla tez reakcja panow kierowcow z tylu, kiedy kobieta w szoku (bo
klient strzelil w szybe z pistoletu na kolki i trafil w kierownice tuz obok
jej reki) wysiadla z samochodu. Stawiam piwo temu/tej, ktora zgadnie jaka.

"Granatowa Policja"

Granatowa Policja to termin odnoszacy sie do sily policyjnej istniejacej
w generalnej Guberni, uzywanej przez Niemcow do utrzymywania porzadku. W
zasadzie dawni policjanci RP. Dobrze spenetrowana przez Armie Krajowa,
ktora tam miala wielu swoich zaufanych. Byli niestety i szmalcownicy,
zbyt gorliwie sie wyslugujacy niemieckiemu okupantowi. Ci byli tepieni,
m. inn. przez mego sw.p.ojca, czlonka Sadow Specjalnych AK.
Po wojnie komunisci uznali ich za kolaborantow "en masse" i jest to
calkiem niesprawiedliwe. Istnialy organizacje w GG, jak
powyzsza,Czerwony Krzyz(tam sie konspirowala moja matka bedac
jednoczesnie komendantka WSK AK na Zoliborz) a takze sady grodzkie i
bankowosc. Zapewniam, ze ci patrioci, ktorzy tam dzialali, uzyskiwali
ciche przyzwolenie wladz podziemnych. Tak wiec, gdy w czasie mojego
procesu w pazdzierniku 1968, politruk Wojskowej Akademii Medycznej
opluwal mojego wlasnie zmarlego ojca  jako kolaboranta to ja sie
niemalze chcialem na ta kanalie rzucic i protestowalem ostro do sadu
wojskowego. Otoz ojciec rzeczywiscie pracowal w sadzie grodzkim w
W-wie,sadzac roznych zlodziei . Mial dzieki temu doskonale papiery,
ktore go z niejednej matni wydobyly. Co robil w rzeczywistosci, niech
zaswiadczy sam fakt,ze nosil regularnie w kaciku kolnierzyka u koszuli
kaspulke cyjankali, to tak na wypadek gdyby wpadl.
Polscy policjanci byli tepieni jak zaraza przez bolszewikow i ci,ktorych
oni pochwycili w 1939, leza dzis w Miednoje. Ci,ktorzy sie przedarli na
Zachod, walczyli dzielnie w WP, jak np moj wuj ,Edmund Lewek,por.czolgow
u Gen.Maczka, przed wojna oficer Policji.
Pozdrawiam
Krzysztof Robak

Jeszcze o Powstaniu Warszawskim


| Sk...syny, nie?
Mozna przyjac jako jedna z teorii, ze gdyby Armia Krajowa nie
ruszyla do boju 1 sierpnia to uczynilaby to Armia Ludowa (moze
nie koniecznie 1 sierpnia.) Wtedy ofensywa Armii Czerwonej
rozwijalaby sie spokojnie nadal - i wyzwolono by Warszawe
dzieki "powstaniu Armii Ludowej"  - wobec stania przy nodze
z bronia Armii Krajowej.


Nie sadze ze w takim wypadku staliby bezczynnie...

pozdr.
---------------------------------------
Rafał Zaród

UIN: 22797583
----------------------------------------

Kędzierzyn: Dzwon śmieciary z wiaduktem.

Nawierzchnię remontowali na Aleji Armii Krajowej, tam jest nastawnia KKB
(chyba, obczaję przy najbliższej okazji) i też kilka wiaduktów.
Kol. Michałowi chodzi o wiadukty w Starym Koźlu, za miastem, przy nastawni
KKB 12.


Nie o to chodzi. Do takich wypadków bardzo często dochodzi na odcinkach, gdzie
jest remontowana nawierzchnia. Prawda jest taka, ze jeśli przede wiaduktem jest
znak przykładowo 2,4 m, to faktycznie zawsze jest więcej. Kierowcy ciężarówek o
tym wiedzą. Jeśli dany wiadukt bardzo im skraca drogę po której często jeżdżą, a
ciężarówka nieznacznie przekracza dopuszczalną wysokość, to po prostu
przymierzają,. czy czasem nie przejdzie. Z reguły przechodzi i później im to
wchodzi w nawyk. Ale jak drogowcy robią nowy dywanik, to z reguły ubywa te kilka
centymetrów. O tym już taki kierowca, który wie, ze się tam ciężarówka mieści
czasem nie pomyśli.

helikopter na armii krajowej

Dzisiaj rano ok 9 widzialam helikopter na armii krajowej byly tez dwa
samochody policyjne, ale nie bylo widac zadnego wypadku. czy ktos moze wie
co tam sie moglo stac?


Jak zwykle przywiezli rannego.
Ten trawnik jest ladowiskiem Szpitala Wojewodzkiego.

helikopter na armii krajowej

| Dzisiaj rano ok 9 widzialam helikopter na armii krajowej byly tez dwa
| samochody policyjne, ale nie bylo widac zadnego wypadku. czy ktos moze
wie
| co tam sie moglo stac?

Jak zwykle przywiezli rannego.
Ten trawnik jest ladowiskiem Szpitala Wojewodzkiego.


Dokladnie tak. Szpital Wojewodzki nie ma wlasnego ladowiska, w poblizu nie
ma zadnej sensownej laki, boiska ani niczego w tym stylu, wiec Lotnicze
Pogotowie Ratunkowe tam wlasnie laduje kiedy ma do przewiezienia chorego z
lub do tego szpitala.

Straszny wypadek na armii krajowej

A o korkach to nawet nie wspomne
2 tiry sie zachaczyly, ten z tylu zostal pozbawiony szoferki, przedni mial  
rozwalona z tylu naczepe.
Objazdy widac policja zrobila z glowa, ale korki nie ziemskie, ale widac w  
takich sytacjach ze kierowcy w 30% to buce, policjant pokazuje ze zakaz  
ruchu a pan szofer sie pcha na policjanta. Rece opadaja.

Wypadek w Gdansku na Armi Krajowej

To wypadek z wczoraj rana (kolo 8.30). Jak jechałem koło 9.00 to
zdrapywali
resztki Fiata Uno i Mercedesa.

--
Pozdrawiam
Pawel Zelazny


Hmmm. Ja jechalem tez w poniedzialek ok. 13 i na lewym pasie Armii Krajowej
w kierunku Centrum stal walniety Mercedes, a dalej na poboczu stal inny
walniety, ale wydawalo mi sie, ze byla to Skoda. Ciekawe, czy byl to ten sam
wypadek?

Kiedy ja przemierzalem AK to brak bylo swiatel. I byc moze to byla przyczyna
wypadku. Ale wracajac do watku ze znakiem STOP, to jadacy od Chelma maja
przed wjazdem na AK wlasnie znak STOP. Pewnie ktos znowu sie nie zatrzymal.

Mirro

Szukam świadków wypadku

Szukam świadków wypadku - kolizji TIR-a i zielonego Twingo, który zdarzył
się w środę ok 16:50 na ulicy Armii Krajowej obok stacji Neste ale po
przeciwnej stronie jezdni. Jeśli ktoś widział bardzo proszę o kontakt
mailowy lub pod telefonem 609673696.


Szedłem tamtędy ul. Buforową w stronę kościoła.Usłyszałem tylko pisk i łomot
jak popatrzyłem co się stało to widziałem tylko samochód na środku torów.
Zablokował obie linie. Stał tam jakiś dłuższy czas. Więcej nie widziałem.
HZ

Szukam świadków wypadku

Szukam świadków wypadku - kolizji TIR-a i zielonego Twingo, który
zdarzył się w środę ok 16:50 na ulicy Armii Krajowej obok stacji Neste
ale po przeciwnej stronie jezdni. Jeśli ktoś widział bardzo proszę o
kontakt mailowy lub pod telefonem 609673696.


Po 17 szedłem tamtędy na przystanek, po środku torów stał trochę
poobijany samochodzik, a na torach stało chyba 6 tramwajów, korek był
spory. Samego wypadku nie widziałem, to TIR zrobił? Myślałem, że tramwaj...

zakazać maratonów!


czas przejazdu rynek-krzyki samochodem, w tloczny dzien 25 minut,


A widzieliście ile dziś wypadków było ???? Jasny gwint ...
szczena mi opadła, albo naród sie gapił w tych biegaczy, albo
zapiermandalał na pamięć ...

Na kazimierza zawodnicy (3 sztuki-3 auta) Przeszli samego siebie
... Auto położone na boku ... Jadę 20 min potem w stronę
autostrady - Armii Krajowej 3 stłuczki ...

Ki diabeł ???

(foty leżącego podrzucę jak wrócę do WRC)

(KR) Fotoradary juz dzialaja... :/

Na Konopnickiej w strone Matecznego przy zakrecie jest fotoradar

ladnie oznaczony ale ostatnio widzialem ze raczej sie nie przejmuja
tym bo gosc jechal za szybko i wyladowal na slupie tu przed radarem ;)
Czyli albo sie przestraszyl hehe ;) albo rzeczywiscie stawiaja je w
miejscach "niebezpiecznych" :)


Wszystkie radary sa wyraznie oznakowane tablicami ostrzegawczymi.
Czyli policji rzeczywiscie chodzi o poprawe bezpieczenstwa,
a nie (glownie) o zarobek na mandatach.

Te miejsca, w ktorych stoja radary rzeczywiscie sa niebezpieczne.
na Armii Krajowej czy w ciagu Radzikowskiego-Opolska-Lublanska, szczegolnie
podczas
deszczu jest sporo stluczek i wypadkow.

Zreszta, przy Opolskiej i Radzikowskiego na stale zadomowily sie lawety
- to chyba jedyni, ktorych ustawienie radarow pozbawi wielu klientow :)

IMO, takich radarow (chocby samych skrzynek) powinno byc wiecej,
bo jednak idiotow po ulicach jezdzi duzo.
Za duzo...

pozdrawiam
piotr

dzwon wczoraj wieczorem

Wczoraj wieczorem widziałem dość ciekawy wypadek - na Rondzie Ofiar Katynia
(pod Makro), gdzieś przed 20:00 - wyglądało, jakby gość jadący od Armii
Krajowej na wprost dostał strzała z prawej w drzwi kierowcy. Moja diagnoza
- chciał zmieścić się na czerwonym (miałem już parę przypadków przypałów,
co to grzali na czerwonym przez to rondo, szczególnie od strony Olkusza -
ja zjeżdżam na 79 w stronę Trzebini i wolę uważać na to, co mi jedzie z
prawej)

Wyglądało na to, że nikomu się na szczęście nic nie stało - 'trafiony'
właśnie gramolił się górą przez okno pasażera, 'strzelec' - chyba też w
porządku.

A swoją drogą, a propos czerwonych świateł - czy ktoś jeszcze z was
zaobserwował 'olewanie' czerwonych świateł przed Rondem Grunwaldzkim, tam
przy Bułhaka bodajże (na Monte Cassino, wyjazd z pętli autobusowej)? Bo
jeżdżąc tamtędy co najmniej raz w tygodniu widuję miszczów, co przelatują
te światła na czerwonym.

mucher

CKMK: uwaga !!, zamontowano aparat do obudowy na AK

Czasami przejeżdzam przez CKMK, więc chcioałbym wiedzieć na wszelki
wypadek - co to jest AK? (to co występuje w waszych mailach)


Ulica (Aleja?) Armii Krajowej - od ronda pod macro w kierunku ul. Nawojki /
Piastowskiej
Zobacz sobie http://www.fotoradar.republika.pl/ i tam mapke fotoradarow :-)

[www] Śmiertelny wypadek minibusa

za: http://epiotrkow.pl/news/Smiertelny-wypadek-na-ul.-Armii-Krajowej,1775

"Śmiertelny wypadek na ul. Armii Krajowej
Piotrków / wypadek / śmierć / policja / KMP
Dwie osoby zginęły a siedem zostało rannych w wyniku zderzenia minibusa z
samochodem osobowym na skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej i Słowackiego.

Do wypadku doszło po 22-ej przy wyłączonej sygnalizacji świetlnej. Jak wynika
z dotychczasowych ustaleń kierowca samochodu osobowego peugeot 206 jadąc ulicą
Słowackiego od ulicy Kostromskiej wymusił pierwszeństwo i uderzył w minibus,
który jechał od ulicy Polnej w kierunku Sikorskiego. Siła zderzenia była tak
duża, że mercedes sprinter z pasażerami dachował. Zginęli 50-letni kierowca
busa i 51-letnia pasażerka, mieszkanka Woli Krzysztoporskiej.

Pozostali poszkodowani trafili do szpitala. Jak udało nam się ustalić ich stan
zdrowia jest dobry, pierwsze trzy osoby, które zgłosiły się wczoraj do
ambulatorium Szpitala Rejonowego w Piotrkowie przy Roosevelta wróciły już do
domu.
Kierowca peugeota i trzy inne osoby z minibusa pozostały na dalszej obserwacji.

Dziś po godzinie 8-mej w tym samym miejscu doszło do kolizji. Samochód osobowy
zderzył się z samochodem ciężarowym. Ruch w okolicach skrzyżowania Armii
Krajowej i Słowackiego jest utrudniony."

pzdr
Krzychu

PS. Czy kojarzy ktoś dachujący po uderzeniu osobówki autobus?

[pr] Tramwaj w Tychach ;)

W Tychach otwarto nietypowy pub
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2531595.html
Marta Płoskońska 04-02-2005 , ostatnia aktualizacja 04-02-2005 23:57

Tramwaj to nazwa pubu, który został uroczyście otwarty w tym tygodniu na
osiedlu "O" przy ul. Armii Krajowej. Wystrojem przypomina właśnie ten środek
lokomocji. - Podczas burzy mózgów zrodził się pomysł, że w takim wąskim
korytarzu zmieści się tylko tramwaj - wspomina Marzena Oprzondek,
współwłaścicielka lokalu.

Większość wyposażenia dostali od Tramwajów Śląskich z Chorzowa. Zamiast
miękkich foteli i kanap, w lokalu są czerwone siedziska z tramwajów. Na
ścianach wiszą stare tablice, np. "14 Katowice Dworzec PKP" oraz oryginalne
okna.

Uwagę przykuwa kawałek wagonu, który jeszcze niedawno jeździł. - Mieliśmy
dostać przód, ale zdarzył się wypadek, dlatego dostaliśmy tył - śmieje się
Oprzondek. W środku są tylko dwa miejsca siedzące - raj dla zakochanych. W
soboty wagon będą zajmować didżeje, którzy będą z niego puszczać muzykę.

W karcie intrygują nazwy drinków. Można tu skosztować "szał
konduktora", "bileciki do kontroli", "wściekłą motorniczą". Za miesiąc ruszy
kuchnia - będą hamburgery, zapiekanki i tosty.

