Patrzysz na wiadomości znalezione dla zapytania: wynikow egzaminow szkolnych

Prawo jazdy


| W ktorej szkole warto by zrobic prawo jazdy?
Wybrałem LOK i nie żałuje. Mogę też polecić Ci, jeśli
chcesz (jeździ na Oplu Corsie), dobrego instruktora od jazdy.


Jesli to nie bylby problem to tak, zwlaszcza, ze chyba zdecyduje sie na ta
szkole - na stronie WORD-u znalazlam ranking szkol jazdy które zgodziły się
na prezentację wyników swoich instruktorów.. no i w LOK-u przynajmniej za I
polrocze 2006 r mieli zdawalnosc z egzaminu praktycznego 40%. Wiem, ze duzo
zalezy od osoby zdajacej ale o szkole tez cos swiadczy ze nie obawia sie
upubliczniac takich informacji.

Pozdrawiam
Dorota

 » 

Rekrutacja - matura z fizyki?




Czy może ktoś mi powiedzieć czy przy rekrutacji liczy się wynik ustnego
egz.
mat. z fizyki?


Ja nie zdawalem ustnego z fizy i musialem pisac egzamin.
Wolalbym ustny w swojej szkole :) Wiec lepiej matura niz egzamin ;)

STUDIA W USA


Czy ktos wie jakie warunki trzeba spelnic, zeby studiowac w USA.
Nie chodzi o kase. a o wymagana znajomosc jezyka...i jak dostac wize?


Uniwerki i college wymagaja zdanego Toefla (na ogol powyzej 550 punktow).
Jesli masz mniej punktow z egzaminu to czasem cie przyjma ale musisz
najpierw pojsc na kurs angielskiego w tejze szkole. Lepsze uniwerki
wymagaja tez SAT1 i SAT2 - z jakim wynikiem to juz zalezy od szkoly.
Najlepiej poogladac strony www szkol, ktore cie interesuja, tam na ogol
wszystkie wymagania dla miedzynarodowych studentow sa wyjasnione.

___________________________________________________________________




 For large values of one, one equals two, for small values of two.

TOEFL=FCE


Mozna, choc to nie zawsze bedzie miarodajne. Znam "przypadki" ;-) (z azji)
ktore pomimo TOEFLa bliskiego 600 mialy powazne problemy z jezykiem.
Bardziej miarodajne sa wyniki GRE.


Oczywiscie. Znam osoby, ktore sie swietnieje komunikuja po angielsku a
Teofla ciagle nie zdaly na poziomie gwarantujacym przyjecie na uczelnie.
Inne osoby swietnie znaja angielski w pismie, wiec wynik w toeflu maja
wysoki, ale z mowieniem idzie im gorzej. Ale mi chodzilo, ze im wyzsze
wymagania co do teofla tym lepsza szkola. Natomiast GRE to uczlenie zycza
sobie dopiero przy zdawaniu do "graduate schools". Ja tego nie zdawalam..
wiem, tyle ze jest tam matma ;) A czy jest egzamin ustny?

___________________________________________________________________




 For large values of one, one equals two, for small values of two.

 » 

tzw. "Narodowy Test Języka Angielskiego"



Po rozwiązaniu testu w wynikach pokazuje się:

3) Read the text and answer the question below.
Twoja odpowiedź: b) She used to feel insecure beforehand.
Poprawna odpowiedź: a) She wasn't famous and she was alone.

IMHO to odpowiedź b) jest poprawna.


Ja też tak uważam, ale nie ma się czym przejmować: W końcu to tylko
reklamówka jakiejś szkoły języka angielskiego, nie zaś żaden egzamin.

Formularz wizowy ANG>POL


An alien who is likely to become a public charge.

oraz, jak mam w formularzu "City or Town, Province, Country" - to co mam wpisać
pod "Province"? Województwo?


raczej tak.

A co to jest: "High School, No Degree" - czy to jest szkoła średnia bez matury?
a "High School Diploma" to jest - matura?
Bardzo proszę kogoś o poradę.


w USA nie ma matury. Dostaje sie tylko dyplom jej ukonczenia jesli sie
konczy liceum, bo czesto sie tego nie konczy nawet. Sa tu owszem w liceum
egzaminy dla licealistow (i.e SAT), ale nie sa obowiazkowe, ci ktorzy wybieraja sie
dalej do collegu biara je, bo musza podac wyniki na podaniu.
Wydaje mi sie, ze degree dotyczy juz dalszego wyksztalcenia, jakie sie
ma po liceum, takie ja associate, bachelor, lub master otrzymywane na collegu czy
univerystecie.

iwon(k)a

Studia dziennikarskie

Hej1
Mogę udzielić Ci pewnych informacji, ponieważ w tym roku sama tam zdawałam.
Niestety nie było mnie w ród tych szczę liwców, którzy się dostali, ponieważ
otrzymałam 80 punktów na 100 możliwych, a przyjmowali od 85.
Wyglądało to mniej więcej tak:
przez pół roku przed egzaminem starałam się dowiedzieć co będzie, oczywi cie
bez rezultatów, ponieważ szkoła nie udostępnia żadnych materiałów, a gdy

kulturze i sztuce", ewentualnie " ze wszystkiego".
Kiedy przyszłam na egzamin, powitano mnie bardzo serdecznie. Tak jak 735
osób, które przyszły przede mną. Z tego wynika, że było ok. 20 osób na 1
miejsce ( 40 miejsc, z czego 3 były zajęte przez olimpijczyków).
Dostajesz test: 100 pytań/90 min.
Pytania  rednio trudne.Np. w którym roku zaczęto wydawać GW/, lub: Jakiego

w ławce z 4 osobami, które nachalnie z Ciebie  ciągają.
Poza tym wyniki następnego dnia.
Ale nie zrażaj się, atmosfera jest ok. i dlatego próbuję znowu w przyszłym
roku. Je li chcesz jeszcze o co  zapytać jestem do usług:

Pozdrawiam R.

Studia dziennikarskie


Hej1
Mogę udzielić Ci pewnych informacji, ponieważ w tym roku sama tam zdawałam.
Niestety nie było mnie w ród tych szczę liwców, którzy się dostali, ponieważ
otrzymałam 80 punktów na 100 możliwych, a przyjmowali od 85.
Wyglądało to mniej więcej tak:
przez pół roku przed egzaminem starałam się dowiedzieć co będzie, oczywi cie
bez rezultatów, ponieważ szkoła nie udostępnia żadnych materiałów, a gdy

kulturze i sztuce", ewentualnie " ze wszystkiego".
Kiedy przyszłam na egzamin, powitano mnie bardzo serdecznie. Tak jak 735
osób, które przyszły przede mną. Z tego wynika, że było ok. 20 osób na 1
miejsce ( 40 miejsc, z czego 3 były zajęte przez olimpijczyków).
Dostajesz test: 100 pytań/90 min.
Pytania  rednio trudne.Np. w którym roku zaczęto wydawać GW/, lub: Jakiego

w ławce z 4 osobami, które nachalnie z Ciebie  ciągają.
Poza tym wyniki następnego dnia.
Ale nie zrażaj się, atmosfera jest ok. i dlatego próbuję znowu w przyszłym
roku. Je li chcesz jeszcze o co  zapytać jestem do usług:


Hm, sa chyba jakies zagadnienia? Na jakies pytania cos pisalem
znajomej... A poza tym nie warto.... chyba ze chcesz byc fachowcem od
dziennikarstwa... bo jesli dziennikarka to skoncz cos solidnego :-)

Jaroslaw Zielinski
mgr nauk politycznych WDiNP UW :-)

Siebie i egzaminu gimnazjalnego wyniki


Dla siebie wazelina, za to że poszedłem spokojnie na egzamin i go

szkole [z mojej klasy:)] zabrakło mi 22 punktów... [miała 96!]. Ide
zaraz świętować!:D


nie ma czego
sprawdzileś wyniki w necie czy w szkole?
www.oke.krakow.pl wow udalo ci sie. o 12:55 jeszcze sie dalo, teraz padł ten
kijowy server
niech tam onet.pl pójdzie, on ma dobre servery a nie jakieś OKE

Te Hall z Pelo

PIETNO!

"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych szkół. I
proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy razy gorsze
od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300!"

A ona podobno matematyczka...  A maz - uwol!

Te Hall z Pelo

PIETNO!

"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych szkół.
I
proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy razy
gorsze
od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300!"


zamknąć wszystkie słabe szkoły
i wozić dzieci do lepszych
niech pieniądze idą za  uczniem

macso

Te Hall z Pelo


PIETNO!

"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych szkół. I
proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy razy gorsze
od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300!"


a nie o 66,(6)% ? o przepraszam... minister edukacji w rządzie PO na
pewno zna się na procentach lepiej ode mnie z definicji:)
jeśli na edukacji zna się tak dobrze jak na matematyce będzie zabawniej
niż za Giertycha.

Te Hall z Pelo


PIETNO!

"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych szkół. I
proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy razy gorsze
od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300!"

A ona podobno matematyczka...  A maz - uwol!


Strasznie wolno te pakiety do Was bracie trafiają...

Michał

PS:Było

defaultowo dla MEN

Właśnie czytam sobie wywiad z panią Katarzyną Hall, ministrem edukacji
narodowej. Podobno jest ona matematykiem z wykształcenia.
Otóż już na początku wywiadu czytam wypowiedź p. minister:
"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych
szkół. I proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy
razy gorsze od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300! "

I to mówi matematyk! Minister edukacji narodowej!
Oznaczmy wynik jednej szkoły przez 300.
Wynik trzy razy gorszy oznacza wtedy 100.
Policzmy o ile procent jest to mniej:
((300-100)/300)*100%= 66.(6)%
W zaokrągleniu do dziesiątych części procentu: 66.7%
A pani matematyk! minister edukacji narodowej! mówi, że to 300%.
Piętno!

defaultowo dla MEN


Właśnie czytam sobie wywiad z panią Katarzyną Hall, ministrem edukacji
narodowej. Podobno jest ona matematykiem z wykształcenia.
Otóż już na początku wywiadu czytam wypowiedź p. minister:
"Są olbrzymie różnice między szkołami. Jako wiceprezydent Gdańska
obserwowałam, jak wypadają na egzaminach absolwenci poszczególnych
szkół. I proszę sobie wyobrazić, że niektóre szkoły uzyskują wyniki trzy
razy gorsze od innych. Nie o 10 czy 15 procent, tylko o 300! "

I to mówi matematyk! Minister edukacji narodowej!
Oznaczmy wynik jednej szkoły przez 300.
Wynik trzy razy gorszy oznacza wtedy 100.
Policzmy o ile procent jest to mniej:
((300-100)/300)*100%= 66.(6)%
W zaokrągleniu do dziesiątych części procentu: 66.7%
A pani matematyk! minister edukacji narodowej! mówi, że to 300%.
Piętno!


No to teraz inaczej policz:
szkoła A zdobyła średnio 20 punktów.
szkoła B zdobyła srednio 80 punktów.
O ile procent więcej punktów zdobyła szkoła B?
Ty chyba jednak chodziłeś do szkoły A, lub zrezygnowałeś ze szkoły
przed tym jak uczyli l
czytać ze zrozumieniem:
minister mówi "300%", a ty te 300% zamieniasz na 300pkt i liczysz ile
jest procent różnicy między 300, a 100 które sobie z sufitu wziąłeś...

zasady rekrutacji


Na polibudę trzeba było mieć bodajże 70 punktów na 100 z egzaminów
(dwóch) w starym systemie, zatem pewnie 70% z matury. A na AGH dużo
prościej miały osoby zdające nową maturę. Zresztą do każdej uczelni - po
skończeniu szkoły (konkretnie po maturze) człowiekowi tak się nie chce
uczyć, że aż głowa boli :-)


Jka pokazuje pierwszy post w tym temacie nie zawsze ludzie piszacy nowa
mature mieli latwiej :Co do polibudy rok temu na infe wystarczyl wynik
90%p/60%r.

Dymo

technika kolejowe.

Technikum Kolejowe w Sosnowcu.

moje lata 89-95 były na tyle dobre, że było to jeszcze pod resortem
komunikacji,a co za tym idzie - umundurowanie, bilety na czas praktyk,
konkretne praktyki na PKP

1. Jaki był nabór do takiej szkoły, czy trudno było się dostać?


 lata 1989-1995 - był odsiew, rekrutacja prowadzona na zasadzie egzaminów
wstepnych i konkursu świadectw.

2. Czy nauka była truda, czy nauczanie było na wysokim poziomie?


zależy od kierunku, ale zasada była podobna - kto chciał się nauczyć ten się
nauczył i wyniósł cos dobrego dla siebie. W moim Cambridge kolejowym
kierunki ruchowe, mostowe i srk były bardzo dobre - wymagające.

3. Ile absolwentów takich szkół (jaki procent) przeszedł do pracy na kolei


PKP?
ciężko okreslić procent, myślę jednak, że jezeli 1/3 klasy podjęła prace na
PKP to dobry wynik, mnie ciężko to okreslić bo poszedłem dalej na studia, a
pracowałem na PKP tylko dzięki stypendium kolejowym podpisanym jeszcze za
czasów DOKP. Ale to były późniejsze czasy.....

Będę wdzięczna, szczególnie tym, którzy takie ukończyli.


No problem.



--
GregorY

MK piszacy mature - podsumowanie

Witam,

Ostatecznie wypada zakonczyc ten cykl i zrobic podsumowanie, bo przed
ustnymi to sie troche rozmylo. Z mojej strony matura zakonczyla sie
nastepujacymi wynikami:
- j. polski 4 pisemnie, 4 ustnie
- matematyka 4 pisemnie, 3 ustnie
- j. angielski 5 ustnie

I dodam, ze dopiero dzisiaj, czyli po dokladnie 28 dniach od rozpoczecia
w mojej szkole zakonczono egzaminy dojrzalosci w sesji wiosennej 2002.

Pozdrawiam
Grzesiek

POLICEALNA SZKOŁA OCHRONY "V I P"

*Krzysztof 'kw1618' z Warszawy*-san ni au koto ha itsumo tanoshii ]:-

Podobno ukończenie http://www.szkolavip.pl/ z wynikiem pozytywnym
daje mozliwośc uzyskania licencji pracownika ochrony II stopnia.
Czy to prawda ?


To już musisz sprawdzić w ministerstwie edukacji, czy jak to się teraz
nazywa.

 Jak odbywa się nauka w tej szkole ? Poszukuje

wszelkich opinii o tej placówce edukacyjnej. Trudno jest ukończyć
szkołę z wynikiem pozytywnym ?