[pr] Tramwaj w Tychach ;)

Tramwaj to nazwa pubu, który został uroczyście otwarty w tym tygodniu na
osiedlu "O" przy ul. Armii Krajowej. Wystrojem przypomina właśnie ten
środek
lokomocji. - Podczas burzy mózgów zrodził się pomysł, że w takim wąskim
korytarzu zmieści się tylko tramwaj - wspomina Marzena Oprzondek,
współwłaścicielka lokalu.
Większość wyposażenia dostali od Tramwajów Śląskich z Chorzowa. Zamiast
miękkich foteli i kanap, w lokalu są czerwone siedziska z tramwajów. Na
ścianach wiszą stare tablice, np. "14 Katowice Dworzec PKP" oraz
oryginalne
okna.
Uwagę przykuwa kawałek wagonu, który jeszcze niedawno jeździł. - Mieliśmy
dostać przód, ale zdarzył się wypadek, dlatego dostaliśmy tył - śmieje się
Oprzondek.


    Tramwaj w Tychach już jest. Numer linii także. Może teraz czas na budowę
torowiska do Katowic, oczywiście ze środków unijnych.
    MR

jazda na rowerze po chodniku

"blad" [...]

| Jesli kieruje rowerem, jako kara wystarczy "pogrozenie palcem"...
| ciekawe.
=====nie chodzi mi o brak kary, ale uwazam ze jak jedzie ostroznie i
nikomu nie przeszkadza (np. jak p. Liminowicz po nocy) to wywalenie go
na jezdnie to czysta zlosliwosc, a moze sie skonczyc wypadkiem jak
jakis samochod go potraci.


Nie dyskutujemy chyba o tym, czy kodeks "jest glupi" - jest.
lecz o tym, czy rowerzysta jest "uprzywilejowany w ruchu"
i moze nie przestrzegac przepisow.

Wezmy nastepujacy przyklad.

Jade wczesnym rankiem ul Armii Krajowej od "Kraka"
kolo os. Widok. Z daleka widze, jak pieszy "uruchamia swiatla",
i nie czekajac na ich zmiane przechodzi. Dojezdzam do przejscia,
jest jasno pusto, wiem, skad sie wzielo czerwone swiatlo......

Zaluzmy ze nie zatrzymam sie i jade dalej.
A dalej jak spod ziemi wyrasta "Pan Policjant"
(jak w noworocznej reklamie z samymi czerwonymi swiatlami)
i 200 sie nalezy za "przejechanie na czerwonym".

Czyktos sie nade mna uzali..?

Po co policjant ma narazac rowerzyste na jazde po ciemku jezdnia.


Dobrze oswietlony rower NIE NARAZA SIE zbytnio gdy nie ma ruchu.

Czy jest taki przymus prawny i nie stosujac go policjant zlamalby
przepisy?


Chyba tak.

Boguslaw

Dzik w Super Expressie


Tak na marginesie to dowiedzielismy sie ile by kosztowalo
ewentualne (fantazja) przejscie naszych 5ciu brygad OT
z "transportera nieopancerzonego Star" na krajowej produkcji
samochod opancerzony.
( Liczac z systemem lacznosci i klimatyzacja )
Czyli okolo 300 mln zlociszy.

funkcjonowania naszej armii".
:-)


Z czego wiekszosc zostaje w kraju i zasila krajowa gospodarke
:-)

Tylko przez najblizsze 10 lat jakie wyposazenie naszej OT
bedzie lepsze ? Np na wypadek powodzi :-)

J.

Afganistan - ciekawostka

Przy okazji dzisiejszego zbombienia przez USA afganskich robotnikow
budowlanych ( 14 - 22 zabitych ) uslyszalem info ze armia USA zleca
lokalnym firmom budowanie utwardzonych drog lokalnych w trudno dostepnych
rejonach do uzytku wylacznie przez armie USA i sojusznikow ( patrole -
trudniej umiescic fugasa w betonie/asfalcie niz drodze gruntowej  - kazdy
obiekt cywilny ( pojazd czy tez jak w tym wypadku - namiot ) ktory
znajdzie sie na takiej drodze  moze byc legalnie zbombiony bez
ostrzezenia )

Kurcze, ale sie temu Afganistanowi suwerennosc rozwija :-)


1. niech polskie firmy wygrają przetarg na budowe po roku sladu po drogach
nie bedzie - i nie bedzie kłopotu
2. wystarczy zrobic z tego autostrady płatne - dac ceny zaporowe US army
wykupic ulgowy abonament , ochrone zlecic prywatnej firmie i bedziemy mieli
exterytorialne terytoralne drogi krajowe :-)
3. nie szukac kłopotów szukac rozwiazań

Przyszlosc linii tramwajowych


Ciekawi mnie jeszcze jedno. Po co tak szeroki pas zieleni jest NOG
miedzy jezdniami?! Wyglada, jakby chcieli puscic cos tamtedy w
przyszlosci, a ta linia na Gadow wlasnie tamtedy miala isc...


Na Wisniowej, Armii Krajowej itd.. tez jest szeroki pas. Zostawiaja
rezerwe terenowa "na wszelki wypadek". W planach nie ma nic na temat
budowy linii tramwajowych na ulicach, ktorych nazwy wymienilem.

Cmentarz Krzyżowniki

Witam i proszę o konsultację w następującej kwestii.
Od mniej więcej 3 lat w moich podrózach slużbowych i prywatnych posługuję sie GPS-em. Od mniej więcej dwóch lat dostępne są tzw. routowalne mapy Polski wraz z naprawdę bardzo dokładnymi planami miast (Gdańsk jest opracowany doskonale)
Dzisiaj, zupełnie przypadkowo zauważyłęm na planie Gdańska przedstawianym przez mapę GPS-u dość zaskakującą informację, a mianowicie Cmentarz Łostowicki na tejże mapie oznaczony jest jako "Cmentarz-Krzyżowniki". Na wszelki wypadek przejechalem sie kilkakrotnie po Karuskiej, Łostowickiej i Armii Krajowej, myśląc, iż moze chodzi o jakiś inny cmentarz, ale nie...... Łostowicki jest "Krzyżownikami" jak byk.
Ponieważ pierwszy raz zetknąłem sie z tą nazwą uprzejmie "zapytowywuję" - czy ktokolwiek zetknąl sie z takim określeniem cmentarza lub tej okolicy?
Dla jasności podaję, iż nazwa owa jest zawarta w mapie samochodowej pod nazwą GPMapa v.4.0 produkcji Imagis Warszawa (stosowanej w urzadzeniach Garmin)

Próby zamchów terrorystycznych na Polskę

GROM nie istniał wtedy jeszcze. Masz niekompletne informacje.
A śmierć snajpera była wypadkiem, nie zamachem.



No nie istniał - ta akcja przyśpiszyła tylko jego powstanie.

A dziwnym trafem jakaściężaróka najechała na pracownikó Polskiej ambasady... cholera co za gapa z tego kierowcy - odsyłłam do książki Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej 1990-2000", Gdańsk 2001 i 2002 pozdr

Różne ważne (ale chwilowe) wydarzenia z Prudnika

ZA NTO:

Prudnik > Policja poszukuje sprawczyni wypadku
Do zdarzenia doszło w środę, około w południa w Prudniku.

Na ulicy Armii Krajowej nieustalona kierująca potrąciła przechodzącego w niedozwolonym miejscu 27-letniego mężczyznę. Kobieta, jadąca bordowym samochodem osobowym, odjechała z miejsca wypadku.

Ranny mężczyzna został odwieziony do szpitala. Policjanci poszukują sprawczyni wypadku.

KTO COS WIE LUB WIDZIAŁ PROSZONY JEST O INFO 997 lub 112

Śląskie Wojewódzkie spoty lokalne - pierwszy piątek miesiąca

Witam kolegów.

A propo zlocika-spontana w najbliższą niedzielę 13tego, start planowany jest na godz.14tą, miejscówka to jeziorka Pogoria 1/2 lub 3 w Dąbrowie Górniczej. Główna ustawka przy Pogorii 1 - zjazd na ślimaku z S1 (ul.Manifestu Lipcowego) na ul. Armii Krajowej, a nastepnie skręt w ul. Gwardii Ludowej (ulica biegnącą wzdłuż jeziorka Pogoria 1).

Poniżej wypiszę osoby od was które wstępnie wyraziły chęć uczestnictwa w spotkaniu:

- Hansior (Sunny) - Poręba k. Zawiercia

- Skapol (N15) - Gliwice

- And482 (N14) - Jastrzębie Zdrój

Proszę o ewentualną korektę tzn. konkretniejsze potwierdzenie obecności na TAK lub NIE. Ci co się zdecydują proszeni są o podanie mi na prv lub na GG telefonu do siebie w celu: "na wszelki wypadek"

Pozdrawiam

Przepuszczenie pieszego na pasach, kultura czy wymuszenie

Kiedyś byłem świadkiem wypadku gdy kierowca zatrzymał się, pieszy wszedł na jezdnię i został potrącony przez samochód jadący z przeciwka, który się nie zatrzymał... I co ma powiedzieć ten uprzejmy kierowca???.

He He to klasyczny przypadek braku powiązania między skutkiem a przyczyną. Mógłbyś go uzupełnić opisem, że obok szedł murzyn w kremowym garniturze z jamnikiem. Podziwiałem kilkanaście lat temu jak do przygranicznych miasteczek masowo zaczęli przyjeżdżać na zakupy Niemcy. Oni obowiązkowo przepuszczali nawet pojedynczego pieszego, który właściwie nawet nie wiedział czy jest zdecydowany aby przejść na drugą stronę ulicy. Wystarczyło, że stał obok przejścia. Ot takie narodowe niemieckie fanaberie. Nie wiem tylko, czy robiliby to samo przejeżdżając obecnie np. przez ul. Armii Krajowej w Brzegu. A powód tego jest prosty. Oni mają dużo, dużo lepsze drogi niż u nas i jest ich znacznie więcej (dróg). I to jest podstawowy powód tego kulturalnego zachowania.

Centrum Brzegu zakorkowane

proponowałbym czasową zmianę organizacji ruchu, o ile tak można nazwać namalowanie żółtych pasów na jezdni. Chodzi mi o odcinek od zamku do świateł na skrzyżowaniu z ul. Jagiełły. jezdnia jest tam szeroka, wystarczyłoby trochę zwęzić pas od świateł w stronę zamku, a przeciwnym kierunku mogłyby pojawić się dwa pasy.
wtedy nie powstawałyby korki aż do ul. partyzantów (stałem w takim korku ok godz 15 w dzień wypadku na moście w Oławie).
korki powstają często z winny samych kierowców aut osobowych, którzy zamiast stanąć po stronie kierunku jazdy (na światłach w lewo lub prosto) stoją na samym środku. kierowcy tirów ze względu na gabaryty swoich pojazdów dopiero parę metrów przed światłami mogą ustawić się na właściwym pasie.

przemalowanie pasów zmieniłoby też warunki jazdy po drugiej stronie świateł. bo teraz kierowcy skręcający z ulicy piastowskiej, chcąc skręcić na skrzyżowaniu armii krajowej z chrobrego w lewo, jadą środkiem ulicy (tzw. na trzeciego) zapominając często o przejściu dla pieszych i wyjazdach z parkingu oraz ul. lekarskiej i Emilii Plater.(słyszałem jak kierowca jadący na trzeciego, tłumaczył się policjantowi, że to on jechał zgodnie z przepisami. tłumaczył się po tym jak wjechał w bok auta wyjeżdżającego z parkingu).

jedno jest pewne, władze miasta i zarządcy dróg muszą coś z tym fantem zrobić. oby jak najszybciej

Wypadek przy wjezdzie na Towarowa

Dzisiaj ok. godziny 14:50 przechodziłem przez armii krajowej i widzialem akcje policji strazy itd zdezyły sie 2 pojazdy. Tuz obok sklepu z metalowymi rzeczami (srobki itd) Jedno auto jechało ze strony ronda natomiast drugie jak gdtyby wyejzdzalo z parkingu meprozetu. Nie zatrzymywałem sie wiec nie znam szczegołów

[4.01.2007] Kolejny wypadek

Źródło: Radio Opole

W Brzegu na skrzyżowaniu ulic Chrobrego i Armii Krajowej obok budynku Sądu doszło do wypadku. Autobus komunikacji miejskiej uderzył w drzewo. Z relacji świadków wynika, że kierujący pojazdem przed autobusem z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn raptownie zahamował.

Kierowca komunikacji miejskiej, by uniknąć staranowania samochodu osobowego, zatrzymał się na drzewie. Jedna osoba jest lekko ranna i została odwieziona do szpitala. Są utrudnienia w poruszaniu się, policja kieruje ruchem. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w tym miejscu.

Maciej Stępień



Rysowana czy gwintowana

witam
ad mmajstruk
Z całym szacunkiem, gdzie w lesie Armia Krajowa produkowała lufy?
We Wawie było kilka miejsc gdzie robiono lufy lub kompletne PM-y (STEN i Błyskawica)i jedno w Krakowie.
Był to zakład "Jarnuszkiewicza" z Grzybowskiej. Na Grochowskiej robiono same lufy do STEN-a i VIS-a, "Błyskawica" była robiona w różnych zakładach, tzn części do niej, a potem składana.
Były też STEN-y z Suchedniowa dla zgrupowania "Ponurego".
A z tą produkcja PPSz-y ... nie dałbyś rady. Lufa jest szczególnie precyzyjnym elementem, w przypadku PPSz-y dodatkowo przewód jest chromowany. Dochodzi więc galwanizeria do wyposażenia ... a prasy np balansowe? a stolarnia?
Uklepać jedna replike lub nawet kopie to można nawet młotkiem, były takie wypadki w czasie IIWŚ. Ale produkcja seryjna to inna para kaloszy.
To tak na marginesie ...
nara

Jinos [*]

Mam smutna wiadomosc, 7 sierpnia w Malborku zginal w wypadku jeden z naszych forumowiczow - Jinos. Spora czesc osob z pomorza znala go osobiscie, dlatego umieszczam info na forum. Oto wersja oficjalna:

Na ul. Armii Krajowej dn. 07.08.06r. o godz. 21.00 kierujący samochodem marki Audi 80 Grzegorz . S lat 22 nie zachował nalezytej ostrożności do panujących warunków atmosferycznych stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego zderzył się z samochodem marki WW Golf. Kieowca samochodu Audi 80 został zawieziony do szpitala w Malborku w stanie ciężkim. Zmarł w trakcie operacji.



Wersja nieoficjalna (opowiedziana przez jednego z uczestnikow):
Przypadkowe spotkanie kilku kumpli na miescie, pada haslo jedziemy cos zjesc i pogadac. Chlopaki wskakuja w samochody i zaczynaja sie wyglupy, wyscigi itp. Jinos wyjechal jako ostatni, ale posiadal najmocniejszy samochod, wiec szybko wyprzedzil kolegow i pognal na umowione miejsce. Padal deszcz. Na zakrecie obrocilo go i wyrzucilo na przeciwny pas, ktorym jechal VW Golf. Dostal uderzenie w bok, odbil sie i zatrzymal na ogrodzeniu. Nie mial zapietych pasow bezpieczenstwa i zostal wyrzucony na miejsce pasazera. Kierowca i pasazer Golfa zostali ranni.

Informacje o wypadku dostalem jakis tydzien temu, dzis udalo mi sie potwierdzic wszystko nieoficjalnymi policyjnymi kanalami.

Zdjecie ze spotu w Borsku wiosna 2005

Werwolf

Pomyślałem że warto "merytorycznie" odświeżyc temat.

Wehrwolf (dosłownie:zbrojny wilk), był ostatnią bronią III Rzeszy. Projekt faszystowskiego podziemia, powołanego na wypadek wkroczenia obcych wojsk na teren rdzennych Niemiec, realizowano zarówno w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), jak również w komórce wywiadowczej sztabu generalnego Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych. Szef komórki (Fremde Heere Ost czyli Obce Armie Wschód) , generał Reinhard Gehlen, usiłował kopiowac wzory zaczerpnięte z działalności polskiego podziemia (chodziło tutaj głównie o Armię Krajową). Gehlen wielokrotnie próbował nakłonic do współpracy Komendanta Głównego Armii Krajowej generała Tadeusza "Bora" Komorowskiego. Komorowski kategorycznie odmówił przekazania informacji, na temat tajników działania polskich konspiratorów.

Plan utworzenia grup dywersyjnych "Wehrwolfu", Gehlen przedłożył Himlerowi, który dowództwo niemieckich partyzantów powierzył dla SS-Grupenfuehrera Hansa Pruetzmanna. Pod koniec 1944 roku organizacja "Wehrwolf" liczyła około 5000 członków, a poza tym od czerwca 1945 r. zaczęły powstawac nowe organizacje tj.
"Freies Deutschland" i "Edelweiss Piraten".

Tramwaj w Zgorzelcu

Janis, nie narzekaj. Mieszkalem przy obwodnicy i korki sa duzo mniejsze niz wczesniej. Nawet jesli sie tworza, to sa 2 razy krotsze. O tej porze, czyli na 2 tyg przed swietami juz zwykle zaczynala sie masakra.
Moim zdaniem teraz ktos powinien zajac sie skrzyzowaniem przy Kosciele sw.Jadwigi z Armii Krajowej - bardzo czesto dochodzi tam do wypadkow i czasem przez 10-15 min nie da sie wyjechac, a ruch jest tam dosc spory, bo wyjezdzaja tam ludzie z calego, dosc sporego osiedla.

plac zabaw na konarskiego

Patrząc na tłumy odwiedzające nowy park zabaw optuję za utworzeniem drugiego również w parku A.Błachańca (np. w tym miejscu, gdzie istniała wioska słowiańska).
W końcu do parku przychodzą mieszkańcy z całego Zgorzelca, a i poprawiłoby by to na pewno bezpieczeństwo naszych dzieci , bo o wypadek w takim tłumie nietrudno.
Proszę też zobaczyć, jak ożył ten rejon parku. Mając dwa parki zabaw ten rejon stałby się jeszcze atrakcyjniejszy.
Może tylko ten drugi plac zabaw w innym stylu? Różnorodność często jest przecież zaletą.
Oczywiście place zabaw na podwórkach - jak najbardziej.
Moje propozycje:
1.kwartał ulic:Daszyńskiego,Sienkiewicza,Okrzei - za zadbane podwórko (naprawdę w niezłym stanie)
2.podwórko Boh.II AWP, Chrobrego,Armii Krajowej
3.kwartał ulic Langiewicza,Sienkiewicza,Okrzei,Boh.Getta
4.podwórko Warszawska,Staszica,Domańskiego
5. Park za ul. Batorego
6. Park Paderewskiego

Dodatkowo może jakieś dofinansowanie do budowy nowych lub wymiany starych placów zabaw. Powiedzmy 30-40% dla wspólnot , w których gestii są podwórka w takich kwartałach. Tam prawdopodobnie takie place zabaw przetrwają najdłużej.

Wicemarszałek dobrodziej ciąg dalszy robienia wody z mózgu

nie mam ochoty wdawac sie w dyspute, ale jedno musze sprostowac, bo odejmujesz Pacyniakowi zasluge, choc nie masz ku temu zadnych podstaw. Otoz ulica Armii Krajowej to zasluga tylko i wylacznie jego. Wiesz dlaczego? Bo po 1 - ulica Armii Krajowej to droga wojew., a po 2 - Dolnoslaski Zarzad Drog Wojew. to jednostka samorzadu wojewodztwa i to on ja nadzoruje (czytaj: kieruje). Jesli by Pacyniak nie powiedzial swym podwladnym, ze ul.AK ma byc "zrobiona", to taki np. Fiedorowicz by sobie mogl co najwyzej noga tupac ze zlosci.... o ile w ogole pomyslalby by ja odnowic... Wiec spokojnie z tymi zarzutami, bo jak widzisz - emocje zaprowadzily Cie do grafomanii.



Nie odejmuję, w żadnym wypadku. Tak to jego zasługa. Tylko jego. Uznałem to za rozwiązanie zagadki, gdyż uczestnicy forum zastanawiali się kto przyczynił się do "pokazowego' remontu tuż przed wyborami. Artykuł i Twój post rozwiał w tej materii wątpliwości.

Modernizacja Rynku i obwodnicy

Cztery newralgiczne miejsca, w których dochodzi do wypadków niejednokrotnie śmiertelnych to: Skrzyżowanie Mickiewicza-Armii Krajowej, skrzyżowanie Powstańców slaskich -Gliwicka, Nowe skrzyżowanie na obwodnicy oraz skrzyżowanie Wyszyńskiego obok LO. Zabierając jedno skrzyżowanie powodujemy ruch zwiększony na pozostałych odcinkach, a co za tym idzie prawdopodobieństwo wypadku rośnie, zwłaszcza gdy kierowcy wraków zwanych PKS z 30 letnim przebiegiem wymuszają wyjazdy oraz pchają się na trzeciego (duży może więcej). Gdy dojdzie do wypadku na nowej obwodnicy (nowe skrżyżowanie) lub na Wyszyńskiego to miasto zostanie sparaliżowane i zakorkowane, gdyż nie ma możliwości innej drogi przejazdu (no chyba że przez Zaolszany). W tej chwili wielokrotnie wzrósł ruch na odcinku rynek-MOK. Auta blokujące przejazd w okolicy TESCO oraz sznur ciągnących się autobusów chcących skręcać w uliczkę koło MOK-u prowadzącą do Szopena powoduje, że 90% kierowców łamie przepisy wymuszając przejazd. Autobusy na łuku obok Urzędu i gimnazjum wjeżdżają na chodnik niszcząc go pod oknami naszego magistratu i nikomu to nie przeszkadza. Cóż takich radnych i burmistrza wybraliśmy........ Czekam na kolejne objazdy zakazy - bo to u nas najłatwiej zrobić.

O k#$%@ autobus!

Ja sobie przypominam taki dziwny objazd spowodowany tragicznym wypadkiem w Katowicach Kostuchnie przy ulicy Boya Żeleńskiego. Mianowicie autobusy linii 36,688,689,695, kursowały w obu kierunkach ulicą Sołtysią aż do końca czyli do Podlesia, a potem ulicą Armii Krajowej do Kostuchny. Kierowcy mieli spore problemy z pokonaniem właśnie skrzyżowania ulicy Armii Krajowej i Sołtysiej, w tym czasie nie były obsługiwane przystanki takie jak Kostuchna kościół i Kostuchna szkoła, a ten objazd trwał kilka godzin.

Tramwajowe dywagacje

Te dwukierunkowe z Dortmundu + trzy nowe firmy Bombardier co jeden kosztuje tyle co te 46 sprowadzonych Dortmunderów + 4 Citadisy, czyli ponad 50.
105Na czyli nasze obecne tramwaje są zasłabłe i nie posiadają piasecznicy co spowodowało by ślizganie, a efekcie nawet wypadki na skrzyżowaniu Armii Krajowej i 3 maja przez takie wzniesienia wypadały tramwaje w Wałbrzychu i niestety uległy likwidacji.
Tak Tangens Bergmann by wjechał i pewnie wjedzie piasek ma w piasecznicach załadowany, ale EN-ka już nie
P.S.: linia ma być otwarta wraz z przybyciem nowych wozów Bombadiera, a miało to nastąpić już w Listopadzie pożyjemy zobaczymy
A tutaj link do strony kolegów z Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego (PSSTM) o historii i budowie linii na Chełm

I stało się. Coś grzebią w emeryturach

ale wiem jedno naszemu krajowi przydał by się drugi Józef Piłsudski.


Oni doskonale o tym wiedzą... i tak na wszelki wypadek (gdyby się przypadkiem miał znaleźć) pod chwytliwymi hasłami restrukturyzacji, modernizacji, kompatybilności i tym podobnych bzdetów rozmontowano armię i pozbawiono ją zdolności bojowych...
I to najogólniej mówiąc- tyle co do sugestii szanownego sejm4

nasze orły...długie, smutne


Brak pieniędzy i konieczność dalszego
zwalniania żołnierzy i pracowników to największe problemy
stojące
przed nowym dowódcą Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej.

"Mamy wspaniałych lotników, piękne tradycje; nie mamy pieniędzy.
Problemem jest potrzeba redukcji stanów osobowych" -


A rozwiazac armie w pizdu, niech chlopaki do domow ida :) Taka
jaka jest sluzy tylko do gnebienia mlodych ludzi i przepieprzania
kasy z czego i tak nic dobrego nie wychodzi :P

Samolotem szkolnym pozostanie TS-11
Iskra, ale, zdaniem Olszewskiego, "musimy wejść w międzynarodowy
program samolotu szkolno bojowego". Może to być krajowa
konstrukcja, pod warunkiem, że będzie ją można sprzedać za
granicę, by przemysłowi opłacało się uruchomić produkcję
seryjną;
udział w zagranicznym programie samolotu lub zakup gotowych
maszyn
do szkolenia pilotów samolotów wielozadaniowych. Iskry mają
zostać
ulepszone,


Taaa, czyli ten zlom bedzie latal jeszcze co najmniej kilkanascie
lat. Ciekawe kiedy kolejny wypadek.

Zagraniczne oferty szkolenia wojska lotnicze oceniają
jako zbyt drogie - dwuletnie szkolenie pilota według standardów
NATO kosztuje 2,5 mln dolarów. "Jesteśmy w stanie sprostać tym
wymogom taniej" - zapewnił Olszewski.


Ta - na tej zasadzie ze Anglik wylata np: 10 godzin a Polak 2. No
faktycznie taniej :)

Do końca maja wojsko ma być gotowe z ostatecznymi oczekiwaniami
dotyczącymi samolotu wielozadaniowego, jego uzbrojenia,
szkolenia
załóg.


Predzej mi kaktus na rece wyrosnie niz ja to zobacze.

"Jeżeli nie będzie decyzji w sprawie samolotów dla VIP-ów, w
przyszłym roku zabraknie transportu dla najważniejszych osób w
państwie"


Ojoj, te nasze polityczne zlodziejskie gnidy nie beda mialy czy
latac do rodziny ? Oj to zle ;)

RED BARON

*************************************************
Ziemia jest pieklem innej planety
*************************************************

armie krajowe (wewnętrzne) państw NATO okresu zimnej wojny

w latach 80-tych czytałem w Forum przedruk z jakiegoś czasopisma o tzw.
armiach krajowych czy wewnętrzych tj. tajnych, kadrowych zalążków ew. armii
partyzanckiej na wypadek przegrania wojny konwencjonalnej. O ile pamiętam
austria i niemcy posiadały takie struktury. Czy ktoś wie coś na ten temat
albo gdzie można by coś tak z ciekawości przeczytać.


Informacje na takie tematy nie sa jawne, zreszta z oczywistych przyczyn.

Mniejwiecej jednak wiadomo ze i w Polsce maja byc jakies "podziemne
struktury kierowania wojskami".

Kiedys trafil mi w rece "Regulamin wojsk ladowych", nowy, opracowany
zgodnie z NATOwska doktryna ATP-35(B), gdzie zastanowil
mnie punkt 0203, podpunkt 6, w ktorym przewiduje sie (dla OT), cytuje:

"dowodzenie za posrednictwem terytorialnych organów dowodzenia,
a w wypadku przejscia do dzialan nieregularnych - przez dowódcow
okregów za posrednictwem dowódców podziemnych struktur kierowania
wojskami na terenie zajtym przez przeciwnika"

Innymi slowy SA w Polsce regulaminowe zapisy dotyczace funkcjonowania
podziemnych struktur dowodzenia, dzialajacych po przejsciu
do dzialan  nieregularnych na terenie zajetym przez przeciwnika.
"Szczyt" struktury dowodzenia jest przy tym znany, to dowodcy okregow
wojskowych przejmuja dowodzenie po zajeciu terenu przez przeciwnika,
(Jak rozumiem musza przejsc do konspiracji. Wspolczucie dla rodzin.),
i maja sie poslugiwac posrednictwem jakichs blizej niezdefiniowanych
dowodcow podziemnych struktur kierowania.

Stad wniosek ze takowa organizacja istnieje.

Tyle wiadomo. Natomiast jesli sie spodziewasz dokladniejszych
informacji na temat organizacji owych PODZIEMNYCH struktur dowodzenia,
to chyba jestes hmmm... duzym optymista.
:-)

Okregi mamy w tej chwili chyba dwa, stad dcy. ewentualnej partyzankti to:
- gen. bryg. Zygmunt Duleba (Pomorski OW)
- gen. dyw. Zbigniew Glowienka (Slaski OW)

Michal

Skrzyzowanie Armii Krajowej i Trasy Torunskiej??

Z tvn.24.pl - o wypadku z rana.
Pokazuja widok ze smiglowca, czy ktos moglby mi uswiadomic,
w ktorym to miejscu?

helikopter na armii krajowej

Dzisiaj rano ok 9 widzialam helikopter na armii krajowej byly tez dwa
samochody policyjne, ale nie bylo widac zadnego wypadku. czy ktos moze wie
co tam sie moglo stac?

helikopter na armii krajowej


Dzisiaj rano ok 9 widzialam helikopter na armii krajowej byly tez dwa
samochody policyjne, ale nie bylo widac zadnego wypadku. czy ktos moze wie
co tam sie moglo stac?


moze Miller mial kolejne "awaryjnie ladowanie" ?:)

Szukam świadków wypadku

Szukam świadków wypadku - kolizji TIR-a i zielonego Twingo, który
zdarzył się w środę ok 16:50 na ulicy Armii Krajowej obok stacji Neste
ale po przeciwnej stronie jezdni. Jeśli ktoś widział bardzo proszę o
kontakt mailowy lub pod telefonem 609673696.

Bardzka - Armii Krajowej

Omijajcie te rejony. Właśnie siostra do mnie dzwoniła że był tam wypadek.
Zderzyły się 2 ciężarówki i autobus. Podobno się nawet spaliły :/

Masowe dmuchanie w Krakowie...


Może zmienisz zdanie jak Ci jakiś pijak rozjedzie kogoś
bliskiego.
To już mniej szkodliwe jest ostrzeganie złodzieji
samochodów przed blokadami na drodze.


    A Ty myslisz, ze dlaczego w gazecie o tym pisza ?

ludzi wsiadzie do auta po spozyciu ?
Oczywiscie, ze nie.
Pijaczki beda jezdzic i stwarzac zagrozenie jak w kazdy weekend.