Szkołę skończyć to betka. Ale potem jest egzamin państwowy, a tu jest
dosyć ciężko.
BTW Witam P.T. Grupowiczów ponownie, jakby kto pytał,
riezunowowiec ]:-

POLICEALNA SZKOŁA OCHRONY "V I P"

Podobno ukończenie http://www.szkolavip.pl/ z wynikiem pozytywnym daje
mozliwośc uzyskania licencji pracownika ochrony II stopnia. Czy to prawda
?


po pierwsze niekaralność

masz kilka dróg dla uzyskania licencji pracownika ochrony fizycznej
- kurs - koszt od 2500 do 4500 zł - egzamin wewnetrzny, egzamin państwowy,
ostatnio w Siedlcach na chyba 36 zdało 6 i to nie jest złośliwość
egzaminatorów, ci ludzie mają kłopoty w zupełnie nieprzewidywalnych
miejscach /tematach/,
- dwuletnia szkoła policealna np Ochikara

jeśli chcesz uzyskać licencję pracownika ochrony technicznej to:
- kurs dla projektantów systemów alarmowych, egzamin wewnetrzny, obrona
pracy, świadectwo ukończenia dalej to już wg ustawy
- ukończyłeś szkołę lub studia o odpowiednich kierunkach to wystarczy
świadectwo i zgłaszasz

SJS

Proste pytanie a ja nie wiem

Panowie hmm

Młodszy kolega ma w szkole podstawy Delphi niezłe co. Ja uczyłem
się na logo:)) Ale nie o to chodzi.

Ma zrobić projekt o nazwie egzamin. Ma wyglądać to tak:
 Jest pole memo do którego jest po koleji wczytywane pytania
ma być ich minimum 30 trzy ODP do wyboru A B lub C. Po
zaznaczeni prawidłowej ma pokazać się komunikat odpowiedź poprawna
 i przejść dalej ( w tym momęcie zapisać do pliku np.1 ) jeśli
odpowiedz błedna pokazać komunikat byk i też przejść dalej ( ale
w pliku wpisać 0 ) po zakończonym teście ma być wynik zdałeś
 29 punktów lub oblałeś 10 punktów.

Moje zabawki to tak trzydzieści form i trzydzieści plików txt z
których będą wczytywane dane. Wiem że powinna być jedna forma ale
nie mam pojęcia jak coś takiego zrobić. Bardzo proszę was o pomoc
i porady. Jeśli nie uda się nic wymyśleć to zrobimy trzydzieści
form tylko powiedzcie jak zrobić żeby wynik zapisał do pliku
a potem to zliczył. Dzięki

Pozdrawiam
Piotrek

Wyzsza Polsko-Japonska szkola technik komputerowych

--Pachnie mi to troche pewnym rodzajem rasizmu. Rozumiem ze masz zle
doswiadczenia itp. ale czy jednak nie warto sprawdzic czlowieka w praktyce
a
nie ot tak wyrzucac jego CV do kosza ? Sa przeciez osoby ktore z roznych
powodow po prostu nawet nie chcialy wybierac sie na uczelnie panstwowa
albo
tez nie dostaly sie z powodu roznych przekretow w egzaminach (vide -
tegoroczne wyniki na Polibude - moj znajomy 68 pktow: nie dostal sie,
jakas
dziewczyna 52 punkty: dostala sie ... Troszke dziwne jak dla mnie...)


Rasizm - może tak - ale jak się prywatne szkoły dorobią pewnej pozycji to
wtedy będzie dla nich zatrudnienie (wyżej przyznałem że jestem za
WSPIZ-em)... Nie zawsze firma ma czas i ochotę sprawdzać na okresie próbnym
klienta...
Może bierze się to również z tego, że za moich czasów (rok 91) nie było tego
rodzaju szkół i albo się człowiek dostał albo nie - poza tym nie każdego
stać na prywatną szkołę ... (ale to ostatnie to inna para kaloszy)

gonzo

PS. Co do PW to kolega może złożyć pisemne odwołanie ... (jakie będą tego
skutki dla niego to nie wiem)

Szkoła informatyki

nie traktujcie tego doslownie
autor pewnie miał na myśli, że jest znacznie łągodniej niż na polibudzie

sam jestem mgr inz i szczerze interesowalem sie Twoja uczelnia aby czasem
nie isc tam na podyplomowe...
przez 2 semestry nie ruszyly ten kierunek bo zebralo sie 3 chetnych...
oczywiscie takie ala informa dla laikow ruszyly

nie ujmując Tobie wiedzy, ale wiesz na polibudzie masz wiecej emocji...
przezyles kiedys sytuacje, kiedy dziekan czyta calej auli studentow
regulamin studiow na wynikach z egzaminu ze rozwiarze rok bo NIKT nie zdal u
niego egzaminu ?

z pewnoscia poza gruntowna wiedza mam wiecej wrzodow od Ciebie ale obecnym
pracodawcom bardziej podobaja sie absolwenci, ktorzy przeszzli SZKOŁĘ

pierwsze slysze zeby tam sie zdawalo z automatu,
studiowalem tam przez 3 lata i nic mi nie zaliczali z automatu
to pewnie taka sama prafda jak to ze teraz kazdy 'wiesniak' pcha sie na
studia informatyczne

zajac77


WSISIZ

| Jestem innej uczelni. Pytanie czy mozna gdzies dostac tresci egzaminow,
| tak abym mogl oszacowac zaporowosc?

...moze w dziekanacie, na stronach szkoly?

W zeszlym roku "obilo mi sie o uszy" ze najwiecej problemow sprawialy
pytania z matematyki dyskretnej, jako ze sprawa mnie nie dotyczy, nie
zabardzo mnie to interesowalo.
Byc moze dla Ciebie egzaminy to nie bedzie zaden problem (czego zycze)
:)))
ale tak na wszelki wypadek, moze np odwiedzic dziekanat, umowic sie na
rormowe z dziekanem ds. studentow itp.?

Pozdrawiam,
M.


Witam
A nie lepiej po prostu miec 4 z egzaminu pisemnego z matematyki na maturze?
WSISIZ przyjmuje kandydatow, ktorzy dostali 4 z matmy pisemnej na maturze na
wydzial informatyki bez egzaminow, a na wydzial zarzadzania z wynikiem 3...
PS. Ja wlasnie w tym roku w ten sposob sie tam dostaje :)

Pozdrawiam,
Domel

jakie liceum w Wawie?


matura 05' zdana w 100% - wiec cos o tej szkole swiadczy:]


To absolutnie nic nie świadczy o szkole, a bardziej o poziomie egzaminu
maturalnego. Moje LO nie jest nawet w pierwszej 40. rankingu Perspektyw, a
też od cholery osób miało wyniki między 95 a 100%, całkiem sporo miało
około 90%... Osoby, które nie zdały czegoś to może hmmm... 1%? Ja sam
miałem naprawdę niezłe wyniki, a raczej pilnym uczniem nie byłem i przed
maturą nawet nie zajrzałem do żadnej książki :]

relacja antysymetryczna


Literowka? Powinno byc "jest antysymetryczna",
co dla  Y  jest prawda.


yhym .... to literowka .... mea culpa

| Bardzo bym prosil, aby ktos mi powiedzial, czy sie nie pomylilem, a jak
| sie pomylile, to zeby najlepiej podpowiedzial mi co moglem zle zrozumiec
| w tej definicji :-)
Byloby naprawde lepiej, gdybys podal swoje
rozwiazania, rozumowania. Nie znam Cie,
ale doswiadczenie pod psem czyni wielu z nas
paranoikami--Twoj post wyglada jak chytrutkie naciaganie.
Jakby wymagano od Ciebie w szkole tylko odpowiedzi,
albo liczysz na to, ze ktos za Ciebie poda rozwiazanie.
Najpierw napisz jak sobie z tym zadaniem sam radzisz.
Zadanie jest relatywnie dobre, jak na szkolne zadanie,
podoba mi sie.


ja Was w zupelnosci rozumiem. Jednak w szkole nikt od nikogo niczego nie
wymaga po zakonczeniu roku szkolnego ;-) A na swoj problem natkanlem sie
uczac sie do sesji (dzis egzamin za niecale 4h (sic!)). A uczac sie do
sesji gotowe rozwiazania mi nie potrzebne. To co chcialem uzyskac to
weryfikacja moich wynikow. Szczegolnie wlasnie tej antysymetrycznosci,
bo to bylo dla mnie nie jasne (no bo nie jest jakas lekka w odbiorze jej
definicja ;-)).

Tak czy siak nastepnym razem bede pisal tak, zeby nie bylo watpliwosci
czy naciagam czy nie ;-)

Dziekuje za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Yacoos^

pytanie za 10 punktow :)))

Wszyscy na pl.sci.matematyka czytajcie uwaznie, bo
Qba pisze



| Witam, potrzebuje pomocy, mam takie pytanie do jakiej potegi mam podniesc
| liczbe 3 by dalo mi 5 ???

witam,
hm...  co jest ?!
jaja se robicie ?!
to ma byc rozwiazanie w postaci jakiegos szeregu ?!
chcecie uzyskac wynik w assemblerze ?!

bo (naj)prostszym sposobem jest:
[...]
1.46497352071792716719704040767864
[...]
3^1.465... = 5


Co?
Koleś, to Ty sobie jaja robisz.
Kolega "prosił o pomoc" przy rozwiązaniu równania.
Nie wyglądał na takiego, co pyta o metody numeryczne
w znajdowaniu pierwiastków. Wyglądał raczej na takiego,
co nie może sobie poradzić z zadaniem z jakiegoś PDka
albo egzaminu do jakiejś szkoły.

McCartney
PS: Chyba pomyliłeś grupy - tu nikt nie rozmawia
o asemblerze. Choć nie wątpie, że niektórzy mają
o tym pojęcię i doskonale sobie radzą w programowaniu.

Dłuższa ścieżka awansu

"Nauczyciele powinni pracować rok lub dwa lata, zanim
rozpoczną staż na kolejny stopień zawodowego awansu -
proponuje rząd. Wczoraj te propozycje poparli posłowie z
sejmowych komisji Edukacji i Samorządu Terytorialnego.

Rząd oszacował, że takie zmiany przyniosą rocznie 131 mln zł
oszczędności, gdyż wolniej będzie przybywać nauczycieli
mianowanych i dyplomowanych, którzy zarabiają więcej (...)
Ostrą dyskusję wywołała natomiast propozycja Krystyny
Szumilas (PO), by przy ocenie nauczyciela, niezbędnej do
awansu, uwzględniać efekty jego pracy. - Mamy metody
mierzenia tych efektów - przekonywała posłanka. - Przecież
wyniki egzaminów zewnętrznych, szkoły są też oceniane
przez kuratoria.

Poparł ją wiceminister edukacji Franciszek Potulski. Ale
posłowie SLD, członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego i
Ewa Kantor (LPR) byli przeciwni takiej zmianie. Propozycja
więc przepadła."

"http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040421/kraj/kraj_a_4.html"

Ehhh...

Pozdrawiam

Paweł Gładki

Wyniki egzaminu na UW


w zeszlym roku przerobilem troche testow... ale to za malo.. trzeba
przerobic wszystkie testy i to najlepiej kilka razy...,


Jest taka zielonna bodaj ksiazeczka z testami.
Jak przerobisz je wszystkie (a przynajmniej te nie pochodzace z egzaminow na
UW) i osiagniesz sredni wynik kolo 36 to mozesz spac spokojnie.
I dobra rada: jak zrobisz zle jakies zadanie, to rob je dotad, az zrozumiesz
dlaczego to bylo zle (nie zakladaj ze tak jest bo tak jest a ty o tym nie
wiesz.)

poza tym... duzo
zalezy od miejsca w ktorym sie pisze..., jesli jestes na informie (po
adresie wnioskuje ze jestes z mojego wydzialu) i zdawales kiedys ten test to
pewnie sie domyslasz ze inaczej sie pisze na waskich laweczkach (pochylych
na dodatek) w auditorium maximum, a inaczej na naszych "szkolnych"
wydzialowych lawkach...


Ja nie pisalem tego testu na wydziale, choc nie przecze, ze przy szkolnych
lawkach.

z drugiej strony to "zlej tanecznicy to i rabek u spodnicy..."  - wiec tym
razem musze sie przygotowac tez na taka ewentualnosc jaka sa niewygodne
lawki...


:)
Moze nie bedziesz juz miec takiego pecha.

ludzi ktorzy zdaja tylko na informe dostaja ponizej 20 pkt. - smiesznie to
wyglada... taki dlugi ogon majacych w rubryce kierunek "ii"...


:)

było zmiany w MON - nic z tego ?!!

J.

| SPR na wszelki wypadek tez wstrzymano :-)

Ale są ludzie (w rezerwie), którzy mają egzamin oficerski np. po SPR. Czy
ich
nie można wziąć na kontrakt, jeśli będzie (teoretycznie) taka potrzeba ?


tu chodzi o intencje - wstrzymano nabór oficerów do końca etatyzacji /
restrukturyzacji armii i tyle
nie ma co kombinować nad furtkami - do końca 2003r można zostać oficerem w
czynnej służbie tylko poprzez ukończenie szkoły wojskowej /tych co są na
szkołach niestety nie da się wywalić ...a może??..../- ktoś zadbał o komplet
papierów na ten temat i tyle - 1. kursy 2. SPR 3.?? - wynik = więcej etatów
zostanie dla "dziadków" - nie da się wziąć speca z cywila to trzeba wziąć
"speca" co miał iść na emeryture - taki jest tok mojego myslenia - a po
restrukturyzacji miało byc tak pieknie
:((((
D**

Oblana matura z przedmiotu wybranego ;((((


a czy w tym roku nie mialo byc tak ze jak poleje sie przedmiot to 2-3dni
potem masz poprawke (takie cus w zwiazku z tym ze mieliscie zamieszanie z
nowa/stara matura? )


To bodajże wyglądało tak, że jeżeli w trzeciej i czwartej klasie miało się
przynajmniej 4 (4, 5, 6) i z matury dostało się 1, to dyrekcja może pozwolić
przystąpić, od razu po ukazaniu się wyników, do ustnego egzaminu z tego
przedmiotu. Tak przynajmniej było/jest u mnie w szkole. :) Mi tam jeszcze
został ustny polski. :(

Oblana matura z przedmiotu wybranego ;((((

To bodajże wyglądało tak, że jeżeli w trzeciej i czwartej klasie miało się
przynajmniej 4 (4, 5, 6) i z matury dostało się 1, to dyrekcja może
pozwolić
przystąpić, od razu po ukazaniu się wyników, do ustnego egzaminu z tego
przedmiotu. Tak przynajmniej było/jest u mnie w szkole. :) Mi tam jeszcze
został ustny polski. :(


nope
ja tak mialem rok temu
w tym roku z powodu zamiaszania z wyborem przez MEN nowa/stara matura
maturzysci mieli ,jako ulge, miec mozliwosc zaraz po wynkach(2-3dni)
zdawania poprawki
specialnie poszedlem do 2LO i sie zapytalem
hmmmmmm tylko PL czyli ustny wybrany i pisemny juz za czy tak dobrze sie
uczyles ? :)

WORM

kursy prawa jazdy


Hej!