    Kiedy sa przeprowadzane takie akcje to odnotowywanych
jest niewiele wypadkow z udzialem nietrzezwych.
A dlaczego ?
Bo ludzie (ci, ktorym sie zdarza jazda pod wplywem)
boja sie przez caly weekend, bo przeciez informowali,
ze 'beda ostro kontrolowac'.
.. wiec nie warto wracac np z imienin 'po lufie'.
A kontrolowac beda w 2 moze 3 miejscach
i to tylko przez kilka godzin...
A marne pijaczyny dadza sobie spokoj z jazda (+ piciem) prez cale 3 dni !
Pomysl ile to moze byc nie spowodowanych zdarzen drogowych.

Lepiej podjac takie kroki zeby kierowcy nie wsiadali 'po pijaku'
do auta niz nic nie mowic (pisac) i lapac, lapac, lapac...
Szkoda tylko, ze 'strach nad miastem' trwal bedzie
tylko przez weekend :(

pozdrawiam
Jacek

ps
analogiczna sytuacja jest z fotoradarami,
bo nie chodzi o karanie za przekroczenie predkosci
tylko o spowodowanie, ze kierowcy beda wolniej
i uwazniej jezdzili

www.gazeta.pl
06-05-2003
Jerzy Kłeczek
("Fotoradary w Krakowie już działają")
"... - Naszym celem nie jest karanie. Fotoradarami chcieliśmy uspokoić
zbyt szybkich kierowców w najbardziej niebezpiecznych miejscach miasta
i udało się to zrobić - twierdzi zadowolony podinspektor Grabski.
- Na ulicy Armii Krajowej dochodziło kiedyś nawet do kilkunastu wypadków
i stłuczek tygodniowo. Odkąd pojawiły się słupy do naszych urządzeń
i tablice ostrzegawcze, nie odnotowaliśmy ani jednego wypadku czy kolizji -
dodaje."

Tramwaje na Tarnogaj nie jeżdżą

Z tego powodu:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4944811.html

Dziś rano przed godz. 6 we Wrocławiu na skrzyżowaniu ulic Bardziej i Armii
Krajowej ciężarówka zderzyła się z autobusem. Oba pojazdy stanęły w ogniu. W
autobusie jechało 27 osób, 15 zostało rannych. Na miejscu jest policja,
pogotowie i straż pożarna. Ciężarówka uszkodziła słup podtrzymujący
sygnalizację świetlną oraz trakcję tramwajową.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca autobusu rejsowego Przemyśl -
Jelenia Góra najprawdopodobniej wymusił pierwszeństwo przejazdu - powiedział
Krzysztof Gielsa z Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.

- Tuż po zderzeniu oba pojazdy się zapaliły. Na szczęście wszyscy
pasażerowie autobusu zdążyli go samodzielnie opuścić jeszcze przed
przybyciem straży. 15 osób, w tym dwaj kierowcy autobusu i kierowca tira,
trafiło do szpitala - powiedział Gielsa. - Po godzinie ósmej ruch drogowy
został przywrócony. Na miejscu trwa naprawa zerwanej trakcji tramwajowej,
ruch tramwajowy został wstrzymany - dodaje rzecznik.

- W wypadku ucierpiało 15 osób, w tym dwaj kierowcy - mówi młodszy aspirant
Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Miejskiej we Wrocławiu. - Kierowcy byli
trzeźwi. Policja bada przyczyny wypadku. Osoby poszkodowane zostały
przewiezione do szpitala. Dwoje z pasażerów doznało poważniejszych obrażeń,
jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nadal jest wstrzymany ruch
tramwajowy. Na trasę tramwajów zostały wysłane zastępcze autobusy miejskie -
dodaje rzecznik.

Byłeś świadkiem zdarzenia? Zrobiłeś zdjęcia? Napisz na Alert24 lub na numer
605 24 24 24 .

Bunkry i umocnienia współcześnie

1. Czy w chwili obecnej Wojsko Polskie eksploatuje jakieś
fortyfikacje czy to już przeżytek


Trudno powiedzieć, co nasza Armia na wypadek "W" kombinuje, bo z natury
jest to tajne. Aczkolwiek sądzę, że istnienie tego obiektów w postaci
typowych bunkrów strzeleckich zostało by już przez poszukiwaczy przygód
wykryte i opisane na tym forum.  Być może w planach przewiduje się
wykorzystanie jakiś istniejących obiektów albo budowę nowych w wypadku
zagrożenia. W końcu budowa takiego bunkra klasycznego, to kilka tygodni.

Natomiast z całą pewnością istnieje szereg budowli o charakterze
defensywnym. Jakieś ukryte składy, magazyny, czy silosy podziemne. Pewnie
również mamy podziemne stanowiska kierowania. Ale o tym raczej nikt
rozsądny tutaj nie napisze.

2.  Czy w okresie 1945-1989 były utrzymywane i budowane obiekty pełniące
rolę bunkrów itp.


Nie wiadomo, co masz na myśli pod słowem "bunkier". Jak już pisałem,
wszelkiego rodzaju podziemnych budowli militarnych, to u nas było i jest
sporo. Wpisanie w Google tajna baza czy innego podobnego zwrotu wyrzuci Ci
kilka ciekawostek. Część poradzieckich, a część polskich. Ale to raczej
obiekty bierne. Stricte czynnych obiektów w postaci bunkrów ze
strzelnicami, to raczej po II WS nie budowano. Układ Warszawki raczej
szykował się do wojny ofensywnej rozgrywanej w zachodniej części europy.

3. Na trasie Toruń - Bydgoszcz (droga krajowa nr 10) tuż przy drodze
w lesie między Dybowem a Przyłubiem (na wysokości byłego poligonu)
znajdują się okopy, i bunkry. Czy ktoś wie czemu służyły i kiedy
powstały?


Nie widziałem tego, co opisujesz, ale z niewielkim niebezpieczeństwem
pomyłki mogę stwierdzić, ze jeśli nie są to bunkry z II WS, to najpewniej
jakiś przykoszarowy plac ćwiczeń. Typowe tego typu obiekty są wykładane
płytami betonowymi. Służą do treningu żołnierzy, co by tłumaczyło
pobliskość poligonu.

OT? 60. rocznica powstania Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego

Ale zostali powołani do walki z resztkami niezależnego Podziemia, co
czynili jako swój priorytet.


Wiesz, z tym zbrojnym podziemiem, to sprawa nie jest taka łatwa i
jednoznaczna. Zbrojne podziemie utraciło po wojnie źródła finansowania,
a to już samo w  sobie powodowało, że musieli z czegoś żyć. Pracować nie
mogli, bo by nie mieli czasu burzyć. No to już masz powód, czemu zaczęli
działać w sposób zbliżony do band zbrojnych.

Poza tym wiele z tych band było silnie sfrustrowanych przegraną.
Ukraińcy stracili szanse na niezależność. AK uznawało Rosjan za
najeźdźców, ale wobec uznania przez mocarstwa takiego status quo za
wiele zdziałać nie mogło tak naprawdę. Przecież nikt przy zdrowych
zmysłach nie liczył na to, ze Armia Krajowa zdoła zbrojnie wyrzucić
Rosjan z Polski - nawet gdyby nasze siły LWP pozostały neutralne to było
po prostu nierealne i tyle.

Za to te wszystkie grupy zbrojne stanowiły poważne zagrożenie dla
mieszkańców kraju. Musiały coś jeść. Siłą i bronią wymuszały
przychylność dla siebie, bo ludność  przeważającej większości miała już
dość wojny i tak naprawdę było jej wszystko jedno, kto będzie rządził,
byle kule już nie latały.

Co więcej, mieliśmy sytuację zbliżoną do sytuacji w Iraku. Na terenie
kraju była zbrojna partyzantka stanowiąca siły zbrojne nieuznawanego już
wówczas rządu londyńskiego - bo przecież uznano rząd narzucony przez
ZSRR jako legalny. W tym wypadku KBW było jednostką analogiczną, jak
tworzona obecnie w Iraku ich armia narodowa.

W tej sytuacji powątpiewam, czy można tak jednoznacznie ocenić KBW za
zbrodniczą organizację. Byli to żołnierze, którzy wykonywali rozkazy. Z
zasady cel był słuszny. Pewnie odstępstwa od zasad się tam znalazły, jak
każdej innej zbiorowości, ale to trzeba by było karać poszczególnych
sprawców, nie zaś całą organizację. Bo inaczej to jest tak, jakbyś
chciał zdelegalizować Kościół, bo kilku księży pod jego płaszczykiem
nielegalnie samochody sprowadzało, albo Policje, bo kilku mniej mądrych
policjantów zastrzeliło kilka niewinnych osób.

OT? 60. rocznica powstania Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego


Poza tym wiele z tych band było silnie sfrustrowanych przegraną.
Ukraińcy stracili szanse na niezależność. AK uznawało Rosjan za
najeźdźców, ale wobec uznania przez mocarstwa takiego status quo za
wiele zdziałać nie mogło tak naprawdę. Przecież nikt przy zdrowych
zmysłach nie liczył na to, ze Armia Krajowa zdoła zbrojnie wyrzucić
Rosjan z Polski - nawet gdyby nasze siły LWP pozostały neutralne to było
po prostu nierealne i tyle.


Ale z drugiej strony przeciez nie mielismy byc panstwem okupowanym -
Rosjanie powinni sami wyjechac :-)

Za to te wszystkie grupy zbrojne stanowiły poważne zagrożenie dla
mieszkańców kraju. Musiały coś jeść. Siłą i bronią wymuszały
przychylność dla siebie, bo ludność  przeważającej większości miała już
dość wojny i tak naprawdę było jej wszystko jedno, kto będzie rządził,
byle kule już nie latały.


Gorzej - nowa wladza rozparcelowala ziemie dziedzica. A "bandy" mowily
zeby tego nie brac ..

Co więcej, mieliśmy sytuację zbliżoną do sytuacji w Iraku. Na terenie
kraju była zbrojna partyzantka stanowiąca siły zbrojne nieuznawanego już
wówczas rządu londyńskiego - bo przecież uznano rząd narzucony przez
ZSRR jako legalny. W tym wypadku KBW było jednostką analogiczną, jak
tworzona obecnie w Iraku ich armia narodowa.


Jeszcze nie wiadomo kiedy NIA bedzie miala swoje procesy :-)

W tej sytuacji powątpiewam, czy można tak jednoznacznie ocenić KBW za
zbrodniczą organizację. Byli to żołnierze, którzy wykonywali rozkazy. Z
zasady cel był słuszny. Pewnie odstępstwa od zasad się tam znalazły, jak
każdej innej zbiorowości, ale to trzeba by było karać poszczególnych
sprawców, nie zaś całą organizację.


Ale jak sie przyjrzec to Hitler tez mial cele sluszne, no moze nie dla
nas, i nie dla Zydow ... ale chlopaki z KBW tez do ostatniej bandy
walczyli.

J.

Teatr w Moskwie - teoria wlasna

"Koli" :

Moment a pamiętasz jaki był oficjalny powód wkroczenia do Czeczenii?
Znasz określenie "republika mafijna"?


Fakt, tam nigdy nie bylo rozowo ALE powiedz mi - co z tego ? Czy to
jest powod by rozwalac caly kraj w drobny maczek ?

Zresztą też
ciężko to nazwać mafią tamte obszary poprstu mają to w swojej
specyfice że
powstają tam takie grupy może nawet bardziej "plemienne" niż mafijne
lub
może powinno powiedzieć się feudalne.


Dokladnie tak. Ale ja nie widze w tym nic zlego, taka ich kultura, to
jest ich wewnetrzna sprawa.

Kontrargument czy Armia Krajowa walczyła za pomocą technik
terrorystycznych?
Pokażesz mi gdzie AK miała cywilnych zakładników przypadkowych
Niemców, albo
gdzie zabijali przypadkowych niemców?


Na pewno nie raz i nie dwa. Na wojnie partyzanckiej swietych nie ma.

Uważasz że cel uswięca środki?


Nie, i wlasnie dlatego rozumiem tych bojownikow. Powtarzam, na ich
miejscu robilbym to samo. I ty pewnie tez. Gdyby ktos zabil mi
rodzine, robilbym to samo co oni. To jest naturalna reakcja.

Zaróno terror
jak i terrorzym istnieją ale nie można ich usprawiedliwiać.


Mozna starac sie zrozumiec przyczyny.

To nie jest logiczne; śmierć niewinnych osób w Czeczenii nie
powoduje że
mieszkańcy Moskwy są winni.


No jak to nie ? W koncu to rosyjska armia tam ludnosc masakruje prawda
? A gdzie siedzi wladza jak nie w Moskwie ? Skoro ta wojna trwa juz
tyle lat znaczy to ze spoleczenstwo Rosji ja popiera. W przeciwnym
wypadku widzielibysmy juz masowy strajk i ogromne akcje protestacyjne
wskutek ktorych Putin MUSIALBY ja skonczyc, carem nie jest. Nic
takiego sie nie dzieje, to znaczy aprobate. Bo widzisz, rosyjskie
spoleczenstwo marzy ciagle o czasach kiedy byli supermocarstwem, im
sie taka wojenka nawet podoba, znaczy to dla nich ze jeszcze sie
licza, ze moga byc grozni.

Chcesz powiedzieć że gdyby nasi żołnierze w Afganistanie


rozstrzelali jakieś

afgańskie wesele lub wioskę lub coś w tym rodzaju to Ty byłbyś
winnien i
Afgańczyk mógłby sie wysadzić razem z Tobą i byłby moralnie
usprawiedliwiony?


Gdyby cala nasza armia sie zwalila do jakiegos kraju i dokonywala tam
strasznych masakr - tak.

RED BARON

***********************************************
Ziemia jest pieklem innej planety
***********************************************

samolot spadl kolo hali Marymonckiej

Witam,

mala awionetka odbywajaca lot szkolny spadla kolo hali Marymonckiej, dwie
osoby splonely, cudem nie ma ofiar wsrod ludzi postronych, miejsce to
wiadukt nad trasa AK, radze omijac cala okolice
zrodlo TVN24


Byłem na miejscu wypadku.
I moje małe zdanie na ten temat:
http://www.warszawa.pl/news/view,6964.html

<info
Katastrofa samolotu nad Warszawą.

Fot. Aleksander Pawlik
Dziś około godziny 17 rozbił się w Warszawie samolot.
Wiadomo, że samolot wystartował z lotniska Balice na warszawskim Bemowie a
rozbił się na wiadukcie nad Trasą Toruńską (Aleja Armii Krajowej) na ulicy
Marymonckiej.

Na miejscu wypadku najszybciej byli okoliczni mieszkańcy i zaraz Straż
Pożarna.
Niestety nie udało się udzielić pomocy lotnikom, którzy byli wewnątrz
rozbitego statku powietrznego.

Pan Bogdan Fydrych, Członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych,
powiedział dziennikarzom pytającym o wypadek, że samolot został całkowicie
spalony i niestety załoga nie przeżyła wypadku.
Był to lekki samolot Gemmini, który był własnością użytkownika lotniska
Babice.