Szukam jakiejś dobrej szkoły nauki jazdy. Jeśli znacie jakąś godną
polecenia, będę bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam,
Nel


Bylo juz na grupie kilkakrotnie, zerknij do archiwum.
Polecam szkole z ul.Kruczej, sam niedawno tam robilem kurs i jestem bardzo
zadowolony z kursu, jak i wyniku na egzaminie (jedno podejscie :-) i wsio).

http://www.szkolajazdy.pl

Wyższa szkoła EDUKACJA z ul. Krakowskiej ?

Znalazłem adres strony głownej www.edukacja.wroc.pl
ale strona jest w przebudowie, podobno gdzies glebiej sa wyniki egzaminow
czy ktos zna pelny adres ?


spoko ! placisz czesne wiec ciebie przyjma....

wszystkie wyższe szkoly edukacji i #$%#$#$^ sucks :)

#%#&/@ egzamin

Cześć wpadłem na rafę jaką jest egzamin z baz danych w szkole wyższej, były
dwa terminy i oba oblałem niedługo będzie poprawka i chciałbym ją zdać te
porażki są tym bardziej bolesne bo jusz od dwóch lat pisze aplikację
bazodanowe w pracy i myślałem że taki egzaminek to se zdam nie przerywając
dłubania w nosie a tu figa, doprawdy nie wiem czego ten profesor oczekuje w

aby wasza ciocia to zrozumiała". proszę o pomoc oto treść egzaminu.

1. a) Wyjaśnij kiedy relacja jest w 1 postaci normalnej a nie jest w
drugiej.
    b) Wyjaśnij kiedy relacja jest w 2 postaci normalnej a nie jest w
trzeciej.
2. Wyjaśnij co to jest klucz potencjalny i jaki byłby przy takiej tabeli
   Personalne=(miasto,dom,kod,mieszkanie,ulica) lub
   Pociagi=(pociag,skad,dokąd,data_od,data_przyj)
3. Co to jest złączenie naturalne. I ile jest możliwych wyników złączenia
naturalnego relacji A o 3 krotkach z  relacją B o 4 krotkach
4. Wypisz różnice pomiędzy językiem FoxBase a Acces.

        Andrzej

Kataster-egzamin-wyniki

Witam !
To jeszcze nic. Studjuje na Politechnice Bialostockiej.
Pan doktor , już zapowiedzial,że I podejsie zaliczy 1o%.Nie chodzi tu o
nauke,
uczeszczanie na wyklady. Tak musi byc. Brutalne zwroty, chamskie
zachowanie
a czasami wrecz zenujace. Traktowanie studentow jak smieci. I wszystko
to w dobie reformy , narzekan na wynagrodzenia itp.
Dyskusja wspaniala.
Gdyby w Szkole Podstawowej nauczyciel chociaż w 10% tak sie zachowal,
zapewniam ,że by go rodzice juz dawno wyrzycili.
Na renomowanej uczeli dla doroslych ludzi - mozna.
Pozdrawiam
Sarnak

Czesc!
: W nawiazaniu - choc moze nie bezposrednim - do toczacej sie dyskusji o
: prowadzacych, chcialem poddac ocenie pewne wyniki z Polibudy (W-wa).
Co
: nalezy sadzic jezeli z drugiej czesci zaliczenia wykladow z Katastru,
na
: 130 osob przystepujacych do ezaminu ok. 105 studentow dostaje
’2’, ok.
: 15 dostaje ’2,5’.........czy nikt nie chcial sie nauczyc
na
: egzamin.....a moze problem jest gdze indziej ?????!!!!!
: Student PW

-----
Wysłano za pośrednictwem WWW.CAD.PL (http://www.cad.pl)
Kurs: Catia V5. Modelowanie: http://www.cad.pl/kursy

macierze... z czym to sie je?

A mnie Panowie to cieszy jeszcze bardziej niz was!! Jesli zalicze analize to
bedzie CUD (zamiana wodki w wnio czy cos takiego)! Jesli zdam egzamin z algebry
to z kumplami z akademika pare dni bede pil! A jak zdam z informy u pewnej Pani
o ktorej wiele slyszalem to bede szcesliwy jak nigdy dotad! Jak jest tu ktos ze
sredniej LUDZIE BIERZCIE SIE ZA MATE! JAK NIE TO DO WOJA! - dobrze radze.

        DzidEk

Jakby sie ktos pytal to nie mowcie, ze piszcze o polibudzie czestochowskiej :)


ehh, racja tez sie nie widze na kolosie z analizy, juz raz nie zdalem, 5 stycznia
poprawka, w ogole co to za matematyka gdzie najpierw trzeba odgadnac wynik a potem
udowodnic ze sie dobrze odgadlo?? 8)
a egzaminu z algebry nie bede mial na razie, to dobrze, za tyo jednego kolosa
zdazylem juz powalic, tydzien temu mialem poprawke i odkrylem jedna rzecz a
mianowicie to ze kucie jednak daje jakies efekty! kul 8(
a infe to juz teraz zaliczylem. 8)
a co do brania sie za mate to moze ja sie wyraze tak LUDZIE NIE BIERZCIE SIE ZA
MATE! I TAK NIC WAM TO NIE POMOZE! i mowiac szczerze jezeli chodzi o lodz to mam
racje, bo co z tego ze byles dobry z maty w sredniej, jak my jeszcze ani jednej
rzeczy ze sredniej szkoly nie przerabialismy? a tak w ogole to LUDZIE FIZYKI TEZ
SIE NIE KUJCIE! WAS BZDUR UCZA W SZKOLACH! MYSLICIE ZE     V=S/T ???  CHYBAZESCIE Z
KONIA SPADLI!

8)))))))

tym optymistycznym akcentem koncze.

lry.

Jeszcz raz matura

Konkretnie - z matmy 6, interesuje mnie Politechnika Poznańska.


Oops, niestety potrojna musztarda po obiedzie mój
drogi grupowy sąsiedzie ;)

primo. nie wiem czy na poznańskiej - ja pisalem o krakowskiej
secundo. o zdawaniu matury laczonej decyduje podpisanie umowy
          przez szkole a nie przez konkretna osobe (chociaz
          trzeba ale no wiedomo o co chodzi)
tertio. to chyba robi sie przed maturka a nie po (kiedy juz
         sie zna wyniki)

Ale pociesz sie ze na polibudy wszelkiego typu egzaminy i testy
sa przeprowadzane glownie z majcy ;)

pozdr,

: matura???


| nie przejmuj sie... u mnie podobnie...
| ja mam matme w piątek a kumpel ma 29 maja fizyke... paranoja... ludzie
| wszyscy juz swietuja... wyciagaja mnie na imprezy i jak tu sie uczyc w
| takich warunkach ;-
To jeszcze nic. Ogloszenie wynikow pisemnej mialem 16. a pierwszy egzamin (z
angielskiego) bede mial dopiero 29. a jeszcze 2. czerwca fizyke mam (dzieki
bogu z polskiego jestem zwolniony, bo 5 mi dala za pisemny; chyba na
zakonczenie szkoly przywioze jej taczke kwiatkow w podziece...)


z polaka tak tragicznie nie jest...
ja sie boje matmy jak ognia... a mam w piatek :(

pozdr,
fEnIo

zadanko 2 .........

To sie ucz. Grupy dyskusyjne nie są od rozwiązywania zadania domowego.


To nie jest zadanie domowe.

Nie masz podręczników, skryptów? Nie chodziłeś na zajęcia?


Mam. Zapraszam do wspolnej lektóry : "Architektora komputerow"  prof.
J.Biernat Politechnika Wrocławska

Ktos tez kiedys wydal "spolszczenie" - o ile sie nie myle to "gulczas 2001"

Nikt inny z
Twojego roku tego nie zrobił?


A od Ciebie ktoś to zrobił ? jak tak to chociaz sie podziel wynikami,
chetnie je porównam.

CO to za szkoła?


 Bardzo dobra....

| PS Jeszcze sie nie smuce, ale bede sie smucil po egzaminie, jak go nie
| zalicze i bede mial spierd..... cale wakacje ....

Jeden zawalony egzamin nie psuje całych wakacji.


A zebys wiedzial ze psuje. bo jezeli cale wakacje sie zapierd.... w polu po
to zeby miec za co studiwac nastepny rok, to ten egzamin ma wielkie
znaczenie.

Może poproś jeszcze
kogoś z grupy żeby za Ciebie poszedł na egzamin?


nie dzieki, sam sobie poradze, na wiekszosc pytan znam odp .....

prośba o pomoc dla dziecka

Zaczne, od tego, że nie oczekuje od Was pomocy finansowej, skladek itp itd.,
ale licze na kilka rad wskazówek, ew. pomoc w trafieniu do odpowiednich
ludzi. Moja córka chrzestna w wyniku powikłań pogrypowych zachorowała na
cukrzycę. Dzieciak ma 13 lat w tej chwili szykuje się do egzaminów do szkoły
sportowej. To właśnie problem. Warunkiem przyjęcia jej do tej szkoły
(kompletnie pomijam argumenty o wygodzie Pauli i jej rodziny) jest
posiadanie pompy insulinowej. Odpowiedni - zalecany przez lekarzy - model
dla niej to koszt 14 tysięcy złotych - i nie jesteśmy w stanie tego ciężaru
udzwignąć. Zlały nas wszystkie fundacje. Stąd ta prośba, podsuncie jak
znaleźć sponsora. Niestety poza radością i dozgonną wdziecznością niewiele
możemy zaoferować. Jedyny pomysł jaki przychodzi mi do głowy to reklama na
moim samochodzie, który przejeżdza po całej Polsce ok 80 tys km rocznie.
Więcej pomysłów brak.

Oczywiście dysponuję kartą informacyjną ze szpitala oraz orzeczeniem o
niepełnosprawności Pauli.

wiem, że mi pomożecie.

Pozdrawiam

Dobra szkola nauki jazdy w Chorzowie - polecam :)

| ciach<<
| Z osmiu osob na egzaminie tylko ja i zona zdalismy :)
ciach<
To jakoś słabo uczą, skoro zdało tylko 25% kandydatów... :-(
ciach<


Z treści pierwszego postu nie wynika, że _wszyscy_ egzaminowania byli ze
szkoły "Solo"
A swoją drogą takie wyniki chyba nie świadczą o wrodzonej tępocie
egzaminowanych,
ani o wyższości jednej szkoły nad drugą, tylko o chorym systemie.
Pozdrawiam
Piotr

Moze znajdzie sie ktos z VI LO w Gdyni?

   Na studiach mam wielu znajomych z Gdyni. Kiedys, na I roku,
dyskutowalismy o liceach w 3miescie. Wszyscy, jak jeden maz, strasznie
negatywnie wypowiadali sie o trojce... Nie o tym jakie szkola ma
wyniki, ale o ludziach, ktorzy te wyniki osiagaja...

   Nie chce wywolywac "swietej wojny" :-), ale cos w tym chyab
jest...?


Chyba jest: ja i paru znajomych cieszymy sie, ze juz ja ukonczylismy. Ale
trzeba przyznac, ze do egzaminow i matury zbytnio sie nie wysilalismy  -
czegos tam jednak ucza. Natomiast denerwujace jest to jak widzi sie 3-ke
jako wylacznie IB. Chwala im za wyniki, ale nie z nich sklada sie cale
liceum.
Ak

Pytanie o informatykę w Warszawie?


Ze studiów platnych na renomowanych uczelniach mozna wyleciec dokladnie
tak samo jak z bezplatnych.


ROTFL !!!

Na UW studenci placacy maja wszystkie
zajęcia, zaliczenia i egzaminy razem z reszta - te same studia, ta sama
drabinka wyników z progiem zaliczenia


Na UW moze tak, ale w Wyzszej Szkole Marketingu, Informatyki i Psychologii
to jakos ten mechanizm nie jest znany.

Zaraz zaraz, ale czy sa PLATNE studia DZIENNE na UW ???

Ranking uczelni


| No, rankingi uczelni sa przydatne. Jest to informacja dla osob chcacych
| studiowac, gdzie lepiej sie wybrac. Pracodawcy obecnie dosc czesto
| zwracaja uwage na uczelnie, jaka sie ukonczylo (tak jest w przypadku
| osob nie majacych jeszcze zawodowego doswiadczenia). I jesli dwaj
| kandydaci maja podobne kwalifikacje, a jeden z nich ukonczyl szkole
| znajdujaca sie w czolowce rankingow, to z pewnoscia on zostanie wybrany
| (oczywiscie jesli osiagal tam dobre wyniki).

a nie jest tak, że gazeta ma się lepiej sprzedawać ?
przecież od razu widać, że najskuteczniejsi są absolwenci Wyższej Szkoły
Nauk Społecznych PZPR - SLD


*ahem*

To teraz na SGH przemianowali ^_~

Dziwie sie zreszta, dlaczego esgieh tak nisko. Pewnie mala
wielokulturowosc :P i za malo osob do egzaminow staje... Za to ostatni
ranking Newsweeka co do ilosci absolwentow na stanowiskach kierowniczych
byl fajny ^_^

Upadlosc konsumencka

A do kogo się mają dostosowywać ? W szkołach/uczelniach państwowych
nauczyciel/wykładowca bardzo często wszystko olewa, bo jest praktycznie
nieusuwalny i nikt mu nic nie zrobi.


Jest usuwalny jak najbardziej i to dość szybko. Są egzaminy zewnętrzne
(obecnie przymiarki już po kl. III SP, od tego roku także językowy w
gimnazjum) i są wyniki (w tym EWD). Jeśli nauczyciel nie czyni postępów to
już w pierwszym roku klęski pisze tzw. program naprawczy, a w kolejnym może
zostać zwolniony - dzieje się tak w państwowej szkole.

po zakonczeniu

Zycie jest niesprawiedliwe. Jesli komus bardzo zalezy to moze sie zwolnic
z tego 1 dnia w szkole, wziac urlop 1-dniowy w robocie ;-) itp. Dla
chcacego
nic trudnego.


Mi bardzo zalezalo i nie nauczylem sie na jeden egzamin. Ale powiedzmy, ze
mialbym te 127 punktow to i tak po sprawie, bo moj provider internetowy dal
dupy i nie moglem wyslac zadan w nocy a dopiero o 11:30 nastepnego dnia od
kolegi.

Suma czasow dzialan wszystkich programow? Wygrywaliby goscie, ktorzy
optymalizowaliby
kazdy duperel, pisali w C++ (ktore jest jednak szybsze od FPC jak sie nie
myle) itd..
To bylby bezsens.


Bardziej sensowne niz moment wysalania zadania. Nieprawdaz?
A poza tym, jak bys rozsrzygnal wynik w warunkach olimpiady. Tam nie ma
czegos takiego jak moment oddania.

I taka uwaga - w C, nie C++.

NOWIESZ

studenci WSIIZ to do was :-)

Zniżka opłaty jest już od średniej 4.0. Mój brat miał 4.7 i miał zniżki
około 150 dolców. No tylko trza pozaliczać wtedy wszystko w pierwszym
terminie. Całę szczęscie drugi termin jest nieodpłatny.


Tak zgadza się ale przedmówca pytał co zrobić aby płacić 300$,
Nie wiem na którym jesteś roku ale z czasem  zauważysz pewne rzeczy w tej
szkole. Większość rzeczy jest robiona dla picu. To co możemy przeczytać o
szkole na jej stronach www jest bardzo dalekie od tego co zastaniemy jak już
przyjdziemy się uczyć. "Uchybień" jest tyle że nie chce mi się ich tutaj
wypisywać.
Odnośnie twojego brata to pogratuluj mu .... szczęścia. Jeżeli zapowiada sie
ze zbyt wielu studentów bedzie mialo prawo do znizki to robi sie np
"ciekawy" egzamin z podstaw finansow, zdaja tylko 3 osoby ze 120 i to te
ktore i tak do znizki nie mialy prawa, albo pani w kwesturze znajdzie ze 2
rata czesnego przyszla o 1 dzien za pozno itd itp.. ,wiem bo sam to
przezylem .

Mówisz, że 500 dolców to za wiele?? Weź po uwagę, że te studia trwają 2
lata
i 1 semestr. Porównaj sobie to z cenami studiów 3,5 letnich a wyjdzie ci
niewiele drożej. Według mnie warto dać te 500 dolców i pomęczyć się tylko
2
lata.


Nie mowie ze 500$ to duzo za studia ale placac te pieniadze chcialbym czegos
wymagac od uczelni, a tu placimy i mozemy sobie co najwyzej ponarzekac.
Studia trwaja 2 lata i 4 miesiace i  to tez raczej w teori, z mojej grupy
ktora liczyla 30 osob w terminie bronilo sie 8 osob. To byl najlepszy wynik
na uczelni w innych grupach bylo duzo gorzej. Za przedluzenie semestru
dyplomowego musimy oczywiscie zaplacic. Tak wiec w sumie to nie konczy sie
na tych 500$.

pozdrawiam Ar3k

Dlaczego "Obcy"


"Edukacyjnym mitem" jest spojrzenie na epoke
romantyzmu. Nie ma chyba wiekszej "swietej krowy" na lekcjach jezyka
polskiego - kto sie chce (i jeszcze moze) przekonac, niech sprobuje
powiedziec na lekcji/egzaminie cos "nieprawomyslnego" na temat naszych
romantycznych wieszczow.


Gdybyś widział moją polonistkę, kiedy powiedziałam, że Konrad (z "Dziadów")
był psychicznie i emocjonalnie niezrównoważony... Do dziś się dziwię, że to
przeżyłam. Po wypracowaniu nt. "Pana Tadeusza" o mało mnie ze szkoły nie
wyrzucili.

Coz takiego mam do zarzucenia im i ich bohaterom?
- uwazaja, ze sa lepsi od innych - sa "wybrani"
- twierdza, ze maja najwazniejsza role do spelnienia
- aby wyelnic swa misje, gotowi sa na wszystko, nie wylaczajac klotni
  z Bogiem i paktu z diablem
- czuja sie niezrozumiani i odrzuceni przez otoczenie, tlumacza to
swoja
  wyzszoscia
- z powyzszego powodu maja zal wylacznie do innych
- ukazuja siebie jako meczennikow

Zaryzykuje tutaj stwierdzenie:
  (ukazany w ten sposob) romantyzm = egocentryzm + egoizm


Posunę się dalej: przekonanie o własnej wyjątkowości i misji, jaką się ma do
spełnienia, to podobno kliniczne objawy paranoi. Ci ludzie byli po prostu
chorzy. Aha, dopisz jeszcze do swojej listy "rujnowanie życia innym" (vide
Konrad Wallenrod).

Dla mnie utwory romantyczne byly najczesciej po prostu zenujace i nie
moge zrozumiec dlaczego tworcy romantyczni sa niemal ubostwiani.
Czy romantyzm, ksztaltujac opisane postawy, nie wywiera szkodliwego
wplywu na mlodziez?


Kiedyś na pewno tak było. Hurrapatriotyzm, przegrane od początku powstania,
rzucanie się z szablami na czołgi to w ogromnej mierze wynik kultu
Mickiewicza i jego "mierz siły na zamiary". Dziś już ten wpływ nie jet tak
duży, bo młodzież nie czyta :-(, w każdym razie na pewno nie romantyków.

Camille

egzamin na tłum. przys.


| Witajcie!
| Zwracam się do Was z prośbą, czy jest wśród Was ktoś, kto w ostatnich
| latach zdawał egzamin (pisemny i ustny) na tłumacza przysięgłego języka
| niemieckiego.
| Czeka mnie taki właśnie egzamin za ok.. 2 tygodnie (właśnie dostałam
| zawiadomienie)

Czy na tym zawiadomieniu jest podana podstawa prawna przeprowadzania tego
egzaminu? Bo jeśli tak, z chęcią bym ją poznał.

| i strasznie się go już boję. Wiem tylko, że i ustny i
| pisemny składa się z dwóch części: z języka obcego na polski a potem
| odwrotnie. Wiem też, iż na pisamnym mogę używać słowników.
| Czy macie jeszcze jakieś informacje, które mogłyby mi się przydać?

Chyba ta, że egzamin jest bezprawny. Czy zdanie tego egzaminu wiąże się
automatycznie z przyznaniem uprawnień? Bo jeśli nie, to lepiej go oblać. Po
oblaniu egzaminu należy wystarać się o pismo (może przysyłają sami z
siebie), że z powodu niezdania egzaminu nie otrzymało się uprawnień
przysięgłego. Następnie należy zwrócić się do prezesa sądu z żądaniem
przyznania uprawnień na podstawie rozporządzenia o przysięgłych, wskazując,
że jedynym powodem nieprzyznania uprawnień było niezdanie egzaminu, a
wymogu zdania egzaminu rozporządzenie nie przewiduje. (To ważne, żeby z
papierów wynikało, że nie otrzymało się uprawnień z powodu egzaminu.
Normalnie wystarczy uzasadnienie, że sąd nie potrzebuje i już.) Jeżeli
prezes odmówi, z takim samym pismem należy zwrócić się do NSA.

Paweł


Szczerze mowiac, to nie zaglebialam sie nigdy w przepisy prawne
mowiace o tlumaczach przysieglych, bo nigdy mi nie zalezalo, zeby
takowym zostac. Ale czy nie sadzisz, ze jest to wskazane, zeby sad
jednak sprawdzil poziom merytoryczny tlumaczy? Ze mna konczyli
germanistyke ludzie o takim poziomie znajomosci niemieckiego, ze za
zadne skarby nie oddalabym sie w ich rece przed sadem.
Egzamin w Poznaniu przeprowadzany jest przez tlumaczy przysieglych,
uczacych w Szkole Tlumaczy przy UAM, i uwazam, ze sa oni odpowiednimi
osobami,zeby sprawdzic poziom znajomosci jezyka obcego ludzi, od
ktorych byc moze bedzie zalezec, czy ktos pojdzie siedzec na 2 lata,
czy nie. Moze w koncu w wyniku selekcji na egzaminach odpadna
tlumacze, ktorzy np. "zuzueglich" tlumaczą jako "łącznie z" (co jest
nieprawda, choc tak niefortunnie stoi w słowniku).

Aneta (tlumaczka nieprzysiegla z brakiem prawniczych zainteresowan)

zmiana czasu

Witam!

No dobrze, to w takim razie gdzie tax?


Już płacę, ale Ciebie chyba też to czeka.

- Good, good - odpowiedział Afrykańczyk.


Afry... kto?

Zaległość:
 Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę
kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:
"Będzie nam ciebie brakować - koledzy".
Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon.
Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała niewłaściwa wiązankę.
- Och, nie ma za co - powiedział właściciel supermarketu. - Jestem
biznesmenem, wiec wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
- No tak, - dodała kwiaciarka - ale pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki
została wysłana na pogrzeb.

- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

tax właściwy:
 Kolokwium z fizyki. W grupie było dwóch czarnych studentów, słabo znających
polski. Prowadzący dyktuje zadanie:
- Walec owinięty nitka stacza się bez tarcia po desce nachylonej.. itd..
itd...
A na koniec pyta:
- Są jakieś pytania?
(aby być szczerym to trzeba przyznać ze zadanie nie było proste)
Na to nasz kolega pyta:
- A co to jest deska ??????

taxy zwiększające saldo:
 Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala:
- Jak coś zapytam, niech zgłaszają się wszycy. Ci co wiedzą prawą ręką, ci
co nie wiedzą lewą...

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini
(podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, że pójdzie jej jak z płatka.
Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała
oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, wiec w końcu
zdenerwowany profesor wpisał jej dwoje i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwoje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ja
o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

 W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał).
Profesor stwierdził:
- "Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną" (właśnie złapał kilku
na ściąganiu).
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- "Ooo!?, pan Profesor tez drzwiami?"

nabor do Technikum


| Kto nie jest jeszcze zdecydoway, gdzie podejmie nauke proponuje ten link :

| Możesz nie spamować?

| Masz zły dzień? To dobre miejsce na taką informację. Zgodne z tematyką
| grupy i społecznie użyteczne.

A mnie sie wydaje, ze inforamacja jest raczej chybiona. Zastanawiales sie
nad grupa docelowa? Kto czyta i pisze na ta grupe?
Chyba nie uczniowie z podstawowki, co... Wszyscy ktorzy tu siedza raczej
szkole srednia maja dawno za saoba albo sa na ukonczeniu.


Nie wiem czy cos sie zmienilo w polskim szkolnictwie ale za moich czasow
w technikum, podstawa do przyjecia na kierunek elektroniczny byly dobre
oceny z polskiego, matmy i fizy oraz zdany egzamin wstepny z polskiego i
matmy na piatki. Niestety nikt sie nie pytal czy ma sie w tym kierunku
jakies zainteresowania. Ja takowe mialem, ba... nawet mialem juz w tym
wieku na karku, kilka wlasnorecznie zaprojektowanych i wykonanych
ukladow analogowych jak i cyfrowych (i nie mysle tu o poskladanych kitach).
"Niestety" uznawalem zasade ze szkola jest od uczenia a nie dom i
wiekszosc wolnego przeznaczalem na hobby i w wyniku tego zabraklo mi
kilka punktow do dostania sie do klasy o profilu elektronicznym.
Trafilem na profil mechaniczny (notabene gdzie 99% klasy to osoby, ktore
tez nie dostaly sie do elektronika) i ta szkole ukonczylem.
Najsmieszniejsze bylo to ze w klasie "elektronicznej" tylko jedna osoba
interesowala sie elektronika (czytaj: skladala kity) a ja ... hobbysta
wykonywalem kilku osobom prace dyplomowe. Z tego co wiem Nikt z mojego
rocznika nie kontynuowal nauki na kierunkach elektronicznych...

To taka smutna dygresja na temat technikow. Mam nadzieje ze to sie
zmieni (albo juz powoli sie zmienia) i do szkol beda dostawac sie pasjonaci.

c.

Nie znasz dnia i godziny ... kiedy przyjda po Ciebie ...


dyskusyjnych

... i wezma Cie do wojska!


[wstep i dramat]

Wk*^%$lem sie jak nie wiem, bo uwazam ze to niesprawiedliwe, ba wrecz
bezprawne, ze go "porwali".


No byc moze niezazbytnio bezprawnie. Od stycznia br obowiazuje :
Odroczony bez problemu zostaje :
- Uczen szkoly sredniej lub pomaturalnej lecz tylko do 22 roku zycia
- Student, lecz tylko do 27 roku zycia
NIEZALEZNIE od wieku aby uzyskac odroczenie NALEZY zlozyc WNIOSEK - bez tego
"dupa blada i zielony plaszcz" - moga Ciebie zabrac nawet w polowie
egzaminu...

Jako jego kumpel poczuwam sie do pomozenia
mu w tej sytuacji. Tylko nie wiem jak ... I tu jest pies pogrzebany.

Zatem:

* Co moge zrobic ?
* Czy znacie jakies podobne przypadki i procedure odwolywania
            sie od wojska? (szczegolnie wtedy kiedy jest to
            nieporozumieie)
        * Kazda informacja bedzie pomocna. Napisz.


:))))))) Moj kolega z pracy w 1999 roku skonczyl studia, oczywiscie zaczely
pojawiac sie monity z WKU o spelnienie obowiazku wobec Ojczyzny. Pierwsza
rzecza jaka zrobil bylo zdobycie ksiazki pod tytulem "500 sposobow jak
wymigac sie od wojska" (czy jakos tak). Drugim krokiem bylo (nie wiem czy to
z ksiazki czy z chorego :-) umyslu) uwaga : wizyta u psychiatry - wynik :
zaawansowany alkoholizm! (i z kim ja musze pracowac...) Znajomy trep
(niestety niskiego stopnia) powiedzial, ze taki swistek moze sobie wsadzic
tam gdzie swiatlo nie dochodzi (jak z reszta wszytkie inne zaswiadczenia
lekarskie) Skoro osiem lat temu na komisji lekarskiej byl zdrowy i dostal
"A", to taraz tez jest zdrowy i zdolny do sluzby :-))))))))))))))
No to koles chleje teraz na umor, zeby udowodnic swoja nieprzydatnosc
wojskom NATO.

A swoja droga jest to rzecz, ktora mnie dosyc wk...
Facet placi taki podatek, ze przynajmniej dwoch kolesi w woju wyzywi. Gdzie
tu wiec sens wcielania go w szeregi???
Onyszkiewicz czy inny bandyta gospodarczy niezle musial Balcerowicza omotac,
ze ten sie zgodzil na taki kretynizm.
Gdyby wojsko czegos pozytecznego uczylo to moze owszem, ale gosc -
przeklinac potrafi, chlac potrafi, migac sie od roboty potrafi, sluchac
kretynow potrafi (w kazdej firmie znajdzie sie czarna owca na stolku) - to
czego on sie w wojsku nauczy?! No chyba, ze krasc i Uzywac Koszarowek za
friko. Z tym, ze na koszt podatnikow........................