Niestety obaj lotnicy nie przeżyli katastrofy.
Być może doświadczony pilot próbował wylądować awaryjnie na Marymonckiej.
A może widząc pustą Marymoncką postarał się tak pokierować maszyną by nie
spowodować większej tragedii?
Mam nadzieję, że właśnie tak było.

Tragedia, jaką był ten wypadek nie powinna budzić niezdrowych sensacji jakie
przekazywała TV TVN24.

Dopóki Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych nie opublikuje wyników
pracy nie należy przesądzać przyczyn i snuć teorii skutków.

dodał/a: Michał Pawlik
</info

sonda... :D

Gdzie wg was przydały by się tramwaje i na jakich trasach w Bydgoszczy
oczywiscie?


1. Dworzec PKP.
przebieg (jeden kierunek ruchu): F.FochaGrottgeramost nad Brdątunel pod
Król.JadwigiBulwar nad BrdąZygmunta AugustaDWORZEC PKPDworcowa(za
Archiwum zjazd w kier.Brdy)most nad BrdąGrottgeraF.Focha
2. Fordon
przebieg:
Wyścigowa-Fordońska-Jasiniecka-Akademicka-Centrum Onkologii
3. Po Fordonie
przebieg:
a) Centrum Onkologii-(okolice ulic)Prejsa-Twardzickiego(za blokami,przed
skarpą,we wkopie)-Pelplińska(jak poprzednio)-TATRZAŃSKIE
b) Centrum Onkologii-Akademicka-Andersa-STARY FORDON,Piastowa
4. Kujawska
przebieg:
Zbożowy Rynek-Kujawska-Rondo Kujawskie-Kujawska-WZGÓRZE WOLNOŚCI,Ujejskiego
5. Błonie
przebieg:
Rondo Grunwaldzkie-Kruszwicka-Plac Poznański-Szubińska-BŁONIE
6. Szwederowo
przebieg:
Rondo Kujawskie-L.Solskiego-(okolice Bielickiej)-SZWEDEROWO-Piękna-
Szubińska/Piękna
7. Skrzetusko
przebieg:
BIELAWY-Chodkiewicza-Wyszyńskiego-Rondo Fordońskie

Inne (ale już hardcore'owe)
8. Most tramwajowy przy ul. Kazimierza Wielkiego
9. W miejsce kolejki parkowej, przedłużenie linii tramwajowej do pętli 75
Myślęcinek
10. Osowa Góra (od Mińskiej - jednotor)
przebieg:
Rondo Grunwaldzkie-Grunwaldzka-Bronikowskiego-Mińska-Las-Kolbego-OSOWA GÓRA
11. Sielanka (jednotor)
przebieg:
Gdańska/Świętojańska-Mickiewicza-Al.Ossolińskich-Szymanowskiego-Sportowa-
Curie-Skłodowskiej-Wyszyńskiego/Curie-Skłodowskiej
12. 2 linia do Fordonu
przebieg:
Wyszyńskiego/Chodkiewicza-Wyszyńskiego-Armii Krajowej-Las-Inwalidów-
Lewińskiego-Centrum Onkologii
13. (jednotor) + trochę wyburzeń dla idei ;)
przebieg:
Plac Poznański-Poznańska-Nowy Rynek-Wały Jagiellońskie-Zbożowy Rynek
13. Stare Miasto
przebieg: Mostowa-Stary Rynek-Batorego-Długa-Nowy Rynek
13a. Stare Miasto
przebieg
Zbożowy Rynek-Pod Blankami-Długa-Jana Kazimierza-Stary Rynek

No i zajezdnie:
1 - obecna na Toruńskiej
2 - okolice Jasinieckiej
3 - okolice Mińskiej

W niektórych wypadkach oznaczenie ulicy, oznacza jej okolice (ok.300m max).

Pozdrawiam,
el Falcone
www.bmhd.w.pl

Czy lokalizacja nowego targowiska jest dla ciebie wygodna.

SKiP KL Lubin 11.09.2006

List protestacyjny!!!

Zarząd Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców Kupiec Lubiński protestuje przeciwko odebraniu pieniędzy przeznaczonych na budowę pierwszego etapu zadaszenia, które miało powstać na nowym targowisku przy ulicy Armii Krajowej w Lubinie.

Jednocześnie informujemy członków naszego stowarzyszenia, oraz mieszkańców Lubina, że pieniądze te zostały odebrane kupcom głosami Klubu SLD i TL. Przeznaczenie tych pieniędzy na dofinansowanie zajęć pozalekcyjnych w szkołach, choć jest celem szczytnym nie ma sensu w wypadku, gdy wcześniej przekazane środki na ten cel są w zupełności wystarczające i nie zostaną wykorzystane w tym roku budżetowym.

Wszystko to wskazuje na rozpoczęcie przedwyborczej kampanii wśród niektórych Radnych naszego miasta.

Zarząd Stowarzyszenia nie przyjmuje również do wiadomość tłumaczenia, że pieniędzy nie można przekazać Lubińskiej Spółce Inwestycyjnej, która miała budować zadaszenie z powodu uchwały Rady Miasta mówiącej o nakazie likwidacji tej Spółki. Radni naszego miasta wcześniej przecież przekazali ponad dwa miliony złotych na budowę infrastruktury na nowym targowisku, choć wiedzieli, że to właśnie ta Spółka jest zarządcą tego targowiska.

W związku z wcześniejszymi deklaracjami Rady Miasta, że nie będzie przeszkadzała, a wręcz pomoże kupcom w płynnym przejściu na nowe targowisko wyrażamy zdziwienie z powodu wykorzystywania budowy zadaszenia do walki przedwyborczej między Radnymi.

Oświadczamy, że do póki będzie możliwość odzyskania tych środków będziemy starali się wpłynąć na Radę Miasta tak, aby zmieniła swoją decyzję.

Przerośnięta biurokracja PKP

Można też dodać, że ponad połowę tzw. kosztów osobowych pożera administracja PKP, poprzez wysokie pensje, koszty utrzymania biur, sprzętu biurowego, komfortowego wyposażenia biur, remontów tych biur, delegacje krajowe i zagraniczne, premie, imprezy wyjazdowe dla betonu, kosztowne konferencje, służbowe samochody, komórki i laptopy, żerowanie na funduszu socjalnym itd., itd., itd. A pozostałe ochłapy idą na nędzne wypłaty dla reszty kolejarzy...

I dlatego - właśnie dla utrzymania tej zgrai darmozjadów - PKP PR znów bezczelnie szantażuje samorządy wojewódzkie pociągami z literkami "F" (do zawieszenia). I dlatego tak dalej być nie może. I dlatego zbierzemy powyższe słuszne argumenty, a także wszelkie inne (w tym od społecznych instytucji niezależnych od Pekapu), po czym wyślemy do zaprzyjaźnionych redakacji ogólnopolskich. Także do parlamentarzystów, polityków, biznesmenów..
Będziemy w ten sposób przekonywać opinię społeczną oraz decydentów państwowych, że w ŻADNYM wypadku nie powinno sie oddłużać dziada - darmozjada - szantażystę, odstraszającego pasażerów od kolei.
Należy ZMNIEJSZYĆ (lub wręcz wyzerować) dotacje dla urzędniczych darmozjadów tego molocha oraz JAK NAJSZYBCIEJ wprowadzić samorządowe kompanie kolejowe lub tworzyć spółki samorządowe. Albo też organizować przetargi, które będzie wygrywała konkurencja. Należy zrobić wszystko, aby maksymalnie uświadomić społeczeństwo oraz decydentów politycznych co do SZKODLIWOŚCI społecznej działania Pekapu.

Nie może być tak, że "wieczny" monopolista - szantażysta będzie wykradał i marnotrawił obywatelskie - społeczne - państwowe pieniądze. Tylko po to, aby co pół roku szantażować UM- y i wydzierać kasę dla Kogutów i urzędniczej przerośniętej armii. I tak do usranej śmierci. Oby nastała jak najrychlej.

Robert Wyszyński

Bielany, Bemowo, Radiowo

http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_7.html

METRO Tunel z Bielan na Żoliborz
Górnicy zwężą Trasę AK

Górnicy wykopali już ponad 70 metrów tunelu, który przejdzie pod Trasą AK

Tarcza drążąca tunel metra zbliża się do al. Armii Krajowej. W czasie jej przejścia pod ruchliwymi jezdniami czekają nas gigantyczne utrudnienia - drogowcy będą zamykali po jednym pasie tej najruchliwszej w stolicy trasy.

Szyb startowy dla górniczej tarczy znajduje się za wysokim ogrodzeniem w rejonie skrzyżowania ul. Żeromskiego i Słowackiego. Schodzimy osiem metrów po wijących się schodkach: przed nami otwiera się czeluść o średnicy 5,2 metra, z której wyłaniają się górnicy pchający wagoniki z urobkiem.

- Wydrążyliśmy ponad 70 metrów tunelu - mówi sztygar Adam Piwowarczyk, górnik ze Śląska. - Łącznie będzie miał ponad 300 metrów. Tarczę wyciągniemy spod ziemi w styczniu, przy ślimaku za Trasą AK.

Po chwili dochodzimy do tarczy drążącej, którą obsługuje dziesięć osób. Ekipą kieruje przodowy Janusz Szulc, którzy przy budowie metra pracuje od 1984 roku.

- Na razie grunt jest twardy - mówi Szulc. - Zastanawiamy się, czy tak samo korzystne warunki geologiczne będą pod Trasą AK, gdzie planujemy znaleźć się w grudniu - przyznaje.

Tam tunel znajdzie się 4 metry pod jezdnią. Już wiadomo, że w czasie prac miejskie służby będą zamykały po jednym pasie na wypadek zapadnięcia się jezdni. Może się to zdarzyć w razie natknięcia się przez górników na tzw. kurzawkę, czyli piasek wymieszany z wodą.

Tunel pod Trasą AK drążą firmy PRG Metro i PeBeKa Lubin, które przy budowie metra w Warszawie pracują od lat 80. Tempo wynosi zaledwie 2 metry na dobę. Szefowie Metra Warszawskiego zdecydowali: taki archaiczny sposób budowy można pokazywać w Muzeum Techniki, a nie stosować w praktyce.

Ostatni odcinek pierwszej linii - 4 km wzdłuż ul. Kasprowicza - powstanie metodą odkrywkową. P.o. prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz zapowiada zaś, że druga linia zostanie zbudowana za pomocą tarczy zmechanizowanej, która ma się posuwać 12 metrów na dobę.
Konrad Majszyk

Centrum Brzegu zakorkowane

Korki w Brzegu co najmniej przez tydzień
To fatalna informacja dla brzeskich kierowców. Powodem utrudnień jest uszkodzony most w dolnośląskiej Oławie.

Wypadek w Oławie
Wypadek w Oławie sprawił, że ruch m.in. wielkich ciężarówek skierowano do Brzegu. (fot. Tomasz Dragan/Archiwum)

Najgorzej sytuacja wygląda aktualnie na drodze pomiędzy Michałowicami a Brzegiem. Korek do świateł na ul. Chobrego w Brzegu sięga 3 kilometrów. Auta stoją również na moście na Odrze czekając na przejazd.

Jedyny sposób na ominięcie korków to skierowanie się na Kościerzyce a potem Popielów. W tej ostatniej miejscowości trzeba skręcić w lewo na Mikolin, gdzie jest most na Odrze. Jest tam mały ruch, więc nie powinno być żadnych problemów z przejazdem. Z Mikolina mamy prostą drogę do Skorogoszczy. Stamtąd już tylko 20 kilometrów do Brzegu lub 25 do Opola.

Kłopoty zmotoryzowanych zaczęły się wczoraj (8 września). W czasie wypadku w Oławie uszkodzony został most. Główny objazd prowadzi właśnie przez centrum Brzegu. W efekcie na największych miejskich drogach tranzytowych (ulicach Jagiełły, Chrobrego, Piastowskiej, Armii Krajowej oraz Chocimskiej) tworzą się korki.
reklama

- By zapewnić w miarę płynny ruch musimy kierować objazdem auta przez Brzeg i Wrocław. Most w Oławie na Odrze będzie zamknięty przez minimum tydzień dla aut o masie powyżej 2 ton - informuje Joanna Jarocka z Dolnośląskiego Zarządu Dróg i Kolei we Wrocławiu. - Po uderzeniu ciężarówki jeden z górnych filarów podtrzymujących most został uszkodzony. Zleciliśmy już ekspertyzę stanu technicznego przeprawy. Jednak trzeba będzie na nią poczekać. Niestety może okazać się, że po otrzymaniu tej analizy będziemy musieli w całości wyłączyć most w Oławie do czasu jego remontu.

W sprawie komplikacji ruchu drogowego na drogach stolicy powiatu zamierzają dzisiaj debatować brzescy samorządowcy i miejscowe służby drogowe. Szykowany jest plan awaryjny poprowadzenia objazdów w taki sposób by ograniczyć negatywne skutki zwiększenia ilości tirów w mieście.

nto.pl

NAGA PRAWDA!!! ... o Brzegu

Ma byc budowana po to, aby odciazyc ruch odbywajacy sie w centrum miasta. Ulice: Krakusa, JAgielly, 3maja, kawalek Chrobrego, Armii Krajowej, Chocimska sa czescia dogi Krajowej nr 39, ktora to biegnie ze Strzelina przez Brzeg, Namyslow do Kepna. Przez to ze Wroclaw jest strasznie rozkopany, wiekszosc kierowcow tirow omija tamte miasto i decyduje sie na przejazd wlasnie przez Brzeg. W ostatnim czasie mielismy dosc duza ilosc wypadkow smietelnych, w krotkim czasie np. na ul. Jagielly. Po to ma byc ta obwodnica. Tak samo jak obecna, jest odcinkiem drogi krajowej nr 94. Krzywa-Legnica-Wroclaw-Brzeg-Opole-KAtowice-Kakow....
Kiedys byly plany budowy obwodnicy po wschodniej stronie Brzegu, ktora miala jakos przebiegac wzdluz ul Kombatantow, i dalej przez nowa przeprawe mostowa, ale zrezygnowano z tego pomyslu. To co pisales o Koszarasch i Rybackiej, to planowana odLAt trasa Nadodrzanska, ale nie wiem czy cos z niej bedzie, gdyz przebiegac ma ona przez zabytkowy Plac Mlynow, gdzie sa wielkie przewezenia, na uwage zasluguja tez walace sie kamienice przy ul. Rybackiej, ktore moglyby nie wytrzymac wzmozonego ruchu. Co do obwodnicy zachodniej (ktora nie wiadomo czy wogole kiedys powstanie, moze znowu zmienia plany), to ma miec ona poczatek na skrzyzowaniu drog krajowych 39, i 94, czyli na skrzyzowaniu kolo Zielecic, dalej przewbiegac miala przez Zielonke ( i tutaj kolejna sprawa, ze Zielonka postrzegana jest obecnie jako jedeyny terez inwestycyjny w Brzegu, wiec nie wiem jak to pogodza). Potem przez nowo przeprawe mostwa miala obwodnica omijac Michalowice i Mysliborzyce, przecinac droge laczaca Michalowice i Lubsze, i potem omijajac Lubsze miala laczyc sie z droga Z Lubszy do Makoszyc w lesie. Pewnie do tego czasu zmienli plany mln razy. Ja widzialem taka wersje.