Troche zmartwiony tym burdelem
Dziadek
ps No i napiszcie wniosek o odroczenie - bez tego WKU nie ma podstaw do
wypuszczenia wcielonego studenta

piętnuję reformę edukacji

Kto Ci poda ta sciage? Pan wuefista czy pani od polskiego? Przypominam ze na
sali nie moga sie znajdowac nauczyciele pisanego przez maturzystow
przedmiotu.


Żaden problem: najlepszym uczniom wyda się nieoficjalną dyspozycję,
żeby "pomogli" kolegom.

Musi byc takze nauczyciel z innej szkoly, ktory w dupie bedzie
mial, czy zdasz czy nie.


Będzie albo i nie. W mojej szkole była możliwość zdawania tzw. "matury
łączonej" będącej równocześnie egzaminem wstępnym na jedną z uczelni. W czasie
matury w szkole miał być jakiś człowiek z tej uczelni, ale go nie było.
Na "nowej maturze" nauczyciela z innej szkoły też raczej nie będzie. Szkoda że
teraz matura już zawsze będzie "łączona" z egzaminem na studia.

 Poza tym te "krotkie wypracowanko" z polskiego

bynajmniej nie jest latwiejsze od starego, w ktorym wystarczylo naskrobac 7
stron maczkiem zywcem przepisujac bryki. Gdybys cos takiego zrobil na nowej
maturze, z miejsca dostalbys 0 pkt.


Nowa matura jest na tyle łatwa, że w czasie jej pisania nie trzeba korzystać z
żadnych "wspomagaczy".

 Poszukaj sobie wynikow tegorocznej

probnej matury przeprowadzonej w kilku wojewodztwach: nie pamietam
dokladnie, ale fizyki nie zdala 1/2 piszacych, a matematyki ok. 1/3...


Od wyników próbnej nic nie zależało, więc dla picu można było przeprowadzić ją
uczciwie. Pozwalało to też na "udowodnienie" jaka ta "nowa matura" jest dobra i
trudna. Właściwego egzaminu na pewno nie obleje połowa zdających - myślisz, że
liczne szkoły ryzykowałyby utratę renomy?

Wazelinuję zmiany w edukacji

""Gazeta Prawna": Po I klasie liceum będzie się można uczyć tylko wybranych
przedmiotów, a egzaminy na poziomie rozszerzonym nie będą decydować o wyniku
matury, którą będzie się zdawało tylko z trzech przedmiotów - to najnowsze
propozycje zmian resortu edukacji."

"W Ministerstwie Edukacji Narodowej trwają prace nad zmianami w szkolnictwie
ponadgimnazjalnym, które gdyby weszły w życie, będą obowiązywały od 2010
roku - informuje "Gazeta Prawna"."

"Minister edukacji Katarzyna Hall 18 stycznia zaproponuje maturalne zmiany
rektorom szkół wyższych. Nowa matura byłaby obowiązkowa na poziomie
podstawowym. Uczeń zdawałby egzamin z trzech przedmiotów: języka polskiego,
obcego i matematyki. O przyjęciu na studia decydowałby drugi etap egzaminu,
ale nie miałby wpływu na wynik matury. Egzamin na poziomie rozszerzony można
by było zdawać z dziesięciu lub trzynastu przedmiotów do wyboru."

"Zmiany nastąpią też w programie nauczania w liceum ogólnokształcącym. Jak
informuje "Gazeta Prawna", w efekcie cztery lata nauki po szkole
podstawowej, trzy lata w gimnazjum i rok w liceum będą przeznaczone na
zdobywanie ogólnej wiedzy ze wszystkich obowiązkowych przedmiotów. Następne
dwa lata uczniowie poświęcą na zdobycie pogłębionej wiedzy z dziedzin,
którymi się interesują."

Moim zdaniem super sprawa. Nic mnie tak nie irytowało, jak wkuwanie na
pamięć lokalizacji przemysłu zapalczanego na geografii (nie zmyślam) -
zupełna strata czasu.

Uczniowie którzy na studia przychodzą od razu z wiedzą na poziomie jednego
semestru analizy matematycznej to kusząca propozycja.

No a dodatkowo matematyka będzie obowiązkowa, więc trochę nam się przerzedzi
grono posiadaczy średniego :|

Odp: Promocja Netii a prawo

| oswiecam za darmo!:
| W POLSCE OBOWIAZUJE DOWOLNOSC ZAWIERANYCH UMOW, POD WARUNKIEM ZGODNOSCI Z
| OBOWIAZUJACYM PRAWEM.

Ale oferta Promocji jest specjalna oferta handlowa i jako taka popdlega
specjalnemu traktowaniu.


jakiemu specjalnemu?
jezeli jest zgodna z panujacym prawem (ustawami, rozporzadzeniami, konstyt.)
to jest ok. mozesz z niej nie korzystac jezeli jest niekorzystna dla ciebie.
wiem ze jestes przyzwyczajony podpisywac cokolwiek przed toba poloza (umowa
z tepsa) ale to juz nie te czasy. kazdy dba o swoja dupe, zas panstwo nie
prowadzi za raczke (juz pisale co na prawde oznaczala komunistyczna
opiekunczosc panstwa)

Nie jest Promocja, oferta sprzedazy towaru drozej niz w zwyklej
sprzedazy.
Zatem z definicji warunki oferty handlowej w Promocji odrozniaja sie od
oferty handlowej tego samego towaru, gdy nie jest objety promocja.
zatem Promocja to oferta warunkow co najmniej nie gorszych.


jezeli zaoferuje ci kubek kawy za 1 zl plus zrzeczenie sie prawa wlasnosci
do twojej chaty, podpiszemy umowe i umowe notarialna, to co mi zroibisz?
skoczysz! a... trzeba bylo czytac umowy i podpisyac sie? to juz twoja w tym
glowa. a moralnosc...na ambonie (przynajmniej teoretycznie).

A zatem pozwala to na ocene, czy mamy z chroniona prawnie definicja
Promocji, czy tez usilowaniem wprowadzenia w blad.


podaj te definicje, prosze (ze zrodlem):)

ale skoro Promocja moze oznaczac cokolwiek, to moja kura tez moze sie
zwac Prawo, a suczka Ustawa,
a lyzeczka do herbaty  Dziennik Ustaw.


ano tak

| 450 zl sie nalezy...
zatem sie nie nalezy .
Sprobuj raz jeszcze ;-)


no chyba sie juz nalzey 550pln:)

| ps. jak to juz niejeden mowil w "telewizorze": czytaj umowy, podpisuj
| swiadomie, a jak nie umiesz czytac, wracaj do szkoly.
Kolego.

bardzo latwo.


twoje straty nikogo nie interesuja, tak jak i wyniki np. egzaminu na prawo
jazdy.
jeszce raz: jak zgodne z obow. prawem to nie mozesz sie tego czepic.

Nawet po wielu szkolach podpiszesz dowolna niekorzystna umowe,
to  jest jedynie kwestia techniki perswazji, a nie wyksztalcenia.


a to juz sztuka wyboru.
poza tym jak myslisz za co placa tym prawnikom z Netii? za umowy niezgodne z
prawem? czy za korzystne transakcje hanbdlowe dla ich chlebodawcow (z
wywazeniem czy beda na to chetni klienci)?

I Promocja to ta technika perswazji.
Czytasz Promocja a placisz 200% ;-)


zgadzam sie calkowicie:)
Konrad

Proste pytanie a ja nie wiem


Młodszy kolega ma w szkole podstawy Delphi niezłe co. Ja uczyłem
się na logo:)) Ale nie o to chodzi.

Ma zrobić projekt o nazwie egzamin. Ma wyglądać to tak:
 Jest pole memo do którego jest po koleji wczytywane pytania
ma być ich minimum 30 trzy ODP do wyboru A B lub C. Po
zaznaczeni prawidłowej ma pokazać się komunikat odpowiedź poprawna
 i przejść dalej ( w tym momęcie zapisać do pliku np.1 ) jeśli
odpowiedz błedna pokazać komunikat byk i też przejść dalej ( ale
w pliku wpisać 0 ) po zakończonym teście ma być wynik zdałeś
 29 punktów lub oblałeś 10 punktów.

Moje zabawki to tak trzydzieści form i trzydzieści plików txt z
których będą wczytywane dane. Wiem że powinna być jedna forma ale
nie mam pojęcia jak coś takiego zrobić. Bardzo proszę was o pomoc
i porady. Jeśli nie uda się nic wymyśleć to zrobimy trzydzieści
form tylko powiedzcie jak zrobić żeby wynik zapisał do pliku
a potem to zliczył. Dzięki


Po pierwsze : proszę nadawać swoim listom jakieś konkretne tytuły. Chuj
mnie obchodzą pytania w stylu "Proste pytania a ja nie wiem".

Po drugie : nie ma pytania, nie ma odpowiedzi. Problem, który Pan opisał

Po trzecie : czy Pana Kolego nie mógłby zasiąść po prostu do nauki i
zwrócić się na grupę z _konkretnymi_ pytaniami ?

Po czwarte, pomocnicze wobec trzeciego: jaj już troszkę nauk
popobierałem, w tym studia. I jak mnie coś nie interesowało albo do
czegoś nie miałem serca, to zaakceptowałem to, że musze wykuć minimum.
Przykłady : kodeks Postepowania Administracyjnego, Historia Myśli
Ekonomicznej, Marketing. Zdałem na 3. Zasłużone 3, i tyle. Czy Pana
kolega oczekuje, że będzie gówno wiedział, a dostanie 5, bo ktoś
litościwy wyskrobie mu rozwiązanie ? Trzeba umieć trójczyne przyjąć z
honorem na klatę.

Reasumując - nie było pytania, a pana Kolega niech sam pisze na grupę. i
proszę go ostrzec, że nie odrabiamy lekcji za leniwych półidiotów.

Humanista - co to znaczy?


czy nie uwazacie czasem, ze okreslenie 'humanista' jest przez polonistow,
historykow, itp. uzywane w zlym, waskim,  sensie?(...)


Włączam się z opóźnieniem, ale jednak zabiorę
głos. Humanista, przez wielkie "H", brzmi dumnie.
Spora grupka dyskutantów najwyraźniej chce
to określenie jednak rozumieć mistycznie cokolwiek,
jako synonim poety ekspresjonisty. Stąd zaraz
popłynie niechęć materialistów do ludzi z wyobraźnią.
Dlatego wolę używać określenia tak wieloznacznego
bardziej ostrożnie, nie zawsze przez "H".

Ja podzielam Twoje zdanie, że komicznie brzmi
określenie "humanista" zastosowane do ucznia,
który ma kłopoty z matematyką. Jest jednak
w Polsce (piszę to na podstawie wypowiedzi
osób publicznych w telewizji i prasie) tendencja
do popisywania się ignorancją w naukach ścisłych.
Opowiadają tacy różni aktorzy, dziennikarze
i - nawet - politycy, że musieli ściągać na klasówkach
i egzaminach, że ledwie ich przepychano przez
maturę, tak byli słabi. Oczywiście z matematyki.
Ich odczucie jest jednoznaczne - dwója z matematyki
nobilituje i jest kryterium przynależności do
grona humanistów.

Taki sens "humanizmu" ma swoje dalsze konsekwencje.
Dziennikarz - "humanista" komentuje np. powódź
samodzielnie, choć ignorancja wyłazi mu wszelkimi
otworami. Nie zaprosi fachowca - technika, bo
tamten, jako nie-"humanista", mógłby zmącić jego
dobre samopoczucie wszechwiedzącego informatora.
Będącego "humanistą" na dodatek.

Takie nadużycie trafia na podatną glebę, boć
sporo jest osób, które pamiętają szkolne nauki
ścisłe jako pasmo udręki. Ale pytanie "dlaczego?"
zostawię na inną grupę.

Ucieszy mnie czasem tylko jakiś wyjątek, np. artysta
Wiesław Ochman zdradził, że skończył AGH z dobrym
wynikiem i że potrafi nawet obliczyć co niektórą
całkę.

Jan

dobra szkola jezyka angielskiego


Chcialbym zasiegnac Waszej porady w sprawie szkol jezyka ang. gdzie jest
fajnie, milo i do tego jeszcze ucza :) :)


Ja sie do FCE przygotowywalem w "Cambridge school of english" i...
zdalem na B.
Bardzo Ci polecam ta szkole - zajecia sa z native speakerami, ktorzy
naprawde wiedza co robia - jesli ucza do FCE, to przez rok robimy
zadania pod katem tego konkretnego egzaminu. Praktycznie na kazdej
lekcji ( 1,5 godziny zegarowej) uczylem sie czegos nowego - najpierw
kilka minut teorii, potem kilka(nascie) cwiczen z tego tematu - takich
przekrojowych, "z kazdej strony". Potem, im blizej egzaminu, tym
bardziej prowadzacy "indywidualizuje" zajecia - np. tym, ktorzy maja
problemy z pisaniem zadaje troche wiecej pisanych prac domowych.

Na polroczu masz symulowany egzamin, zrobiony ze wszystkimi stresami -
jest wynajeta sala, masz swoj identyfikator, "speak" masz z dyrektorem
szkoly itp itd. Potem dostajesz wyniki, ktore sa z toba omawiane - mowia
Ci, nad czym powinienes pomyslec, co trzeba zrobic itp. itd.

Jednym slowem - czuc profesjonalizm.

chcialbym uslyszec za i przeciw


Nie wiem, czy jestem calkowicie obiektywny, bo to jedyna szkola
angielskiego, w ktorej kiedykolwiek sie uczylem, wiec nie mam porownania.
Sa dwa "przeciw":
- Na ulicy Wasilkowskiego (ursynow), tam gdzie ja mialem zajecia ( do
+/- 20.00) lubila krecic sie menelia - raz mnie nawet jakis zul zaczepial.
- egzamin mialem w czerwcu, a wyniki egzaminu *od nich* jeszcze do mnie
nie przyszly - musialem sie sam dowiadywac w British Council. Oni
twierdza, ze wyniki dawno wyslali poczta i jak chce je poznac, to musze
sie osobiscie u nich stawic.

O samej szkole wiem tylko tyle, ze maja dwa oddzialy - jeden na
ursynowie, drugi gdzies w okolicach starego miasta. Czasami sie
reklamuja w "ogloszeniach" wyborczej - taka sraczkowato-brazowa reklama :-)

Ranking liceów [Wawa]

Urgh blurp bzium ke 2008-04-02 plask (22:22), Kosu plum trzask blup-blup!:

Tak też słyszałem (m.in. o geografii i biologii).