Dziekuje za informacje Brieger. Przypomnialem sobie ze kiedys slyszalem o tym ze Rosjanie zabraniali budowania wiezowcow. Szkoda ze to wszystko nie wypalilo. Co do Opola, to nieegdy nie bylem i nie jestem zwolennikiem Brzegu w woj. opolskim.

Zgadzam sie z Radkiem W w sprawie osciennych gmin. Teraz nalezaloby raczej pomyslec co zaoferowac obrzeznym gminom w zamian za polaczenie sie z Brzegiem. I tu bedzie problem poniewaz my nie mozemy zaoferowac niczego sami sobie. Z reszta naszym wladzom to chyba nie w glowie (jak i wiele innych rzeczy).
pozdrawiam

konkurs na dyrektora szkoły

Burmistrz Miasta Zgorzelec ogłasza konkurs na stanowisko dyrektora:
1) Szkoły Podstawowej Nr 2 , przy ulicy Reymonta 16, w Zgorzelcu,
2) Szkoły Podstawowej Nr 3, przy ulicy Armii Krajowej 10 a,, w Zgorzelcu,
3) Szkoły Podstawowej Nr 5 , przy ulicy Prusa 17, w Zgorzelcu,
4) Gimnazjum Nr 2, przy ulicy Orzeszkowej 60, w Zgorzelcu

Czy ktoś może już wie jakie są wyniki konkursu ?



W celu wyłonienia kandydatów na stanowiska dyrektorów Szkoły Podstawowej Nr2, Szkoły Podstawowej Nr 3, Szkoły Podstawowej Nr 5 oraz Gimnazjum Nr 2-
zarządzeniem burmistrza miasta powołane zostały cztery 12 -osobowe komisje.
W przypadku wyboru dyrektorów Gimnazjum nr 2, SP -5 oraz SP-2 werdykty komisji oparte zostały na uzyskaniu przez kandydata większości głosów. W przypadku kandydatów na stanowisko dyrektora SP -3 głosy rozłożyły się równomiernie – po sześć na każdą osobę. W trzech placówkach konkurs został więc rozstrzygnięty i po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratorium oświaty, burmistrz w wyznaczonym terminie wręczy nominacje dyrektorskie. Istotną informacją jest fakt, że żaden z członków komisji nie wniósł do sporządzonych przez nią protokołów jakiejkolwiek uwagi.
W przypadku Szkoły Podstawowej nr 3, dalsze decyzje dotyczące wyboru dyrektora placówki leżą w gestii burmistrza. Może on powierzyć stanowisko jednemu z wybranych przez siebie kandydatów lub ogłosić kolejny konkurs. W żadnym wypadku konkursy nie mają wpływu na funkcjonowanie placówek, zarówno w okresie wakacji, jak i po ich zakończeniu. We wszystkich szkołach funkcjonują zastępcy dyrektorów, którym powierzono nadzór nad placówkami.
Informacja o nominacjach przekazana zostanie odrębnym komunikatem.

Wieści z miasta

Sprawdź, gdzie w Rzeszowie będzie można jeździć do 70 km/h

Od początku maja na sześciu rzeszowskich ulicach będzie obowiązywać nowy limit prędkości - do 70 km na godzinę. Tak zdecydowa3 prezydent miasta Tadeusz Ferenc.

O zmianę wnioskowali kierowcy. Ich zdaniem ograniczenie do 50 km/h, które teraz obowiązuje na odremontowanych jezdniach w mieście, jest zbyt surowe.

- Jazda ulicami Sikorskiego czy Lwowską z prędkością 50 kilometrów na godzinę to fikcja. Drogi są oddzielone od chodników ekranami dźwiękochłonnymi, jest szeroko, a trzeba jechać żółwim tempem - argumentowali.

Specjaliści swoje, prezydent swoje

O zwiększeniu limitu w miniony czwartek dyskutowała miejska komisja ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jak udało nam się ustalić, do pomysłu nie była przekonana. Stanowisko w tej sprawie jej członkowie uzależniali m.in. od policyjnych danych na temat wypadków na tych ulicach.

Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do prezydenta Rzeszowa. Tadeusz Ferenc nie czekał na dane z policji i kazał urzędnikom zwiększyć dopuszczalną prędkość. Zgodnie z prawem może tak zrobić, bo jest zarządcą drogi.

- Te statystki i tak niczego by nie zmieniły - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta. - Ulice, o których mowa są bezpieczne. Kierowcy i tak jeżdżą tu znacznie szybciej, dlatego trzeba zmienia nieżyciowe przepisy.

Szybciej na wylotówkach

Decyzją prezydenta, od 1 maja, do 70 km/h będzie można je1dzia na wybranych fragmentach sześciu ulic. To al. Armii Krajowej, al. I Armii Wojska Polskiego. Mocniej na pedał gazu kierowcy nacisną też na ulicach Sikorskiego, Krakowskiej, Lwowskiej i Warszawskiej.

- Zmienimy oznakowanie i dopasujemy do nowej prędkości sygnalizacje świetlną. Będziemy gotowi na czas - zapewnia M. Chłodnicki.



Źródło: Nowiny 24

X Muza

"Znikad Donikad"...1975ty rok.

"Jesień 1945. Oddział Armii Krajowej dowodzony przez por. Groźnego nie złożył broni, lecz działa na terenie Żywiecczyzny walcząc przeciwko władzy ludowej. Wyrwawszy się z okrążenia oddział zajmuje wieś. Groźny chce dać ludziom wypoczynek, uzupełnić zapasy żywności i umożliwić ratunek rannemu Kordianowi. Wiejski lekarz Stefan - dawny kolega Groź-nego - udziela pomocy rannemu, domaga się jednak, aby oddział opuścił wioskę i nie narażał mieszkańców na niebezpieczeństwo. Kordiana pielęgnuje miejscowa nauczycielka Marta, mieszkająca w tym samym domu co Stefan. Ludzie Groźnego poszukują miejscowego komunisty, który ostrzeżony ukrywa się. Do jego domu wdziera się jednak grupa zdemoralizowanych niedobitków pod wodzą Fabiana; gwałcą mu żonę, a stającego w jej obronie pastucha zabijają. Stefan informuje Groźnego, że do wioski ma przyjechać sekretarz Komitetu Powiatowego i Groźny postanawia go zastrzelić. Przedtem zjawia się we wsi dwóch oficerów angielskich, a potem dwóch oficerów radzieckich w towarzystwie oficera KBW, który niegdyś walczył w partyzantce i zna Groźnego. Zatrzymani w wiejskiej karczmie, oczekują na dalszy rozwój wypadków. W karczmie zabawiają się też ludzie Fabiana, którzy zdecydowali odłączyć się od Groźnego. W południe nadjeżdża oczekiwana ciężarówka. Wysiadający z niej mężczyzna, widząc uzbrojonych ludzi, rzuca się do ucieczki i ginie zastrzelony przez ludzi Groźnego. Okazuje się, że był to wędrowny handlarz dewocjonaliami. Stefan wyznaje Groźnemu, że celowo wprowadził go w błąd chcąc skłonić oddział do opuszczenia wsi. Umiera Kordian. Groźny przeżywa konflikt sumienia, uzmysławia sobie tragizm sytuacji i bezsens prowadzenia dalszej walki. Proponuje Fabianowi grę w pokera. Kto przegra - strzeli sobie w skroń z rewolweru, w którym jest tylko jeden nabój. Przegrywa Fabian. Groźny uwalnia jeńców, oddział odchodzi w góry. Samotny Groźny w opustoszałej wiosce rozpaczliwie wykrzykuje imię Rena, swego adiutanta, który go opuścił, by - jak przysiągł umierającemu Kordianowi - wrócić do normalnego życia."

Film nakrecony w 1975m wiec akcenty ma rozlozone typowo dla tych lat.

Kierunki dalszych zmian w służbie - propozycje

Koledzy, tu szczególnie "lokom" w moim poście, wspominek dotyczący przepaści intelektualnej nie dotyczy ogółu podoficerów a niewielkiej jego części, żołnierzy pełniących obowiązki na najwyższych etatach w tym korpusie.
Nie mam zamiaru też nikogo obrażać, ale wniosek jaki wysunąłem jest wynikiem osobistych doświadczeń.
Nie sugeruję również, że wysługa ma bezpośredni wpływ na poziom inteligencji, tu kolega "lokom" zwyczajnie mnie nie zrozumiał.
Na potwierdzenie moich słów proponuję przeglądnąć strony szkół podoficerskich, węzłów łączności, jednostek wojskowych i sprawdzić jakim wykształceniem legitymują się podoficerowie pełniący tam obowiązki.
Jak zobaczycie niejednokrotnie chorążowie mogą pochwalić się studiami podyplomowymi, ogromem kursów, szkoleń tak krajowych jak i zagranicznych oraz doświadczeniem, co w relacji do wykształcenia absolwenta studium oficerskiego można porównać tylko do przepaści.
Dlatego twierdzę, że ten procent żołnierzy powinna mieć "słuszne" uposażenie a dzięki temu młodzi podoficerowie konkretną perspektywę, proporcjonalne uposażenie i wizję sensu kolejnego awansu, co bez wątpienia wpłynie na jakość pracy integrację korpusu oraz poczucie własnej wartości.
Sam pełniąc służbę na U-9, kierując instytytucją wojskową zatrudniającą kilkudziesięciu pracowników wojska i kilkunastu żołnierzy zawodowych, posiadając trzy dyplomy wyższych uczelni, kilka kursów od bhp poprzez specjalistyczne na językowych kończąc, mam świadomość, że dla armii jestem mniej wart niż (fakt) pani ppor. absolwent wyższej szkoły muzycznej i studium oficerskiego, której na początek kariery zaproponowano stanowisko dowódcy plutonu dowodzenia w dywizjonie artylerii (kilka dużych wozów dowodzenia, specjalistyczny sprzęt łączności i artyleryjski). Jak wygląda dowodzenie bez podstawowej wiedzy technicznej i wojskowej nietrudnio się domyślić, ale taki żołnierz opłacany jest lepiej niż najwyższy w korpusie podoficer, którego zakres obowiązków i odpowiedzialności jest kilka razy większy niż młodego oficera.
Różnica tkwi w słowie uczyć, z tym, że ppor. powinien uczyć się, a st.chor.szt uczyć innych (w tym tego właśnie ppor.).
Jak pisałem powyżej optuję za zmianą systemu wynagrodzeń, oraz rozwiązaniami systemowymi mającymi na celu zwiększenie atrakcyjności służby tak dla pdf. jak i of. jednak tworząc te podstawy funkcjonowania machiny kadrowej należy pamiętać, że podmiotem jest tu człowiek, żołnierz, który mimo tego, że jest kapralem, sierżantem, chorążym ma ambicje i honor a jedyna droga do szacunku nie może wieść przez szeregi oficerów, co w wypadku komendanta szkoły podoficerskiej byłby dużym krokiem wstecz.

Pamiętajmy, że byt kształtuje świadomość.
Pozdrawiam.

WYRAŹMY DEZAPROBATĘ !

Witam

Po powtórnym wnikliwy zapoznaniu się wypowiedziami dyskutantów stwierdzam, iż Państwa celem jest zorganizowanie działań w myśl zasady "róbta co chceta byle było". Ta część zasadnicza jest wyróżnikiem standardowym osób obojętnych na rozwój wypadków regulowanym związkiem przyczynowo skutkowym. Podejrzewam w sprawie drugie dno, na obecną chwilę bliżej nieznane i mało definiowalne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa typuję inspirowanie działań ze strony czynnika zależnego, zainteresowanego modelowaniem sytuacyjnym. Państwo Jesteście tylko narzędziem.

Puchatek, jak mniemam, marszałkiem nie jest, ale udało mu się zjednoczyć szeregi żołnierskie


Pani Magdaleno…zasadniczo mija się Pani z prawdą rzeczywistą. Z analizy wypowiedzi potencjalnych manifestantów wynika, iż obecnie nie są związani z wojskiem.
Najgłośniej krzyczą: Emeryt, Policjant, Osoba chcąca wstąpić w szeregi wojska, Pani…
Głosu żołnierza nie słychać, albo jest nieliczny.
Wniosek oczywisty, armia nie jest zainteresowana wyrządzeniem szkody własnemu Krajowi.
Czarna owca zawsze się znajdzie, stanowi minimum minima.
Cieszy mnie mądra i rezolutna postawa żołnierzy z małymi wyjątkami.
Akcji Śrubka nie warto popierać. Ludzie zaczynają dostrzegać jej bezsens.

Większego ''bełkotu'' w języku ojczystym jeszcze nie słyszałem


Pragnę również odnieść się do powyższego wycinka informacyjnego i podobnych, wypowiadanych w tym tonie. Otóż owy bełkot można poznać na najbardziej elitarnej specjalnej uczelni Europy. Aby dostać się w jej szeregi należy władać w mowie i piśmie czterema językami obcymi, posiadać wyższe wykształcenie prawnicze plus ukończoną specjalność z logiki. To główne wymagania podstawowe.
Ja nie czuję się obrażony, ale moi wykładowcy zapewne tak.
Powyższe na marginesie w ramach zasad wychowania dyplomatycznego.

Dziękuję

Parada zboczencow


| Prawa jazdy na Internet faktycznie nie bedzie, ale za to mozesz sie
| spodziewac (to juz oczywiscie wiesz) abonamentu RTiV. To powinno choc
| troche pomoc.

niby w czym?
poza tym - ktory sejm to uchwali, w przeddzien wyborow?


Ozesz! Nie wiedzialem, co sie dzieje. Wlasnie przeczytalem na ten temat
na WP. Nie sadzilem, ze ktos bedzie chcial przeforsowac taki cudaczny
pomysl. Pomysl tak mnie zdziwil, ze wyslalem w tej sprawie maila do
KRRiTV. Ciekawe, co oni na to.

Szanowni Panstwo,

musze przyznac, ze jestem wyjatkowo zaskoczony Panstwa pomyslem
dotyczacym placenia abonamentu RTV przez uzytkownikow telefonow
komorkowych z UMTS oraz uzytkownikow komputerow. Tlumaczenie, ze za
pomoca Internetu mozna odbierac telewizje moim zdaniem jest kompletnie
nietrafione.

Idac tym tropem mozna stwierdzic, ze za pomoca Internetu moge zamowic
pizze, wiec powinienem placic wlascicielom pizzerii za taka mozliwosc.
Za pomoca Internetu moge prowadzic dzialalnosc gospodarcza, wiec na
wszelki wypadek musze ja zarejestrowac. Za pomoca Internetu moga ogladac
zdjecia samolotow, wiec powinienem zasponsorowac dodatkowo polska armie.
Za pomoca Internetu moge zrobic tysiace innych rzeczy, wiec domyslam
sie, iz najlepiej by bylo, abym caly swoj dochod przeznaczyl na podatki
i rozdysponowanie miedzy innych.