Potwierdzam, zwłaszcza geografię. Do tego dołożyłbym jeszcze chemię, choć
to podobno się zmieniło/zmienia ostatnio i języki, ale to raczej norma.
Sporo nauczyłem się za to, o dziwo, z historii i polskiego.

No ale chyba nikt się
nie oszukuje, że Staszic jest szkoła dla matematyków (najlepszą) i tyle
w temacie.


Ale można by było oczekiwać przynajmniej *przyzwoitego* poziomu, a tu
często trafia się na żenujący. Moje dziewczę jest w tej chwili w klasie
maturalnej w solidnym liceum - nie przodującym w rankingach, ale też nie
jest to typowy osiedlowy 'zlew' - i z tego, co widzę, robi na większości
przedmiotów więcej ode mnie te kilka lat temu. Fakt, że przebrnąłem (choć w
średnim stylu :]) przez podobno najlepsze liceum w mieście niemal totalnie
opieprzając się przez cztery lata jednak trochę o poziomie świadczy.
Generalnie Staszica w górę ciągną olimpijczycy i grupa natywnie zdolnych,
ale to jest mniejszość raczej.

Co do matmy zaś - odradzam większości klasę autorską. Łatwo tam trafić
trochę z przypadku - egzaminy do niej wcale nie są trudne, a mają znaczący
(niegdyś stuprocentowy!) wpływ na wyniki rekrutacji. Trafia się natomiast
na wykładowców uniwersyteckich - częstokroć bardzo wymagających. W mojej
klasie w pewnym momencie zaczęło to wyglądać tak, że wykład rozumiały 3-4
osoby, reszta kompletnie się nudziła nic nie rozumiejąc i rozpaczliwie
próbując nadrobić zaległości w domu - i to właśnie z matematyki zawsze było
najwięcej zagrożeń plus poprawek. Jeśli ktoś jest 'tylko' zdolny i sprawnie
liczy, ale matematyka nie jest jego pasją życiową, zainteresowaniem itd. -
odradzam. Mateks wymaga - w przeciwieństwie do gimnazjalnej matmy, która
opiera się na sprawnym liczeniu i umiejętności skorzystania ze wzorów -
naprawdę poważnej dawki typowo abstrakcyjnego myślenia, i jeśli ktoś tego
nie posiada, to będzie miał *duże* problemy. W bodaj-czwartki są zajęcia
przygotowawcze - warto tam pochodzić i poobserwować, daje to (ponoć, sam
nie chodziłem, może powinienem, to był wybrał inną klasę/szkołę :]) niezły
ogląd.

Ogólna opinia jest też taka, że lepiej - wbrew progom punktowym - wybrać
mat-fiz niż mat-fiz-inf. Dodatkowa godzina informatyki to śmiech na sali,
bo i tak się nic przydatnego nie robi (jak ktoś ma zostać informatykiem, to
i tak wiedzę szkolną już dawno sam opanował, jak nie ma, to mu ta wiedza do
niczego raczej niepotrzebna), a traci się na bodaj jednej godzinie fizyki.

poszukuje zadan maturalnych z opolskiego

Tak wlasnie - cudowne kategorie ;). Jest to najwieksza bzdura wymyslona
przez kuratorium.


Kategorie są ściśle powiązane z ilościa punktów za rozwiązanie zadania. I
tak dla przykładu: kat. A to 10 pkt., kat. B to 8 - 9 pkt.,...., kat. E to
3 - 4 pkt. Do każdego zestawu dołączone są ogólne kryteria oceniania - takie
same od wielu lat oraz szczególowe. Szczególowe kryteria określają kiedy
zadanie można zaliczyć do kategorii C, D, E. Ocena wynika z zestawienia
kategorii: AAA - cel; AAB - bdb; AAC, AAD,..., AA, BBD - db; ABE, AB,
ACC,..., CCD, BDD - dst; AEE, AE,..., CDE, CD - dop.

W porownaniu z innymi wojewodztwami za podobne rozwiazania

mozna dostac az dwie oceny niziej. Do tego trzeba jeszcze dodac
kompetencje
Pań ukladajacych te kategorie. Same ogolniki, nic nie jest sprecyzowane.


Ogólniki owszem, ale j.w. szczególowe kryteria też są dołączne. Dotyczą one
typowej metody rozwiązania. W tym roku szczgólowe kryteria do niektórych
zadań były w sprzeczności z kryteriami ogólnymi, ale od czego są szkolne
komisje egzaminacyjne?!

To

jest nie do pomyslenia, ze egzamin ogolnopanstwowy moze miec rozne systemy
oceniania.


Zgadzam się z Tobą. Mnie nie tyle drażni zaliczanie zadań do poszczególnych
kategorii czy też przyznawanie odpowiedniej liczby punktów za zadanie, bo to
praktycznie na jedno wychodzi, co łączenie profilu ogólnego z mat - fiz lub
ich rozdzielanie. W różnych województwach sprawa ta przedstawia sie inaczej.
Dlatego też wyniki z matury nie są porównywalne.

Do tego brak zadania na 6 - przy wzglednie normalnych zadaniach

uczen ktory mial 4 (nawet 3)  moze miec 6 na maturze. A pozniej dostaje
sie
na politechnike z konkursu swiadectw.


Trochę przesadziłeś :) Żeby uczeń trójkowy dostał na muturze 6 to musiałby
zdarzyć się jakiś cud!! Taki uczeń nie rozwiąże idealnie 3 zadań, ono będzie
poprawnie rozwiązane rachunkowo, ale zdarzą mu się podknięcia w komentarzu,

sie oczywiste...
Pozdrawiam, Agnieszka

uprawnienia ratownictwa drogowego- dosc dlugie

Cześć. Postaram się udzielić Ci informacji na obydwa pytania, zacznę od
karnych skutków udzielania pomocy.
Otóż prawo wypowiada się zasadniczo w sprawie zaniechania udzielania
niezbędnej pomocy, nie zajmuje natomiast stanowiska w przypadkach
niewłaściwego  jej udzielenia.Gdy ofiara wypadku umiera w wyniku doznanych
obrażeń, nie udzielający pomocy ratownik nie może być ukarany za uszkodzenie
ciała lub spowodowanie śmierci, a jedynie za zaniechanie udzielania pomocy.
Jeżeli  natomiast ratownik udzielając pomocy  spowoduje uszkodzenie ustroju
lub śmierć ofiary na skutek rażących zaniedbań bądź umyślnie, będzie
odpowiadał za spowodowanie wspomnianych fatalnych konsekwencji swego
działania. Wszystko to działa w oparciu o art. 164 k.k.
par. 1. "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim
niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego
rozstroju zdrowia nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia
siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego
uszczerbku na zdrowiu - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
par. 2. "Nie podlega karze, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne
poddanie się zabiegowi lekarskiemu, albo w warunkach, w których możliwa jest
natychmiastowa pomoc ze strony instytucji lub osoby bardziej do tego
powołanej."
Pominę już cywilnoprawne skutki udzielania pomocy ponieważ sprawa wygląda
bardzo podobnie. Możemy spodziewać się konsekwencji jeśli czynności
ratownicze są nastepstwem rozmyslnego lub wyraźnie niedbałego wykonania
zadania a skutkiem są szkody.
Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie. Zdobycie uprawnień Ratownika Drogowego
(przynajmniej w Lublinie) jest banalnie proste. Ja sam byłem przekonany, że
będę musiał być porządnie wyszkolony by przystąpić do egzaminu na ratownika.
Wcześniej skończyłem kurs dla grup medycznych w szkole ratownictwa przy
WSPR. Egzamin na stopień zerowy jest prosty, na stopień pierwszy praktycznie
identyczny, co do następnych stopni to nie wiem ponieważ w Lublinie zdobycie
wyższych kwalifikacji jest niemożliwe. Wiem że na stopień Instruktora
Ratownictwa Drogowego trzeba przejść naprawdę porządne szkolenie i zdać
egzamin chyba w Kielcach. Jak będziesz chciał to mogę znaleźć Ci namiary na
osobę odpowiedzialną za szkolenie instruktorów.
Co do zdobycia stopni podstawowych to musisz skontaktować się z
Automobilklubem lub Polskim Związkiem Motorowym w Twoim mieście.

Pozdrawiam
Marek

Zarządzanie, ekonomia - może kogoś zainteresują wyniki moich poszukiwań

Może najpierw przytoczę list, który wysylalem 2 tygodnie temu.

******
Jestem licencjatem (matma i informa) chcialbym zrobic magisterke z
jakiegos kierunku typu ekonomia, zarzadzanie. Mam 4 możliwości:

Zarządzanie na UW - 5200 rocznie
Ekonomia na Uniwersytecie Łódzkim - 3500 rocznie, ale 2.5 roku
WSPiZ (Koźmiński)   -  3500 semestralnie
WSZiM (Al. Jerozolimskie) - 5000 rocznie.

     Pozostałe studia trwają 2 lata.
******

Listę tę sporządziłem na podstawie dlugiego bobrowania po internecie.

Co się okazało?

Otóż 2.5letnie studia magisterskie uzupełniające na U. Łodzkim, sa
przeznaczone TYLKO dla magistrów. Czyli dla wlodarzy tamtejszego
uniwersytetu mam mniejsze podstawy do studiowania tam, niz gdybym mial
magisterke z filozofii albo hodowli drobiu, krótko mowiac - ODPADA.

U Koźmińskiego zajęcia odbywają sie w czwartki, piatki, soboty lub
niedziele, poniedzialki, wtorki od 16 do 21. Jako, że pracuję do 16, a WSPiZ
leży na zadupiu - też odpada, bo to wbrew definicji studia bardziej
wieczorowe niż zaoczne. Raczej ODPADA. Ale mam tu 3 pytania do osób tam
studiujących na studiach uzupelniajajcych:

1) Czy zajęcia zaczynaja sie dokladnie o 16
2) Czy moze sie zdarzyc, tak, ze bede chcial miec zajecia czwartek-sobota, a
oni mi kaza chodzic niedziela-wtorek
3) Czy trudno jest sie dostac w 3. wrzesniowej turze.

Zdecydowalem sie na Wydzial Zarzadzania UW - nie ma konieczności formalnego
zaliczania przedmiotów z wczesniejszych lat. Jest egzamin 6 wrzesnia - test
z 3 ksiazek.

Pozycja 4 to WSZiM - analogicznie, tylko bez egzaminu. Kobieta powiedziala,
ze dokumenty (czytaj kase) trzeba dostarczyc do konca lipca, ale w ubieglym
roku moi koledzy pytali sie o ta szkole w pazdzierniku i "nie bylo
przeszkod" Ciekawe czy i wtym roku tak bedzie.

Zatem algorytm jakim sie bede kierowal:

UW, w razie porazki na egzaminie WSZiM, ewentualnie WSPiZ.

 Co Wy na to?

--------
Rafal

Edukacja -> WSZiB ?


| Szkoda na Antoniego zdobyla pierwsze miejsce w Polsce zachodniej wsrod
| niepanstwowych - wg. rankingu "Rzeczypospolitej" i "Perspektyw" z z marca
| tego roku...
No i to jest dla mnie wlasnie bardzo sporne.
Dzisiaj rozmawialem tam z jedna babeczka i...
Jak sie przyjrzec dokladnie wynikom to ta uczelnia jest uczelnia o tej samej
nazwie ale Poznan. A Wroclaw sie zalapal z tej okazji iz jest filia tej uczelni.
Niby to jedno i to samo ale jak dla mnie to calkiem ktos inny wyklada a to
ma raczej znaczenie.


Oczywiscie ze co innego. Do niedawna mimo iz we Wroclawiu jest przeciez filia to nie
nazywala sie jak Poznanska "WSZIB" tylko "WSZIM".

Slyszalem tez zdania w stylu - jezyk jedna nieobecnosc i przedmiot w plecy.
Inne przedmioty tez maja takich kretynow prowadzacych bo pani powiedzial
ze to od nich wszystko zalezy.


Niestety albo i na szczescie tak. W szkole sredniej tez mozna bylo podpasc
nauczycielowi, ktory powiedzial "mature masz w plecy". Nikt nie slyszal o
takim przypadku? Bywalo. Tutaj tez mozna podpasc. A generalnie to mozna sie
jakos odwolywac bo opuscic mozna 3 zajecia. Ja nie bylem na ani jednym
cwiczeniu z matmy a spoko facet mnie puscil na egzamin i zadnych problemow
nie bylo. Za to z niemieckim... wpis warunkowy. :-( Przy czy na niemieckim
bylem raz ;-)

Sadzilem, ze szkola prywatna i platna - to cos z glowa i logika sie robi a nie
jak na zasranych uczelniach panstwowych studenta sie mobilizuje do nauki
nie zaliczajac mu za nieobecnosci niezaleznie od posiadanej wiedzy ;-(


Prywatna, platna, z glowa i logika - masz na mysli: place - mam? Jesli nie
chce Ci sie chodzic do szkoly a umiesz - albo i nie ale nie masz na to czasu
- jest forma stiudiow w trybie eksternistycznym :-) Tutaj napewno Cie nie
zleja z powodu nieobecnosci :-)
Pzdr.

Wyższa szkoła EDUKACJA z ul. Krakowskiej ?

Znalazłem adres strony głownej www.edukacja.wroc.pl
ale strona jest w przebudowie, podobno gdzies glebiej sa wyniki egzaminow
czy ktos zna pelny adres ?

studia a alergia

Witam!

Czas chyba by zaczac traktowac studia uniwersyteckie nie jako wyzsza
szkole
zawodowa, po ktorej absolwent nadaje sie jedynie do pracy w danej
dziedzinie.
Tym, moim zdaniem, powinny sie one roznic od WSP, ze ksztaltuja
czlowieka, jego
sposob myslenia, wnioskowania (w przypadku biologii jest to myslenie
typu "science" - wybaczcie makaronizmy). I po takich studiach mozna byc
zarowno
dobrym nauczycielem biologii jak i maklerem gieldowym (w koncu
ewolucjonizm to
wlasciwie czysta ekonomia). Szkoda tylko, ze taki sposob patrzenia na
studia
jest barzo rzadki zarowno wsrod studentow (obecnych i przyszlych), jak
i
nauczycieli akademickich.


Ciekawe podejście ale trzeba by chyba całkiem nowego pokolenia
nauczycieli akademickich aby do tego doszło.
U nas jest jeden profesor z takim podejściem i z tego co wiem jest
uważany za... (hmmm... aby nie obrazić...) lekkiego dziwaka.
Fakt że ma ciekawe pomysły na przyszłość dla biologa ale w zasadzie
każdy jego pomysł da się obalić kilkoma celnymi argumentami.

Myślenie typu "science"? Dyskusje? Logiczne myślenie? Wnioskowanie? Tak,
ale najpierw wykuj na jutro rozdziały 1. do 7. tego nowego
1000-stronicowego podręcznika. :)

Studia nie uczą tych rzeczy wprost. Jak ktoś chce to oczywiście
posiadzie te umiejętności (wcale nie osiągając jednocześnie dobrych
wyników w nauce). Reszta wpadnie w stare koleiny - nauczyciel, laborant,
doktorant itp.

Swoja droga zawsze zastanawialem sie dlaczego chetni
na medycyne skladaja rowolegle papiery na biologie - to przeciez
zupelnie co
innego. CHociaz sa w koncu tacy, co probuja jednoczesnie na biologie,
medycyne,
psychologie i matematyke.


Medycyna <-biologia. Podobne przedmioty na egzaminie wstępnym. Podobno
po pierwszym roku biologii łatwiej jest się dostać na medycynę (inny
sposób uczenia się na studiach, znajomość myślenia profesorów itp.)
Psychologia <-biologia. Trochę daleko chociaż o ile dobrze wiem to na
psychologię zdaje się egzamin z biologii. Momentami psychologia jest
dość blisko neurofizjologii.
Matematyka <-biologia. Oj! To już baaardzo daleko (IMO). U nas wszyscy
plują na matematykę (ze statystyką). Uciekali na biologię przed
matematyką a tu niespodzianka.

Pozdrawiam,
Christopher B.

----------------------------------------------------------------------
DVD za Twoje przeczucia! Typuj wyniki rozgrywek MS 2002! Wygraj DVD!

| http://link.interia.pl/f15f0


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.biologia

chemia organiczna

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Wiem, że są wakacje, ale może znajdzie sie ktoś, kto mi pomoże...z chemii
organicznej. Studiuję zaocznie i mam jeszcze egzamin z chemii
Mam wątpliwości co do kilku reakcje. Jeśli ktoś byłby taki uprzejmy i
potrafił mi pomóc to będę bardzo wdzięczna.

1. Stereoizomery i centra chiralne  2-bromo-2-pentenu
(czy tu chodzi o to cis trans? bo przecież nie ma at. C z 4 różnymi
podstawnikami...)

2. Reakcja: metylocykloheksen z H2O (będzie to pierścien z podwojnym
wiązaniem i w wyniku reakcji pęknie wiązanie i przyłączy się gr OH czy
przereaguje z gr CH3)

3. reakcja D glukozy z NaOH
    reakcja aldehyd propionowy z NaOH

4. Jak odróżnić anilinę od Nheksyloaminy
                        cykloheksanol od kw. benzoesowego
                        kw. stearynowy od kw. oleinowego
                        glukozę od sacharozy

5. reakcja proliny z NaHCO3
    N-fenyloalanina ogrzewana w 200 stopniach C

6. schemat reakcji

benzen + BrCH3 pod wpływem ALBr3 -----A + Br2, hv ---B +NaOH w obecności
H2O ---C + CH3COOH, H+ ---D

A z KMnO4 ---E + HNO3 pod wpływem H2SO4 --F

Może niektóre przykłady sa banalne, ale mam co do niektórych wątpliwości.
Dzwoniłam do znajomej nauczycielki od chemii ale wyjechala na wakacje, druga
mi odmówiła...bo to studia a ona uczy na poziomie szkoły średniej... Wiem,
ze trudno rysowac te związki tak w komputerze, ale może tak teoretycznie co
z czym i dlaczego. Bardzo prosze o pomoc. Przepraszam jeśli może nie
powinnam pisać tutaj na grupie takich postów z prośbą o pomoc w rozwiązaniu,
ale nie mam już do kogo się zrwrócić o pomoc.

Pozdrawiam
Magda

książka o fundamentach matematyki

| skoro brak zwierzyny i myśliwi sie nudzą to troche rozrywki:

| <<"Matematycy nie mają bezpośredniego dostępu do absolutnej prawdy"
| powiedział Chaitin.Według jego zdradzieckich poglądów matematycy coraz
| częściej będą musieli przeprowadzać eksperymenty, aby na podstawie ich
| wyników wybrać najbardziej odpowiednie aksjomaty i zasady.Fizycy już

Filozofom też by się przydało trochi realizmu :o)


ale co to naprawdę jest realizm ?

Bo np.:

<<Jednak nasza nienaturalna wiara w potęgę matematyki wynika zapewne
nie z jej rzeczywistej zdolności do opisywania w prosty sposób złożoności
w przyrodzie lecz raczej z rozpowszechnionej naukowej wiary w dogmat
redukcjonizmu, który wyjaśnia złożone zjawiska za pomocą matematycznych
wyrażeń
dotyczących zachowania prostych elemnetów,takich jak atomy i cząstki.
/....../
Jednak takie proste układy badamy właśnie dlatego ,że można je łatwo
przeanalizować , uczyć ich w szkole i dawać do rozwiązywania na egzaminach.
Od kilkudziesięciu lat coraz więcej uczonych uświadamia sobie ,że takie
wyidealizowane sytuacje stanowia wyjątek od reguły.
/..../
Naukowcy , którzy dążą do zredukowania obserwacji do ostatecznej
matematycznej
teorii wszystkiego  - również inni - musza uświadomić sobie ograniczenia
matematyki,choć właśnie oni rzadko uważają ,że jest to istotny problem.|

czy bez matematyki mamy realizm ?

Toż zostaną nam intuicje/przeczucia/wizje i
ciągłe tajemnice,których  tak nie znosisz :))

Ekspercie od Bibli , powiedz nam:
czy w Bibli są wzory matematyczne , aksjomaty ,
dowody logiczne jeśli xxx to yyy ?

A jeśli nie ma - to czy to jest przypadek/przeoczenie ?
:)))

pozdrawiam
patix

#%#&/@ egzamin


Cześć wpadłem na rafę jaką jest egzamin z baz danych w szkole wyższej, były
dwa terminy i oba oblałem niedługo będzie poprawka i chciałbym ją zdać te
porażki są tym bardziej bolesne bo jusz od dwóch lat pisze aplikację
bazodanowe w pracy i myślałem że taki egzaminek to se zdam nie przerywając
dłubania w nosie a tu figa, doprawdy nie wiem czego ten profesor oczekuje w

aby wasza ciocia to zrozumiała". proszę o pomoc oto treść egzaminu.

1. a) Wyjaśnij kiedy relacja jest w 1 postaci normalnej a nie jest w
drugiej.
    b) Wyjaśnij kiedy relacja jest w 2 postaci normalnej a nie jest w
trzeciej.
2. Wyjaśnij co to jest klucz potencjalny i jaki byłby przy takiej tabeli
   Personalne=(miasto,dom,kod,mieszkanie,ulica) lub
   Pociagi=(pociag,skad,dokąd,data_od,data_przyj)
3. Co to jest złączenie naturalne. I ile jest możliwych wyników złączenia
naturalnego relacji A o 3 krotkach z  relacją B o 4 krotkach
4. Wypisz różnice pomiędzy językiem FoxBase a Acces.

        Andrzej


1.
Dane sa dwie dziedziny D1 i D2, ktore oczywiscie sa zbiorami pewnych
wartosci. Relacja bedzie to podzbior iloczynu kartezjanskiego D1 x D2.
------------------
I np. pierwsza (i zarazem jakby najslabsza) postac normalna wymaga aby
dziedzina atrybutow relacji byly wartosci elementarne czyli np. nie
podzbiory D1 czy D2.
--------------------
Relacja w drugiej postaci normalnej jest to relacja w 1-szej postaci,
ktora nie zawiera redundacji i anomalii.
-------------------
Dla relacji R(A1...An), A1...An sa atrybutami relacji. Niech X i Y beda
podzbiorami zbioru atrybutow:

X c {A1...An} i Y c {A1...An}

Wowczas X -Y nazywamy zaleznoscia danych.

Relacja jest w trzeciej postaci normalnej, jezeli zaden nieglowny
atrybut Y nie jest funkcyjnie zalezny od zbioru atrybutow X, ktore nie
zawieraja klucza i atrybutu Y.

2.
Potencjalny ???? Nie wiem co to jest tzn. prawdopodobnie wiem tylko
pewnie znam pod inna nazwa :-(

3.
?????? Chyba chodzi iloczyn kartezjanski. Wowczas 12. Jesli sie myle to
mnie poprawcie.

4.
Pas. Nie wiem i nie chce wiedziec :-))

Viofor JPS Family (reklama:)


wszystkie badania w taki czy inny sposob sa sponsorowane.


Jest różnica, czy badają specjaliści z firmy, czy firma zewnętrzna.
Takie laboratorium zewnętrzne posiada akredytację i gdyby sfałszowali
wynik to ją utracą, a to oznacza zamknięcie interesu.

W nauce wynik sam badania to rzecz święta, nie może być mowy o
manipulacji. Natomiast interpretacje wyników mogą być krańcowo różne.
Inaczej trzeba by było za każdym razem weryfikować wszystkie
eksperymenty z ostatnich 200 lat, by się przekonać, czy są prawdziwe.
Równie dobrze można spalić wszystkie książki, zamknąć szkoły i wrócić
do jaskiń.

Próby fałszerstw zazwyczaj się wyłapuje. W ścisłych dziedzinach
doświadczenia są powtarzalne. Najwięcej fałszerstw jest chyba w
związku z teorią ewolucji - przecież "musi" być prawdziwa, ale jakoś
znaleziska nie chcą jej potwierdzić. A to uznali ząb świni za fragment
praprzodka człowieka, a to połączyli czaszkę ludzką ze szczęką małpy,
a to pewien naukowiec niemiecki robił badania znalezisk metodą C14 bez
przyrządów, na oko. Sprawa się wydała, bo krążyły plotki, że nie
potrafi używać aparatury. W końcu komisja sprawdziła i się
potwierdziło, ale jakoś udało im się zatuszować - wysłali go na
zasłużoną emeryturę i uznali, że datowania były wyjątkowo trafne, więc
nie trzeba przepisywać podręczników.

Przy badaniach leków czasem "nie zauważa się" skutków ubocznych, ale
to przemysł, nie uczelnia.

Naukowcy bardzo przestrzegają tej zasady uczciwości w badaniach. Wielu
studentom przez to się oberwało, nawet wylatywali ze studiów - chcieli
tylko jakoś się prześliznąć cwianiactwem przez egzamin zamiast się
nauczyć, a tu taka afera nie wiadomo po co.
Zdarzają sią przypadki odrzucenia prac magisterskich i doktorskich
oraz dożywotni zakaz zdobywania dalszych stopni naukowych.

Wielu doktorów jest nieco zbyt entuzjastycznie nastawionych do swoich
pomysłów i czasem coś naciągną, ale biada im jak się wyda.

Do profesury docierają już tylko pasjonaci danej dziedziny.
Tyle się nasłuchałem o fanatyźmie u szczytach naukowej hierarchii, ale
jakoś wszyscy napotkani profesorzy okazywali się bardzo sympatycznymi
i inteligentymi ludźmi (może wspomniani wcześniej studenci tak nie
myślą, ale wiadomo dlaczego).

dlaczego nie warto byc humanista ? (dlugie)

Co my na to?
Ja Ci mogę jedynie powiedzieć, co JA na to.

Zatem po pierwsze - to faktycznie NTG. My tu mówimy o polszczyznie, nie o
literaturze powszechnej czy historii (której, zresztą, nie lubię : )). Miała
to być prowokacja? Faktycznie, prowokacją jest post "nie na temat". Czytam
to, co lubię; baaaaardzo ciężko mi się czytało Twój post, ale uznałam, że
skoro ma być on skandalizujący, to coś w nim musi być.... Ale się
rozczarowałam. Wiesz, bo on nic nie wniósł. Tak jak Ty (Wy) się dziwisz
(dziwicie), co takiego odkrywczego jest w Mickiewiczu, Szekspirze, Petrarce,
a sam piszesz rzeczy, które nic nie dają. Skąd wymyśliłeś takie argumenty,
pytania, jakie ponoć zadają humaniści? Gdzie spotykasz tych tępych ludzi?
Studenci polonistyki, których ja znam, nigdy by nic takiego nie powiedzieli
(brak patriotyzmu, historia kształtuje świadomość narodową, dzięki niej
człowiek uczy się poczucia odpowiedzialności i sprawiedliwości, "A co
takiego zrobili ci fizycy i matematycy?", narzucanie czegoś innym ludziom!.
I coś Ci powiem: oni też musieli się męczyc w szkole podstawowej i średniej
z matematyką, fizyką, chemią - to im też zostało narzucone, choć pewnie
wielu z nich tego nie chciało. Więc nie czuj się, Misiu, taki biedny.

Skąd wniosek, że prawdziwy humanista nie docenia pracy osób, które wymyśliły
technologię? Czy zabraniasz im prawa do tego? Mają chodzić w łachmanach i
żyć w jaskiniach? O co Ci chodzi? Czy Ty nie korzystasz z języka polskiego,
ktoś Ci tego zabrania czy wypomina?

Półinteligencja, naród godny pożałowania, poganie - zastanów się nad sobą,
człowieku.

Pytasz: Cóż wy zrobiliście dla ludzkości, historycy i literaci, wobec tego,
co stworzyli matematycy, fizycy i technicy? Ja na to: wydaje mi się, że jest
masa osób, których Ty w swoim ograniczonym elipsą światku nie dostrzegasz.
Kochają oni poezję, literaturę, a książka to ich najlepszy przyjaciel.
Jeżeli IM jest to potrzebne czy poprawia im nastrój, czy skłania do
refleksji, to nie możesz tego negować.

Co do matury: jeżeli matura będzie trudna, to dadzą Ci na niej na pewni same
zagadnienia z historii i polskiego, a wtedy - parafrazując Ciebie - żaden
piep..... matematyk nie zda. To by była dopiero trudna matura! (Chcę Ci w
ten subtelny sposób pokazać, że Twój argument jest bezsensowny i
nielogiczny).

Jak dorośniesz, to pogadamy.

Pozdrawiam : )
PS. Z matury z matematyki miałam 6, z języka polskiego 5, z obcego 6; na
egzaminie wstępnym zdawałam biologię, polski, angielski i matematykę, miałam
drugi najlepszy wynik.