Jesli uwazacie Panstwo, ze naliczanie podatku od mozliwosci jest
zasadne, to ja proponuje taka mozliwosc zabrac. Proponuje, aby publiczna
telewizja wylaczyla swoj streaming w Internecie, jesli go posiada. Bo
mnie to nie interesuje. Nie interesuja mnie nudne programy Telewizji
Polskiej i innych publicznych mediow. Nie interesuja mnie idiotyczne

teleturnieje oraz cala ta tania medialna papka, ktora nie wnosi do
mojego zycia nic ciekawego.

Nie rozumiem wiec, dlaczego mam placic za cos, czego nie wykorzystuje.

Podobnie nie rozumiem pomyslu dotyczacego stworzenia specjalnego urzedu,
ktory mialby sie zajmowac nadzorem i wydawaniem koncensji na Internet.
Czyzbysmy znow mieli za duzo pieniedzy? Przeciez mamy ogromna dziure w
budzecie! A my chcemy teraz tworzyc nowy urzad z pieniedzy podatnikow,
ktorzy ciezko pracuja? Jesli Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce
sponsorowac taki urzad z pieniedzy wlasnych czlonkow, to nie widze
zadnych przeszkod. Oczywiscie - ja wiem! Bardzo latwo sie wydaje
pieniadze, ktore zarabiaja inni. Ja chcialbym miec jednak mozliwosc
zdecydowania, na co ida pieniadze, na ktore pracuje. I nie chcialbym,
aby z tych pieniedzy byl finansowany kolejny urzad, rada, instytut
badania stopow metali albo inny cudaczny wymysl.

Ponadto jesli czytam, ze to politycy mieliby wybierac czlonkow tego
urzedu, to od razu staje sie dla mnie wszystko jasne. To oczywiste.
Zawsze daje to mozliwosc nagrodzenia po wyborczym sukcesie tych, ktorzy
byli zaangazowani w kampanie wyborcza. Moze to smiesznie brzmi, ale dla
mnie to juz wszystko zaczyna sie unosic w oparach absurdu.

Kolejny urzad, kolejne stanowiska, kolejne pieniadze plynace na ich
oplacenie z mojej, czyli podatnika, kieszeni. Kolejne utrudnienie dla
tych, ktorzy chca cos robic, chca otworzyc firme i oferowac uzytkownikom
dostep do Internetu. W kraju, w ktorym dostep do Internetu jest wciaz
jednym z najdrozszych. Dostep, ktory w wielu krajach przyczynia sie do
ich rozwoju.

Musze przyznac, ze poziom dziwactwa i absurdalnych pomyslow w naszym
kraju osiagnal maksymalny pulap. Az boje sie otworzyc konserwe ze
strachu, czy nie czai sie tam kolejny podatek albo jakis urzednik. Musze
przyznac, ze czuje sie jak w Latajacym Cyrku Monty Pythona. Nic tylko
wziac paszport i czmychnac do swiata normalnosci.

Z powazaniem,
[podpis]

..:: fabio

haczyki na trasie egzaminacyjnej


prośbę - znacie jakies haczyki na trasie egzaminacyjnej? - jakiś znak 'stop'
ktorego niby nie ma ale jednak jest i trzeba się przed nim zatrzymać albo
jakieś skrzyzowanie gdzie wydawać by się mogło ze można zawracać a jednak
okazuje się że nie można itp.


przede wszystkim jedz powoli i uwazaj na znaki i sygnalizacje ;) Ameryki nie
odkrylem, ale taka jest prawda. Nie ucz sie jezdzic na pamiec, bo dzis ktos
Ci powie ze nie ma stopu, a w nocy postawia i qpa....Jesli widzisz
sygnalizator kierunkowy to zawracac nie wolno, jak widzisz znak 'zakaz
zawracania' to znaczy ze dotyczy wylacznie na najblizszym skrzyzowaniu. Jedz
wolno i w myslach powtarzaj sobie co ujrzalas (zeby lepiej zapamietac), a
jak egzaminator Ci kaze jechac szybciej to nic nie mow tylko jedz swoja
pradkoscia. Oczywiscie nie przeginaj z 20-30 km/h bo za ktoryms razem Cie
obleje za malo dynamiczna jazde.

Albo może znacie jakies inne haczyki
egzaminatorów typu (choć nie wiem czy to się jeszcze praktykuje) proszę się
tu zatrzymać, skoczę do kiosku po papierosy (a oczywiście jest zakaz
zatrzymywania). Moze ktos pamięta mniej więcej swoją trasę? No i w ogólę
poproszę o wszelkiego rodzaju wskazówki i porady (oprócz "nie denerwuj sie"
bo to juz wiem choc nie wiem czy uda mi się to wprowadzić w życie).


Z tego co wiem egzaminator nie moze wydawac polecen sprzecznych z kodeksem
ruchu drogowego, czyli nie moze Ci powiedziec prosze tu zawrocic (przy
zakazie), tylko powie 'na najblizszym mozliwym skrzyzowaniu'. Ucieklo mi z
glowy nazwisko jednego narwanego instruktora z Punto, ktory potrafil
wymyslac sobie rozne zadania specjalne, ale poza tym instruktorzy sa OK. W
gruncie rzeczy oni Ci pomagaja, polecenia wydaja dostatecznie wczesnie zeby
sie zastanowic i polecenie wykonac, czesto takze powtarzaja 'na wszelki
wypadek'.

Pamietaj o pieciu podstawowych kategoriach, za ktore oblewa sie od razu :
- staruszki na pasach (czyli piesi)
- kolarze
- komunikacja miejska (z naciskiem na tramwaje)
- stop i czerwone swiatlo
- nie ustapienie pierwszenstwa

Teraz pare rad na egzamin :

1. Manewry :
- przed manewrami egzaminatorzy wszystko tlumacza. Jesli jednak masz
watpliwosci (np. co do zoltej linii, albo jak wyjechac z placu po manewrach)
to pytaj bez zastanowienia.
- manewry sa proste, zwlaszcza na mniejszych samochodach (Micra,Matiz).
pamietaj o korektach

2. Jazda
- ustaw fotel, lusterka (pamietaj zeby przynajmniej dotknac wszystkich
trzech nawet jesli sa dobrze ustawione !!!), pasy, potem zapal, wlacz
swiatla mijania !, reczny i wrzuc wsteczny, potem kierunkowskaz w prawo i
cofajac obroc sie przez prawe ramie !! (jak bedziesz patrzyc w lusteka to
zwroci Ci uwage i moze zakreslic blad - zalezy od egzaminatora).
- ruszajac pamietaj, ze masz nakaz w prawo, wiec kierunkowskaz

teraz egzaminator ma wybor :
a) w lewo na Brochow (trasa trudniejsza)
b) w prawo na Hubska i okoliczne tereny (trasa latwiejsza)

Ad a)
- w strefie jedz blisko 30 km/h, przed skrzyzowaniami (rownorzedne!) pusc
noge z gazu i glowa w prawo (moze byc noga tuz nad hamulcem)
- uwazaj zjezdzajac z wiaduktu z Armii Krajowej na Krakowska - jest nakaz
jazdy na wprost, ale zmieniasz pas na lewy, wiec kierunkowskaz w lewo
- potem na Krakowskiej przejezdzasz przez torowisko, zwolnij, zredukuj bieg,
sprawdz czy cos nie nadjezdza
- uwazaj takze na wiadukcie kolo ul. Gazowej (chyba) - jadac od Krakowskiej
jest podwojne skrzyzowanie (najpierw rownorzedne, potem ustap) jedziesz na
Brochow i tam zawracasz albo na Gazowa i po 100m zawracasz i jedziesz na
Brochow. Na wiadukcie uwazaj bo jest ostry zakret i czesto auta scinaja.

Ad b)
- pierwsze skrzyzowanie Ziebicka/Armii - wlasciwe ustawienie, pamietaj o
tramwajach, wjezdzasz w strefe (prosto) lub w lewo (Armii -Bardzka -
Hubska)
- dalsza czesc to raczej brak haczykow, spokojna jazda, jakies zawracanie,
skret w lewo, w prawo, ale to wszystko na swiatlach - sa pasy jest
sygnalizacja wiec luz.
- pamietaj o przejsciach dla pieszych i rowerzystow. Jesli widzisz
zblizajacego sie osobnika to sie zatrzymaj mimo ze egzaminator mowi 'jazda
jazda, gazu'. Tobie sie nigdzie nie pali, on Cie podpuszcza, a za 5 sek. Cie
obleje ze nie ustapilas pierwszenstwa
- jesli masz choc chwile zawahania (zdarze czy nie zdarze skrecic w lewo
przed ta slamazarna ciezarowka) to sie bezwzglednie zatrzymaj ! Nikt Ci nic
zlego nie zrobi, a za wymuszenie od razu zamieniasz sie w pasazera :)
- ze skrzyzowania uciekaj jak najszybciej, ruszaj z gazem (5 zgasniec
silnika = oblanie), patrz czy cos nie jedzie i od razu do 30-40 (zeby nie
bylo ze malo dynamicznie)

Powodzenia

[Pr] Komunikacja po i przed modernizacją

Komunikacja po i przed modernizacją
(4 Listopada 2003)
Zakończył się I etap modernizacji gdańskiej komunikacji miejskiej. Tramwaje
linii 10 i 12 powróciły na stałe trasy. Koszt zakupionego sprzętu i
wykonanych prac wyniósł 53 861 tys. zł. Poprawa jakości komunikacji w
znacznej części została sfinansowana z kredytu Europejskiego Banku Odbudowy
i Rozwoju (12 mln euro), który miasto uzyskało w lipcu 2001 r.
Tramwaje
Kosztem 4 757 tys. zł zmodernizowano 7 wagonów tramwajowych. Natomiast 21
523 tys. kosztowała modernizacja torowisk. W ubiegłym roku najważniejszą
inwestycją był remont torowiska na skrzyżowaniu ul. Chłopskiej i
Kołobrzeskiej, w tym modernizowano linie na ulicach Legionów, Grunwaldzkiej
i Hallera oraz na skrzyżowaniach: ulic Chłopskiej i Piastowskiej i właśnie
zakończony w miejscu, gdzie Nowe Ogrody stają się ulicą Kartuską. W ramach
modernizacji wykonano nowe przejazdy przez tory, przejścia dla pieszych,
przystanki itp. Oprócz tego wykonano naprawy dwóch tras (al. Zwycięstwa i
Rzeczpospolitej). Naprawa fragmentu alei Zwycięstwa przy operze szczególnie
ucieszy melomanów. Tramwaje mają teraz tam jeździć tak cicho, że nie będzie
ich słychać na widowni.
Autobusy
Za 20 379 tys. zł miasto kupiło 23 autobusy MAN (w tym 3 przegubowe).
Jeszcze w tym roku do Gdańska powinno trafić 6 autobusów przegubowych
niskopodłogowych Solaris Urbino, kupionych za 7 202 tys. zł.
Oznakowanie dróg
W jezdni ul. Armii Krajowej umieszczono 3 ostrzegawcze znaki i napisy
"WYPADKI". Napisy są wykonane z preparatów termoplastycznych wtopionych w
nawierzchnię, co sprawia, że są znacznie trwalsze od tradycyjnych napisów.
Ich trwałość szacuje się na 10 lat. Preparaty są odporne na wodę, śnieg i
mróz oraz na rozlany olej. Zawierają szklane mikrogranulki, dzięki czemu są
widoczne w nocy.
Plany
Zakończył się pierwszy etap modernizacji komunikacji miejskiej, ale już na
wiosnę rusza kolejny, który potrwa prawdopodobnie do 2008, albo 2009 roku.
Na razie miasto poszukuje źródeł finansowania dalszych prac.
- Chcemy znacznie przyspieszyć komunikację miejską, aby była ona
konkurencyjna dla przejazdów prywatnymi samochodami. W drugim etapie prac
przewidujemy też m.in. wybudowanie linii tramwajowej na Chełm i zakupienie
(na razie) 3 zestawów tramwajowych przystosowanych do pokonywania tak
poważnych różnic poziomów. Myślimy też o wydzieleniu w najbardziej
zakorkowanych punktach miasta pasów ruchu wyłącznie dla komunikacji
miejskiej i pojazdów uprzywilejowanych, żeby autobusy nie musiały stać w
korkach. Szacujemy, że II etap pochłonie 50-60 mln zł. Aby ułatwić ZKM
pozyskiwanie pieniędzy, zamierzamy przekształcić go z zakładu budżetowego w
spółkę prawa handlowego. Od 2005 r. zamierzamy też odjąć miejskiemu
przewoźnikowi troskę o stan torowisk. Za ich stan będzie odpowiadać
wyłoniona w przetargu firma - powiedział "Głosowi" wiceprezydent Gdańska
Szczepan Lewna.
Na razie jednak w planach nie ma unifikacji biletów komunikacji gdańskiej,
gdyńskiej i SKM.
- Rozmowy na ten temat prowadzone pod auspicjami Urzędu Marszałkowskiego
zaczną się dopiero w 2006 r. Będą one trudne, bo PKP mają inną koncepcję
prywatyzacji SKM niż zainteresowane miasta. Trzeba też pamiętać, że na kolei
obowiązują inne ulgi niż w komunikacji miejskiej - dodał prezydent Lewna.
 Autor: M.W. / Głos Wybrzeża -

===========
Pozdr.
RJCz

przegląd prasy(!) by Roger


dostanie się do strefy wschodniej tez nie oznaczało nic przyjemnego tyle
że niemcy mieliby przed sobą przeszkodę a nie pomoc w postaci ZSRR -
możliwe że nawet przy próbie zajęcia czechosłowacji - oznaczałoby dla
nich poważny problem do pokonania w postaci polski na drodze do moskwy -
wspomaganej przez sojusznicze wtedy wojska radzeckie, które pomogłyby
nam tym chętniej, że 1. lepiej prowadzić wojnę na cudzym terytorium 2.
armia radziecka w polsce by już została


Nie jestem pewien, czy Stalin by nas nie oddał na pożarcie, na
wypadek wojny pozwolił Niemcom wytrzaskać się najpierw na
Polakach. No chyba że byśmy wcześniej weszli w skład ZSRR. Bla
bla, nie czuję się kompetentny, żeby bawić się w takie gdybanie
historyczne. Tak czy owak, nie mam pretensji do ówczesnych władz,
bo wybór był "jak między dżumą a tyfusem", miazga była
nieuchronna i mnie jest trudno powiedzieć, co byłoby wówczas
najlepsze.

Tak bardziej ogólnie myśląc, to jeśli celem nadrzędnym jest
minimalizacja strat - to najlepszą strategią, na wypadek agresji,
jest nie stawianie oporu w ogóle. Jeśli jest się małym i słabym
to najlepiej pozwolić się zdominować silniejszemu, wtedy straty
po obu stronach  są najmniejsze, czyż nie?