Żydowskie liceum w Warszawie

http://www1.gazeta.pl/warszawa/1093892,34862,1403081.html?v=0&f=540

    Powstaje żydowskie liceum

        Od nowego roku szkolnego ruszy pierwsze w Warszawie żydowskie liceum

Obecnie działają dwie szkoły prowadzone przez Fundację Lauder-Morasha -
szkoła podstawowa i gimnazjum. Mieszczą się one przy ul. Wawelberga na Woli.

Od nowego roku powstanie tam liceum ogólnokształcące. Organem prowadzącym
będzie Gmina Wyznaniowa Żydowska i Fundacja Ronalda S. Laudera. - Będą do
niego mogli chodzić absolwenci gimnazjum Laudera oraz osoby zainteresowane
kulturą żydowską. Część uczniów będzie pochodziła ze środowiska warszawskich
Żydów - mówi Ewa Orłowska, dyrektorka szkoły. - Nie będzie to szkoła
wyznaniowa, zachowa świecki charakter.

Szkoła będzie realizowała program zatwierdzony przez Ministerstwo Edukacji,
ale poszerzony o przedmioty żydowskie. Uczniowie będą m.in. uczyć się języka
hebrajskiego, na zajęciach pozalekcyjnych będą mogli poznać jidysz, etykę
żydowską, tańce izraelskie, a także metodę porozumiewania się bez przemocy.

Będzie to szkoła niepubliczna, a więc płatna. Miesięczne czesne wyniesie 800
zł, a wpisowe - 1000 zł.

Zasady rekrutacji - przynajmniej 50 pkt. za egzamin gimnazjalny oraz
pozytywny wynik rozmowy kwalifikacyjnej, w czasie której kandydat przestawia
własną prezentację na dowolny ważny dla niego temat (ok. 15-20 min). Więcej
informacji o szkole: www.jewish.org.pl, tel. 862 63 30.

****
Czy są jeszcze w Warszawie inne szkoły narodowe? Tak pytam z ciekawości...

Pozdr

Krzysiek

spolszczanie linuxa


| Weź nie przesadzaj. Ja przez parę lat w dobrym liceum dostawałem tróje
| z matematyki nic z niej nie rozumiejąc i ucząc się mechanicznie raz na
| pół roku przed okresem.

| formie ogólniaka/szkoły średniej jaka jest obecnie. Straciłeś mnóstwo
| czasu przesiadując na lekcjach, z których nic nie rozumiałeś, zamiast
| w tym czasie uczyć się czegoś co lubisz.

A jeśli w połowie technikum X-tycznego stwierdzisz, że X-tyka to nie to,
co tygrysy lubią najbardziej? Do liceum się AFAIK nie przeniesiesz bo
brakuje Ci przedmiotów ogólnych, analogicznie w technikum Z-tycznym.


Przepraszam, to ma być za czy przeciw obecnemu systemowi oświaty? ;-)

| Wyobraź sobie natomiast taką
| sytuację: masz do wyboru dwa programy matematyki podstawowy i zaawansowany.
| Podstawowy jest mniejszy objętościowo i kładzie nacisk na dobre opanowanie
| podstaw, zaawansowany jest większy i pozwala na zgłębianie tajników
| matematyki.

Opisujesz model liceum? Bo za moich czasów[;-)] wyglądało to mniej
więcej tak:
1. Na początku liceum wybierałeś profil klasy (w pewnym stopniu zależało
   to od wyników na egzaminie)


Nie na początku liceum tylko przed początkiem liceum czyli zanim
zaczął się rok szkolny.

2. W 3-4 klasie wybierało się zajęcia fakultatywne (np. z matematyki).


To dotyczy chyba każdej szkoły średniej

| Nie sądzę, żeby to samo w odniesieniu do
| historii było dużo bardziej skomplikowane. Na trójkę nikt nie wymaga
| _dokładnego_ wkuwania.
| Zdarzają się pojeby (sorry za wyrażenie ale taka jest prawda).
Zdarzają się niestety w każdym rodzaju szkoły. :-(


Niestety, najgorsze jest to, że nawet gdy ewidentnie widać,
że dany nauczyciel ma spore problemy _psychiczne_ czy emocjonalne
to i tak dopiero na własne życzenie odchodzi, no chyba, że wcześniej
zdarzy się z tego powodu jakaś tragedia. :-(

high school


.

Tez mysle ze takie wyjscie jest lepsze. Poslac syna najlepiej do szkoly z
miedzynarodowa matura (choc nie jestem pewien czy w Stanach ja akceptuja) i
na kursy angielskiego (i na egzamin TOEFL). A w ogole to zaczac oszczedzac
na
ten wyjazd do Stanow, bo choc przedmowca stwierdzil, ze studia nie sa az
tak
drogie (...) to jednak jak spojrzec na koszty to chocby nie wiem jakich mi
kredytow udzielili i tak koszty beda baaaaardzo duze.


  Moja uwaga odnosila sie do sytuacji, kiedy ow mlody czlowiek ma zielona
karte, wtedy mozliwosci uzyskania pieniedzy na studia sa spore, zwlaszcza w
sytuacji kiedy jego rodzice mieszkali by w Polsce. Jest pelnoletni, czyli
jest na swoim utrzymaniu, nie ma nic, jest wiec biedny. Dla takiego jakies
pieniadze na studia sie znajda, najgorzej maja ci ktorzy troche pieniedzy
maja i sami musza placic za swoje studia. Sa tez mozliwosci otrzymania
pieniedzy od wojska, jezeli taki czlowiek zdecyduje sie sluzbe wojskowa (
cztery lata jest chyba minimum, czesc studiow mozna zrobic w wojsku, latwiej
z tym jest w Navy lub Air Force))

Sam w liceum
interesowalem sie studiami w Stanach i "skonczylem" na studiach w Polsce.
Moim rodzice musieliby chyba cale swoje pensje z kilku lat odlozyc zebym
mogl
tam pojechac na jednen semestr. Wybacz, ze tak pesymistycznie, nie mam na
celu zniechecenie do wyslania syna na studia w USA, wrecz przeciwnie, bo to
dla niego szansa na zdobyc porzadnego wyksztalcenia, ale fakty sa jakie sa.
Z
tego co slyszalem pomoc finansowa dla studento obcokrajowcow w Stanach jest
mocno ograniczona, a o kredycie zdaje sie mozna sobie pomarzyc.


Osobiscie nie widze powodu, dla ktorego jako podatnik amerykanski mialbym
placic za studia obcokrajowcow, tym powinny zajac sie ich rzady. Jak taki
jeden z drugim ma zielona karte to jest inaczej, bo jest juz 'nasz' ;-)

mysli sie o studiach w USA powaznie, lepiej zaczac organizowac pieniadze o
wiele wczesniej. Co do tych kredytow i pomocy moge sie oczywiscie mylic,
ale
przegladalem strony paru uczelni w USA i czytalem z troszke innych zrodel
min
posty z tej grupy i o ile mi wiadomo marnie tam z pomoca finansowa. W koncu
to Stany a nie tak socjalistyczny kraj jak Polska.


Studiowalem w socjalistycznej Polsce (81-86), na zadne stypendia sie nie
lapalem, z poczatku dostawalem za dobre wyniki, ale gdzies po trzecim
semestrze to zniesli bo brakowalo funduszu. Pozniej bylo juz tylko stypendium
zwrotne, wtedy chyba 3200 zlp = $5.5 na miesiac. Od drugiego roku pracowalem
w spoldzielniach studenckich i jakos z tego sie utrzymywalem.

Jesli sie myle co do pomocy w Stanach to prosze mnie wyprowadzic z bledu.


 Jak studiowalem w Stanach w 'grad school', firma w ktorej pracowalem miala
program zwrotu czesnego (trzeba bylo miec przynajmniej B), dostalem tez maly
grant z DOE na badania do pracy magisterskiej. Obecnie mamy na przyklad
specjalny fundusz na szkolenia indywidualne ($5000 na rok), szkolenia wybiera
sie samemu i musza byc zwiazane z profilem firmy, takze na przyklad nie moge
zapisac sie na kurs garncarski albo kroju i szycia a tym bardziej gotowania
na gazie...;-)

Pozdrawiam
starcom

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Matura.

Dla ważniejszy od kanapek i "stołu prezydialnego" jest chyba inny problem...
z serwisu gazeta.pl:

Co trzeci tegoroczny maturzysta nie zdał próbnej matury. Czy mamy w Polsce
ponad 100 tys. nieuków?

Mogą być tylko dwa powody, przez które uczeń oblewa maturę. Albo jest
matołem, albo pytania układał matoł - mawiała prof. Elżbieta Klonowska, moja
matematyczka z liceum. A co jeśli egzamin maturalny obleje co trzeci uczeń w
Polsce? Według szacunkowych danych, próbnego egzaminu dojrzałości nie zdało
35 proc. maturzystów. W 16 proc. szkół oblała połowa, a w kilkudziesięciu
matematyki nie zdało ponad 95 proc. uczniów.

- To niemożliwe, żeby ten rocznik maturzystów był rocznikiem matołów -
twierdzi Wiesława Tomasiak-Wyszyńska, kurator oświaty województwa
Kujawsko-Pomorskiego, gdzie prawie co trzeci nie zdał.

Zgadzają się z tym kuratorzy we wszystkich województwach. To skąd te liczby?

- Zasady nowej matury to jedna wielka pomyłka. Szczególnie polski: nie można
mieć własnych argumentów, jak było do tej pory, tylko trzeba pisać pod
szablon. Rozumiem, że w matematyce może być tylko jeden wynik, ale żeby była
tylko jedna interpretacja wiersza? Nasza nauczycielka z polskiego
powiedziała, że nam współczuje - mówi Marta Trzaska, maturzystka z XLIII
L.O. im. Kazimierza Wielkiego w Warszawie.

U niej w klasie nawet prymusi nie pozdawali. Marne wyniki zaniepokoiły
nauczycieli. Niektórzy rzucają gromy na wojewódzkie komisje egzaminacyjne,
które przygotowały egzamin. - Takie testy podcinają prymusom skrzydła - mówi
o egzaminie z polskiego Joanna Malawska, dyrektor warszawskiego LO im.
Cervantesa. Eksperci z mazowieckiej komisji egzaminacyjnej radzą, by
wynikami egzaminów próbnych zbytnio się nie przejmować, bo "celem próby nie
była diagnoza osiągnięć uczniów, lecz obycie się z formą egzaminu".

Problemy z obyciem się mają też nauczyciele. - Nasza matematyczka ogłaszała
wyniki próbnej matury ze łzami w oczach. Miała do siebie pretensje, że nie
nauczyła nas dobrze. To straszne, jak odgórne zasady egzaminacyjne mogą
zdołować bardzo dobrego nauczyciela. Wychowała 14 laureatów olimpiad
matematycznych - mówi Joanna Dąbrowska z I LO Białymstoku, która też poległa
na matmie. W jej klasie nikt nie zdał tego przedmiotu.

Co na to szefowie nowej matury?

Barbara Czarnecka-Cicha, kierownik Centralnej Komisji Egzaminacyjnej:

70-procentowa zdawalność egzaminu dojrzałości nie odbiega od standardu.
Przyzwyczailiśmy się, że maturę zdaje 90 proc. osób. Ale ta liczba dotyczy
liceów ogólnokształcących. Są jeszcze technika, licea zawodowe i
profilowane. Tam uczy się młodzież mniej zdolna i zdawalność jest dużo
niższa.

Centralna Komisja Egzaminacyjna na swojej stronie www.cke.edu.pl:

"Drogi Maturzysto, ten rok szkolny jest dla Ciebie rokiem szczególnym,
ponieważ przystąpisz do nowego egzaminu maturalnego. Nowa sytuacja budzi
niepokój. Obawy, które pojawiają się przed nową maturą, są naturalną
reakcją".

Reforma...

Był sobie mały, zdolny Jasiu i miał bardzo bogatych rodziców.
Owi rodzice bardzo kochali swojego synka i chcieli mu sprawić przyjemność.
Kiedy zbliżały się piąte urodziny Jasia, zapytali go:
- Jasiu, co chciałbyś dostać na urodzinki? Klocki lego? Dużą koparkę, a może jakąś maskotkę?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu klocki.
Potem Jasio miał komunię, z tej okazji rodzice chcieli mu dać coś wyjątkowego.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać na komunię? Zdalnie sterowany samochód? A może rower? Albo łyżworolki?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu rower.
Potem Jasio skończył szkołę podstawową z samymi szóstkami i dostał się do gimnazjum, rodzice chcieli mu dać coś z tej okazji.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Lego Technics? A może walkmana?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu walkmana.
Potem Jasio skończył gimnazjum, a ponieważ był bardzo zdolny, dostał się do najlepszego liceum w mieście, jako
pierwszy na liście.
Rodzice bardzo się ucieszyli i postanowili dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Wieżę stereo? A może własny telewizor do pokoju? A może komputer?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, się wygłupia i kupili mu komputer.
Potem Jasio zdał maturę ze średnią ocen 6,0, bo, jak wiadomo, był bardzo zdolny, a następnie dostał się na medycynę z najlepszymi wynikami z egzaminów.
Rodzice byli bardzo dumni i chcieli dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny samochód? A może wakacje na Majorce?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jest przemęczone nauką i gada głupoty, i kupili mu samochód.
Potem Jasio skończył studia medyczne z wyróżnieniem i miał przed sobą wspaniałą karierę. Rodzice byli zachwyceni i postanowili zrobić mu jakiś prezent z tej okazji.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może własne mieszkanie? A może wakacje na Karaibach? Albo może własny jacht? A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, ma dziwne pomysły i przestraszyli się, że może jest z nim coś nie tak.
Kupili mu mieszkanie, ale te trzy żółte kuleczki coraz bardziej ich intrygowały.
Tymczasem Jasio postanowił się ożenić z miss świata. Rodzice byli zachwyceni i chcieli dać im jakiś niezwykły prezent ślubny.
Zapytali więc Jasia:
- Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny dom na przedmieściu? A może podróż dookoła świata? A może nowy samochód?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecku już nic nie pomoże i kupili mu dom.
Trochę podumali nad tymi kuleczkami, dlaczego Jasiu tak bardzo chce je dostać, ale nic nie wymyślili...
Minęło wiele lat, rodzice zapomnieli o tych kuleczkach, aż nagle stała się straszna rzecz. Jasiu miał wypadek i umarł. Ale zanim umarł, lekarze zdążyli sprowadzić jego rodziców, którzy zapytali Jasia:
- Czy masz jakieś ostatnie życzenie?
A Jasiu powiedział:
- Tak: chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Wtedy rodzice nie wytrzymali i spytali:
- A po co ci, Jasiu, te trzy żółte kuleczki?
A Jasiu powiedział:
- Te trzy żółte kuleczki chciałem bo...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

...i umarł.