"Wielkie państwo
uniża się więc przed małym krajem,
i tak go zdobywa.
Mały kraj
uniża się przed wielkim państwem
i tak je zdobywa.
Jedno zdobywa dzięki uniżeniu,
drugie dzięki uniżeniu również zdobywa.
Wielkiemu państwu zależy na tym,
aby sobie wszystkich wychować;
małemu krajowi chodzi o to,
aby się do czegoś przydać.
Oba więc osiągają to czego chcą.
Wielkość wymaga uniżenia." (tłum. J. Zawadzki)

Proste. Mały daje dupala wtedy duży nie musi gwałcić i wszyscy są
zadowoleni.

straciliśmy świetną pozycję gospodarczą, straciliśmy rozpoznawalne marki
polskie na ogromnym rynku rosyjskim, polskie towary przestały oznaczać
dla rosjan dobrej jakości, polska kultura przestała ich pasjonować


Co zaś do współczesności, to ja tam nie wiem, czy takie oczywiste
było znowu przyjaźnienie się z Rosją po roku 89. Najpierw
musieliśmy rozmawiać z prezydentem niedźwiedziem-alkoholikiem,
teraz z kagiebistą, który właśnie zaprowadza swój własny porządek
i nie wiadomo jak się to skończy. Z kim jutro będziemy
współpracować i jak będzie wyglądało tamto państwo?

Można oczywiście stosowac politykę nie-drażnienia niedźwiedzia,
mieć nadzieję że nic mu nie odbije, że nie zakręci nam gazu, że
pozwoli naszym firmom robić biznes itd. bo może spodoba mu się co
piszą nasze gazety. A może nie? Rosja to nie jest, jak dla mnie,
partner godny zaufania - brak stabilności wewnętrznej, nie ma
jakiejś przewidywalnej strategii jeśli chodzi o politykę
zagraniczną. Poza tym Rosja nigdy nie będzie nas traktować jako
poważnego partnera (jak Niemcy czy Francję) bez względu na to jak
będziemy grzeczni i uniżeni. Ale to drobiazg. Chodzi o co innego.

Nasz pęd do integracji z Europą zach. Rosji się nie podoba. Co w
związku z tym? Czy powinniśmy byli nie wchodzić do UE?. Wydaje mi
się, że jednak jest to korzystniejsze niż zacieśnianie współpracy
gosp. z Rosją, bo z UE płyną miliardy Euro a z Rosji nie wiadomo
co popłynie (na razie płynie gaz, ale jak długo?)

Ja widzę, ze w tej grupie siedzą straszne komuchy (żart), więc
rozumiem, że macie zgoła odmienny pogląd na to wszystko, ok ja na
wszelki wypadek przyznaję rację i się nie stawiam (uniżenie),
poza tym strasznie mi się chce ruchać i nie moge się skupić
właściwie. To tyle, jeszcze pozdrawiam, trzymta się i piszta coś
ludzie, bo nudy.

Srako

co słychać u Milosewicza ?

| Widzisz w Srebrenicy zabijano mezczyzn. Dzieci i kobity puszczono wolno.

| Dzieci plci meskiej powyzej 12 lat tez mordowano.

Druga strona nie uznawala cenzusu wieku ani plci.


Doprawdy? Bo na zdjeciach z serbskich wiosek wokool Srebrenicy kobieta
oplakuje meza: na nagrobku zdjecie faceta z karabinem.

Ale OK - podaj dowody.

| Czego nie da sie powiedziec o okolicach tego miasta.

| Jesli przezyly ostrzal - tysiace ludzi zginelo UCIEKAJAC (a strzelano
| do nich ze wszystkiego).

"To" sie nie zgadza nawet z wersja "holenderskich sil pokojowych" podana
przez CNN


Tak? Bo w czasie ucieczki zginelo ok. 2,000 ludzi (od ostrzalu i na
minach). A o Holendrach nawet mi nie wspominaj, banda tchoorzy,
przyniesli wstyd swojemu krajowi i ONZ.

| | .... to napisz na plocie: "W Oswiecimiu nie mordowano Zydow".

| No i?

| [i nie mam zamiaru tak pisac]

| chciales sie przekonac czy mozna byc w III RP aresztowanym za polityke.

| To nie polityka, to rasizm/nazizm/glupota.

To Ty tak twierdzisz...


Tak? I kiedy aresztowano w Polsce kogokolwiek za rasizm, antysemityzm
lub czysty neo-nazizm? To wszytsko jest zabronione przez polskie
prawo, jako propagowanie ideologii faszystowskich i nawolywanie do
wasni etnicznych (i jeszcze cos tam, odpowiednie paragrafy sa, tylko
jakos nikt ich nie egzekwuje... niestety).

| Doskonale przyklady: Chorwacja -tudjman, Bosnia -Izedbegowic. Gdzie
oni
| teraz sa?

| A gdzie byc powinni? Tujman stracil wladze w wolnych wyborach, oddal
| bez oporoow. Podobnie wydano oskarzonych generaloow bosniackich i
| chorwackich (do niedawna w Hadze bylo wiecej Chorwatoow niz Serboow).

... i spokojnie skonal, nie niepokojony.


I nie zyje. Co, maja go teraz z grobu wyciagac? Sadza zywych, nie
umarlych (a wczoraj w Izraelu przepraszali za niego i za faszystowska
Chorwacje sprzed pool wieku).

| BTW - bosnie i Chorwacja nie uznawaly sie z czesci Jugoslawii, zetem znow
:
| "1945r"

| Kosowo 1999.

Ah, racja, zapomnialem ze to co robilo UCK pasuje do "czystek
etnicznych"....


To co robily tam obie strony konfliktu (przy czym UCK odpowiada za
smierc ok. 800 osoob cywilnych). Mimo wszystko, Serbowie wypedzili
i zabili wiecej Albanczykoow (bo i tamtych bylo wiecej), niz w druga
strone. Typowa sytuacja wojny etnicznej, przypomnij sobie walki
polsko-ukrainskie w czasie 2 WS (i wzajemne masakry, znacznie
krwawsze zreszta)... a poozniej najwieksza czystki etniczne XX wieku,
"operacja Wisla" i wypedzenie Niemcoow (a w druga strone Polacy zza
Buga).

| A w 1945 nie bylo czystki - byly "zwyczajne" masakry (gloownie
| Chorwatoow), ale spoleczenstwo pozostawiono miedzynarodowe.

??? mozesz podac co "miedzynarodowe? Obozy koncentracyjne? 100 000 trupow?
(znow bez wzgledu na plec i wiek, taki lokalny koloryt)


10,000 zaginionych. Obozoow *w tym wypadku* nie budowali - po prostu
wyrzucili wszystkich, mezczyzn odstrzeliwali (taki lokalny koloryt).

| Ktorych wlasciciele do tej pory wola siedziec w Belgradie bo boja
| sie wracac do prozachodniej i demokratycznej Chorwacji..

| Najpierw to Serbowie wypedzili Chorwatoow.

Najpierw Chorwaci Serbow. To po wypedzeniach znad Adriatyku ukonstytulowala
sie Republika Serbska.


Czy to nie najpierw armia jugoslowianska zaatakowala Chorwacje, z
terytorium Serbii?

Strategiczny Przeglad Obronny na pmm

Proponuje taki troche luzniejszy watek  :-)
W ramach takiego SPO na pmm proponuje, zeby kazdy kto chce

powiedzmy za 5-10 lat?
Mozna popuscic wodze fantazji i nie kierowac sie rachunkiem ekonomicznym
czy politycznym (chyba ze ktos chce sie kierowac :-) , ale umowmy sie ze
chodzi o sprzet produkowany, albo chociaz "planowany" (czyli odpada
batalion rycerzy Jedi wyposazony w miecze swietlne).


To nie jest proste.
Im ktos wiekszym laikiem tym latwiej mu sie cos takiego pisze.
:-)

Problem polega na tym, ze zadaniem naszych sil zbrojnych jest
obrona terytorium kraju, a takze interesow naszego kraju.
To jaka powinna byc nasza armia zalezy od tego jakie
przewidujemy zagrozenia dla naszego kraju.

A to jest piekielnie trudne, a to dla tego ze ( chwalic Boga ) w
naszym kawalku Europy panuje pokoj i zadnego przeciwnika w
tej chwili nie mamy.
Tak wiec (mimo ze wskazuje potencjalne mozliwosci konfliktow)
to jednak sklanialbym sie ku idei w mysl ktorej DZIS Polsce
potrzeba armii skladajacej sie z trzech sortow:

1) Komponentu przeznaczonego do interwencji zagranicznych.
Komponent powinien sie skladac z marynarki o zasiegu
globalnym, lotnictwa przystosowanego do przerzutu
w okreslony teatr dzialan, wojsk ladowych/desantowych,
przeznaczonych do prowadzenia dzialan typu konflikt
malej/sredniej intensywnosci - w dowolnym punkcie na globusie,
ze wsparciem wlasnego lotnictwa i marynarki.
Taki korpus marines, przenaczony zarowno do uprawiania polityki,
(nie tylko naszej - na przyklad polityki ONZtu czy UE czy USA,
jesli to nam sie akurat spodoba ) jak rowniez ( nie zapominajmy
o tym! ) do wypelniania zobowiazan wspolnej obrony
w ramach UE i NATO.

2) Komponentu przeznaczonego do prowadzenia wszelkich
dzialan charakterystycznych dla wojska w czasie pokoju na
terenie wlasnego kraju.
A wiec zaplecze logistyczne dla komponentu pierwszego,
dalej - marynarka baltycka, lotnictwo ratownicze, lotnictwo
dla VIPow, dyzurne lotnictwo pelniace zadania
Air Policing, Wojska Ochrony Pogranicza, sztab generalny,
wojska inzynieryjne, saperzy, chemicy - w ilosciach
wystarczajacych do reagowania na kleski zywiolowe,
Zandarmieria Wojskowa - jako wsparcie dla policji,
stacjonarna obrona plot, szkoly wojskowe, szpitale wojskowe,
instytuty techniki wojskowej, oraz calosc sil, wojsk i sluzb
potrzebnych do wspoldzialania z NATO - gdyby sie przyszlo
krajowi bronic w ukladzie sojuszniczym.

Tak wiec pierwszy komponent bylby Samodzielnym Wypadowym
Korpusem Marines i Marynarki - z zalozenia przeznaczonym
do sluzby za granica, a drugi z kolei bylby stacjonarnym
wojskiem KRAJOWYM, dostarczajac zreszta pierwszemu zaplecza
logistycznego, szkoleniowego, rezerw kadrowych itede.

Trzeci z kolei komponent powinna stanowic Obrona Terytorialna,
oparta o krotkie, obowiazkowe, wakacyjne szkolenie wojskowe
zdrowych ludzi po maturze.
Stanowilaby bardziej element wychowania obronnego narodu
(kosztowny), niz realna sile, a prowadzone by to bylo na
wypadek gdyby w przyszlosci okazalo sie ze stan pokoju
jednak nie trwa wiecznie.

I dopiero przy takich zalozeniech mozna mowic o zakupach sprzetu,
niekoniecznie tego samego, dla wszystkich trzech komponentow.

Pewno - Ktos inny bedzie mial inne zalozenia...
:-D

Michal

Ciekawostki z Janes`a [link, eng]

Chodzi o potencjalne zagrozenia jakie implikuje wyreczanie sie prywatnymi
armiami w prowadzeniu
przez panstwa [ekhmm a moze globalne korporacje?] polityki zakladajacej
uzycie sily, bez ewentualnej koniecznosci trzymania sie litery prawa
miedzynarodowego, konwencji, liczenia sie z opinia publiczna. Czy taniej
to
sprawa otwarta... Armie regularne kieruja sie sztywnym regulaminem, sa
poddane nieustannej i drobiazgowej kontroli odpowiednich instytucji,
wreszcie dobrze jest gdy ich uzycie zyskuje spoleczna aprobate [chodzi
oczywiscie o panstwa demokratyczne z cywilna kontrola nad silami
zbrojnymi].
Kto zagwarantuje ze w przypadku prywatnego wojska bedzie podobnie? Nie ma
dzisiaj zadnych precyzyjnych regulacji w tym wzgledzie [kwestia
odpowiedzialnosc kontrahenta i wykonawcy, obowiazujace przepisy prawa
wojennego i odpowiednich konwencji, kontrola miedzynarodowa nad
dzialalnoscia takich firm etc]
Co do konkurencji... akurat w tym wypadku imo mocno nietrafione.


Tyle ze brak regulacji, jakiś norm, zasad itd. jest tu jednym z zasadniczych
plusów najemników. Jednak tak naprawdę główny plus to ten że np. w Iraku nie
wlicza się strat najemników do ogólnych strat Aliantów i media  nie burza
się Korzyść z najemników jest tez taka ze można ich wysłać do ochrony
jakiejś kopalni złota czy bezpośredniej ochrony jakiegoś kacyka a Afryce bez
formalnego angażowania sił regularnych. W dużej skali najemnicy przydają się
do takich spraw jak np. szkolenie armii Chorwackiej w 1994/5 gdzie to
embargo oraz sytuacja międzynarodowa nie pozwolałay na wysłanie oficjalnych
doradców. Pojechała firma wynajęta przez Pentagon i nikt się nie "czepiał".

    Co do gwarancji dla rządu USA czy UK to nie ma problemu z tymi firmami.
Te oficjalne firmy ochroniarskie wyglądają bardziej jak "ekspozytury"
Pentagonu niz spontaniczne przedsięwzięcia. Roi się tam od ex oficerów i
żołnierzy a w ich radach nadzorczych zasiada zapewnię tabun byłych wyższych
urzędników rożnych agend rządowych. De facto można na te wszystkie firmy
patrzeć jak na dodatkowe jednostki wojskowe stworzone z polecenia pentagonu
poza normalna armia. Pojecie kontrola międzynarodowa tu jest kompletnie nie
trafione bo nikt nie ma ochoty na cos takiego, zwl USA czy UK bo nie po to
tworzą coś takiego żeby potem jakieś prawo międzynarodowe (do którego
objescia przecież całe te armie powstają) ograniczało urzytecznośc tego typu
jednostek.

    Ogólnie wydaje mi się ze powstanie tego typu firm ochroniarskich jest
niczym więcej tylko efektem tej przemiany kształtu sił zbrojnych z która
mamy obecnie do czynienia. Jak ktoś już pisał przed Napoleonem najemnicy
byli dość często spotykani, później w dobie armii masowych sensu ich
zatrudniać nie było ale teraz jak wszyscy idą w kierunku zawodowstwa a do
obsługi sprzętu niedługo trzeba będzie mieć doktorat to nie ma się co dziwić
ze "najemnicy" wracaja do łask. Jedynym problemem który widzę to eksplozja
kosztów prowadzenia wojny. Do tej pory żołnierzy w USA godził się za darmowe
studia i te 25 tys. rocznie służyć krajowi prze ładnych parę lat a czasem i
całe życie lecz teraz nikt normalny nie będzie miał ochoty na przedłużanie
klasycznej służby ponadto to co musi i będzie chciał jak najszybciej "uciec"
do sektora prywatnego i może się okazać pewnego dnia ze  np. 600 mdl$ na
Pentagon nie starczy na wygranie jakiejś wiekszej wojny jak np. ta w Iraku
bo 3/4 tego budżetu zeżrą pensje dla np 100 tysiecy "najemnników" a jak
widac nie zawsze jakość zołnierza wygrywa z ilościa.

P.